W ostatnich miesiącach temat półprzewodników ponownie znalazł się w centrum zainteresowania zarówno przemysłu, jak i administracji publicznej. Dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji i centrów danych zwiększa globalny popyt na zaawansowane układy scalone, a Europa konsekwentnie realizuje strategię wzmacniania własnych kompetencji technologicznych. W tym kontekście szczególnie istotne staje się pytanie o rolę Polski w budowanym właśnie europejskim ekosystemie półprzewodników.
Temat ten był osią biznesowego lunchu „Rozwój branży półprzewodnikowej w Polsce”, który odbył się 23 czerwca w Centrum Informacyjnym PAIH w Warszawie. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele przemysłu, organizacji branżowych, instytucji publicznych oraz mediów specjalistycznych.
Od raportu do dyskusji o przyszłości przemysłu
Centralnym punktem wydarzenia była premiera raportu „Branża półprzewodników w Polsce 2026”, przygotowanego pod patronatem Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu. Dokument przedstawia aktualną sytuację sektora półprzewodnikowego w Polsce, analizuje pozycję Europy w globalnym łańcuchu dostaw oraz wskazuje obszary, w których Polska może budować swoją przewagę konkurencyjną.
W trakcie panelu dyskusyjnego „Polski eksport i inwestycje zagraniczne: ścieżki rozwoju branży półprzewodników w Polsce” głos zabrali przedstawiciele różnych części rynku: Rafał Bugyi z TRUMPF Huettinger, Igor Deryło z klastra microEPC, Filip Granek z XTPL oraz Łukasz Lanski z Zagranicznego Biura Handlowego PAIH w Tajpej. Dyskusja koncentrowała się wokół możliwości rozwoju krajowego ekosystemu półprzewodników, współpracy międzynarodowej oraz szans związanych z napływem nowych inwestycji do Europy.
Nie ma Przemysłu 4.0 bez półprzewodników
Jeszcze kilka lat temu półprzewodniki były tematem kojarzonym głównie z branżą elektroniczną. Dziś stanowią fundament praktycznie wszystkich procesów związanych z cyfrową transformacją przemysłu. Układy scalone odpowiadają za działanie sterowników PLC, robotów przemysłowych, systemów wizyjnych, urządzeń IoT, falowników, napędów, infrastruktury telekomunikacyjnej oraz systemów AI.
To właśnie dlatego bezpieczeństwo dostaw komponentów elektronicznych stało się jednym z kluczowych wyzwań współczesnej gospodarki. Jak wskazują autorzy raportu, produkcja półprzewodników należy do najbardziej złożonych procesów przemysłowych na świecie i opiera się na globalnym łańcuchu dostaw obejmującym tysiące firm oraz setki wyspecjalizowanych technologii.
Polska bliżej europejskiego centrum półprzewodników
Szczególną uwagę podczas prezentacji raportu zwrócono na rozwijający się ekosystem obejmujący Saksonię, Czechy i Polskę. Region ten już dziś skupia liczne zakłady związane z produkcją półprzewodników i jest wskazywany jako jeden z najważniejszych ośrodków rozwoju tej branży w Europie.
Wśród ekspertów coraz częściej pojawia się opinia, że Polska nie musi konkurować w najbardziej kapitałochłonnym segmencie produkcji wafli krzemowych. Znacznie większy potencjał może tkwić w obszarach związanych z montażem, testowaniem i pakowaniem układów scalonych, a także w rozwoju wyspecjalizowanych technologii, fotoniki, elektroniki przemysłowej i działalności badawczo-rozwojowej.
To podejście znajduje odzwierciedlenie również w międzynarodowych analizach. Polska jest dziś postrzegana jako jedna z najbardziej atrakcyjnych lokalizacji dla inwestycji związanych z procesami back-end, obejmującymi końcowe etapy produkcji półprzewodników.
Szansa dla automatyki i elektroniki przemysłowej
Z perspektywy czytelników magazynu APA szczególnie interesujący jest fakt, że rozwój sektora półprzewodników będzie miał bezpośredni wpływ na wiele obszarów nowoczesnego przemysłu. Coraz bardziej zaawansowane systemy automatyki, robotyki, sztucznej inteligencji czy przemysłowego Internetu Rzeczy wymagają nie tylko większej liczby układów scalonych, ale również nowych technologii ich integracji i pakowania.
Eksperci wskazują, że właśnie technologie związane z zaawansowanym pakowaniem półprzewodników oraz integracją wielu układów w jednym module będą jednym z najszybciej rozwijających się segmentów rynku w nadchodzących latach. To z kolei może otworzyć nowe możliwości zarówno dla firm elektronicznych, jak i przedsiębiorstw dostarczających rozwiązania dla automatyki przemysłowej.
Więcej niż pojedyncza inwestycja
Premiera raportu oraz towarzysząca jej dyskusja pokazały, że przyszłość polskiego sektora półprzewodników nie powinna być oceniana wyłącznie przez pryzmat pojedynczych inwestycji. Znacznie ważniejsze wydaje się budowanie kompetencji technologicznych, rozwój współpracy pomiędzy przemysłem, nauką i administracją oraz wykorzystanie szans wynikających z transformacji europejskiego rynku.
Dla sektora automatyki, elektroniki przemysłowej i Przemysłu 4.0 oznacza to jedno – półprzewodniki stają się nie tylko strategicznym komponentem współczesnych urządzeń, ale również jednym z fundamentów konkurencyjności nowoczesnej gospodarki. Wiele wskazuje na to, że Polska ma szansę odegrać w tym procesie znacznie większą rolę, niż mogłoby się wydawać jeszcze kilka lat temu.
Katarzyna Gugała