Czwartek, 23 stycznia 2020

Rolnictwo jako klient na elektronikę

Dużo startupów i firm elektronicznych szuka perspektywicznych obszarów, w których warto rozwijać biznes. W naturalny sposób pomysły na aplikacje powstają dla inteligentnego domu czy automatyki budynkowej, bo inżynierowie spędzają w biurach wiele czasu i mają wówczas możliwość obserwacji i analizy potrzeb oraz perspektyw. Światowy przemysł elektroniczny dostrzegł już także potencjał drzemiący w rolnictwie i na rynku pojawia się coraz więcej produktów dla tego sektora.

Rolnictwo jako klient na elektronikę

Przykładem obszaru będącego biznesowym celem jest tutaj IoT, ale podobnie jest z motoryzacją i elektromobilnością, medycyną, rekreacją i rozrywką – takie i podobne dziedziny są częścią życia wielu projektantów i pomysłodawców elektroniki i mam wrażenie, że ma to wpływ na to, że szukają rozwoju głównie w znanych tematach i kierunkach. Rolnictwo jednak inspiruje w o wiele mniejszym stopniu, bo wymaga zmiany środowiska życia na inne, oderwania się od komputera i miasta, i to nie na chwilę - w ramach jednodniowej wycieczki. Tymczasem w warunkach polskich rozwój aplikacji elektronicznych dla rolnictwa, ogrodnictwa i sadownictwa wydaje się szczególnie perspektywiczny, gdyż jesteśmy znaczącym producentem żywności, także na eksport, i mamy potencjalnie duży rynek lokalny.

Najważniejszą grupą produktową jest tutaj specjalne oświetlenie LED-owe, gdzie widmo promieniowania dobrano pod kątem potrzeb roślin. Takie diody produkują wszyscy znaczący producenci i na rynku jest wiele specjalnych opraw przeznaczonych do naświetlania roślin. Co więcej, w krajach azjatyckich nowością są farmy pionowe – wielopiętrowe miejskie szklarnie, gdzie w oświetlanych LED-ami inspektach uprawiane są owoce i warzywa. Piętrowa struktura obiektu zapewnia możliwość budowy w warunkach wielkomiejskich i dużą wydajność z zajmowanej powierzchni. Zyskiem z lokalizacji blisko odbiorców są małe koszty transportu oraz możliwość pełnej kontroli procesu wzrostu roślin, a więc produkcji żywności ekologicznej. Kolejny czynnik to zawsze świeży towar, bez konieczności chemicznego hamowania psucia się owoców i warzyw w czasie transportu i w sklepach, a więc też mniejsze straty.

W zakładanie pionowych farm zaangażowały się firmy Amazon i Alphabet, które wsparły projekt budowy 300 takich obiektów w Chinach. W tym samym kraju startup Plenty rozpoczął w oparciu na funduszach inwestycyjnych Softbanku realizację wartego 200 mln dolarów projektu budowy farm, które mają dostarczać żywność organiczną. W Chinach zanieczyszczenie środowiska jest dość duże, dlatego żywność z farm działających na czystej wodzie i podłożu będzie miała wzięcie, nawet gdy ceny będą sporo wyższe. W miarę jak efektywność energetyczna lamp LED-owych będzie się zwiększać, taki sposób uprawy roślin będzie coraz tańszy.

LED-y oczywiście nie wyczerpują tego tematu. Postęp technologiczny w elektronice i czujnikach stwarza możliwości realizacji bardziej precyzyjnego systemu produkcji i obróbki plonów, który uwzględnia naturalną zmienność biologiczną i środowisko. Pojawiają się urządzenia do monitorowania i kontroli wielkości produkcji, a zwłaszcza jakości. Jest sprzęt do kontroli klimatu, badania zanieczyszczeń, sterowania nawadnianiem, wentylacją. Laserowo ocenia się dojrzałość owoców, pola obserwuje się z satelitów i na bazie uzyskanych obrazów ustala plany precyzyjnego nawożenia, a zakopane w glebie sensory akustyczne wyposażone w procesory z algorytmami AI ostrzegają o gryzoniach.

Potencjał rolnictwa jako klienta na elektronikę jest duży, a dostępne prognozy wzrostu dla tego sektora rynku przygotowane przez Yole Developpement mówią o ponad 20-procentowym wzroście sprzedaży na najbliższe 5 lat. To znacznie więcej niż dla innych rynków, co pośrednio potwierdza pojawiające się nowe otwarcie. W warunkach krajowych jest to też rynek coraz bardziej zamożny, co jest efektem 15 lat korzystania z europejskiej polityki rolnej i systemu dopłat. Liczba firm specjalizujących się w elektronice dla rolnictwa jest na tyle mała, że sugeruje to niewielką konkurencję. Wydaje się, że warto oderwać się od biurka i pojechać na wieś po inspiracje do rozwoju.

Robert Magdziak

Polecane

Nowe produkty

Zobacz również