Czy Li-Fi będzie rywalem Wi-Fi?

W warunkach przemysłowych komunikacja wykorzystująca światło widzialne może przyćmić łączność Wi-Fi. Ponieważ diody LED stają się coraz częściej stosowanym źródłem oświetlania pomieszczeń, mogą otworzyć nową drogę do łączenia urządzeń mobilnych z Internetem, oferując przy tym szersze pasmo i krótszy czas odpowiedzi niż ma to miejsce w przypadku Wi-Fi. Taką przynajmniej nadzieję mają niektórzy naukowcy, jak Harald Haas z katedry komunikacji mobilnej na Uniwersytecie w Edynburgu.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Zespół Haralda Haasa wraz z naukowcami z uniwersytetów w Cambridge, Oxfordzie, St Andrews i Strathclyde znajduje się w połowie czteroletniego projektu wartego 5,8 mln funtów, który finansuje brytyjski Engineering and Physical Sciences Research Council. Pracują oni nad ultrarównoległą komunikacją z użyciem światła widzialnego, która wykorzystuje wiele kolorów światła w celu tworzenia połączeń o dużej przepustowości na dystansie kilku metrów. System ten nazwano Li-Fi. Jak mówią badacze, może on uzupełnić lub w niektórych przypadkach zastąpić tradycyjne łącze radiowe Wi-Fi. Jednak biorąc pod uwagę szerokie zastosowanie technologii radiowych przekonywanie do wdrożenie takiego rozwiązania może być żmudną walką.

Na konferencji IEEE Photonics członkowie konsorcjum demonstrowali postępy w pracach. Zespół wykorzystał dostępne w handlu czerwone, zielone i niebieskie diody LED jako nadajniki oraz jako fotodiody do wykrywania światła. Stworzyli z tych elementów system, który może zarówno wysyłać, jak i odbierać dane z szybkością 110 megabitów na sekundę. Podczas nadawania w tylko jednym kierunku doszli do szybkości 155 Mb/s.

Harald Haas mówi, że prezentowana wersja łącza jest ograniczona przez istniejące diody LED i przez zastosowanie diod jako nadajniki i detektory w tym samym czasie. Członkowie konsorcjum stworzyli lepsze diody LED, które zapewniają szybkość transmisji o wartości blisko 4 gigabitów na sekundę oraz działających przy zaledwie 5 miliwatach wyjściowej mocy optycznej i użyciu w odbiorniku fotodiod o dużej przepustowości. Z wykorzystaniem prostego obiektywu w celu zwiększenia odległości, mogą przesyłać dane na 10 metrów z prędkością do 1,1 Gb/s, a wkrótce będą także z prędkością do 15 Gb/s, mówił Harald Haas. Standard Wi-Fi 802.11ad w paśmie radiowym 60 GHz pozwala na blisko 7 Gb/s, zatem Li-Fi to więcej niż podwojenie tej przepustowości.

Aby zbudować lepsze odbiorniki konstruktorzy stosują fotodiody lawinowe, w których uderzenie pojedynczego fotonu produkuje kaskady elektronów, wzmacniając sygnał. Zespół Haralda Haasa pracujący w centrum badawczo-rozwojowym Li-Fi stworzył pierwszy układ odbiornika dla Li-Fi z fotodiodami lawinowymi wbudowanymi w układ CMOS. Układ o powierzchni 7,8 mm² zawiera 49 fotodiod.

Prowadząc osobne prace, Instytut Fraunhofera w Dreźnie (Fraunhofer Institute for Photonic Microsystems) ogłosił zbudowanie hot spota Li-Fi. Frank Deicke, który prowadzi zespół rozwijający Li-Fi w instytucie, mówi, że system będzie najprawdopodobniej korzystał z podczerwieni i będzie przeznaczony dla użytkowników przemysłowych, a nie konsumentów. Hot spot reprezentuje łącze punkt-punkt oferujące szybkość transmisji danych do 1 Gb/s. Można mieć zatem szybkość transmisji danych jak przez kabel USB, ale ważne jest też inna zaleta - opóźnienie w Wi-Fi, czyli czas między wysłaniem sygnału a jego otrzymaniem jest mierzony w milisekundach, natomiast opóźnienie Li-Fi ma wartość rzędu mikrosekund. W przemyśle, gdzie dane muszą przepływać między czujnikami, siłownikami i jednostkami sterującymi z małym opóźnieniem i dużą szybkością, Li-Fi mogłoby być przydatne tam, gdzie Wi-Fi już nie jest.

Zdaniem Franka Deicke Li-Fi może uzupełniać istniejące technologie komunikacyjne, w tym Wi-Fi oraz Gigabit Ethernet. Na razie jego grupa nie skupia się na połączeniu rozwiązania z oświetleniem ogólnym, jak proponuje Harald Haas. Brytyjczyk spodziewa się, że diody LED będą w przyszłości ewoluować stając się nie tylko źródłem światła, tak jak telefon z urządzenia do komunikacji stał się przenośnym komputerem. - Za 25 lat każda żarówka w domu będzie miała moc obliczeniową taką jak telefon dzisiaj. Będzie ona w przyszłości wykorzystywana jako oświetlenie, ale już tylko w postaci jednej z wielu udostępnianych przez nią funkcji - mówił Harald Haas.

źródło: University of Edinburgh, IEEE Spectrum

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Li-Fi - rynkowa nisza czy technologia masowa?
STMicro licencjonuje wspierane przez Rosję moduły Wi-Fi do układów SoC
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Komunikacja
Cisco otworzyło w Krakowie laboratorium sieci dla AI. Niemal 400 szaf serwerowych i 4 MW mocy IT
Zasilanie
Agrowoltaika jako odpowiedź na rosnące problemy energetyczne
Produkcja elektroniki
Infineon i Wolfspeed zawierają umowę na dostawy 200-milimetrowych podłoży z węglika krzemu
PCB
Firma Printed Circuit Board Technology wyróżniona tytułem "Brylant Polskiej Gospodarki 2025"
Komponenty
Kingston zdominował światowy rynek modułów DRAM - firma osiągnęła 62% udziału
Produkcja elektroniki
Infineon otwiera nowy hub produkcyjny w Tajlandii - strategiczne zwiększenie mocy i odporności łańcucha dostaw
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Październik 2026
Magazyn
Wrzesień 2026
Magazyn
Sierpień 2026

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów