Dystrybucja podzespołów elektronicznych
Na rynku dystrybucji cały czas panują trudne warunki, będące splotem wielu czynników jak niestabilna sytuacja w zakresie czasów dostaw, wojna na Ukrainie oraz nienajlepsza sytuacja w gospodarce. Efektem jest widoczna niepewność, ograniczanie ryzyka działalności przez klientów, kupowanie małych partii pod bieżące zamówienia, przesuwanie projektów w czasie i wydłużanie terminu odbioru zakontraktowanego towaru. Taka jest dzisiaj branża dystrybucji. Do plusów zaliczyć można zwiększającą się innowacyjność krajowych przedsiębiorstw i rosnącą świadomość klientów co do technologii i oferty produktowej oraz dostępnych usług.
Ceny wzrosły i to znacząco
Pandemia i późniejszy okres niedoborów wywołał w konsekwencji wzrost cen elementów elektronicznych i to znaczący, w którym podwyżka ceny o 100% w ciągu dwóch lat wcale nie jest niczym rzadkim. Producenci komponentów podnieśli ceny, bo przez długi czas tego nie robili z uwagi na silną konkurencję. Ceny komponentów przez długi okres były też relatywnie niewielkie, co nie pozwalało na wiele inwestycji i szybki rozwój technologii. Alokacja stała się okazją do wyrwania się z dyktatu niskiej ceny, dlatego okres niedoborów okazał się okazją do poprawy rentowności, ale razem z większymi kosztami działalności, podwyżki są duże. Trudno też nie mieć wrażenia, że wszystkie firmy znajdujące się w łańcuchu dostaw zwiększyły swoje marże, bo mogły to zrobić i wykorzystały chwilę. W efekcie ceny zwiększyły się więcej niż wynikałoby to ze wskaźników makroekonomicznych.
Najważniejsze czynniki o charakterze negatywnym dla rynku dystrybucji
Listę najbardziej istotnych czynników negatywnie oddziałujących na rynek dystrybucji otwiera konkurencja ze strony źródeł azjatyckich. W ostatnich trzech latach znaczenie tamtejszych sprzedawców i azjatyckich platform internetowych wyraźnie wzrosło, wraz z rosnącymi cenami na rynku europejskim, kłopotami z dostępnością komponentów oraz coraz lepszymi mechanizmami logistyki towarów z Azji. Długie terminy dostaw cały czas są wymieniane jako problem i faktem jest, że te kłopoty trwają bardzo długo w porównaniu do poprzednich lat. Przeszkadza też kiepska sytuacja w gospodarce krajowej oraz zaostrzająca się konkurencja.
Źródła dalekowschodnie
Skutkiem znaczącego wzrostu cen komponentów elektronicznych w ostatnim okresie jest wzrost znaczenia źródeł dalekowschodnich. Wielu specjalistów postrzega to wręcz na naszym rynku jako inwazję, gdyż część tamtejszych firm dystrybucyjnych ma już przyczółki w postaci biur handlowych i mocno penetruje nasz rynek. Warto przez chwilę zastanowić się skąd to wynika.
Po pierwsze, wiele podzespołów trudno jest obecnie kupić u krajowych dystrybutorów. Za grupę problemów odpowiadają długie czasy dostaw i niedobory z ostatnich dwóch lat. One jeszcze nie przeminęły całkowicie i cały czas oddziałują negatywnie na rynek, zmuszając klientów do szukania alternatywnych źródeł zaopatrzenia.
Na skutek problemów w niedostępnością wiele pozycji produktowych zostało wycofane z ofert dystrybutorów lub nawet przestało być produkowanych. Dotyczy to bardzo wielu elementów mniej chodliwych lub starszej generacji.
Najważniejsze zjawiska pozytywne dla rynku
Bez względu na obecne trudności w gospodarce, które dla branży elektroniki są oczywiście przejściowe, rynek dystrybucji ma przed sobą cały czas dobre perspektywy rozwojowe wynikające z szybkiego rozwoju elektroniki, dużego znaczenia innowacji oraz szybkiej ewolucji technicznej rynku w stronę coraz większej jakości i zaawansowania. Szansę rozwoju dają też rynki zagraniczne, bo pozwalają ominąć wiele ograniczeń charakterystycznych dla lokalnych uwarunkowań, takich jak duża konkurencja lub mała chłonność niszowych sektorów. Start-upy, w których nie tak dawno pokładano tak wielkie nadzieje i oczekiwania, nie wydają się tworzyć dla omawianego sektora rynku znaczącej wartości.
Dystrybutorzy ustalają wysokie ceny na wiele pozycji ofertowych mniej popularnych, rekompensując sobie koszty ich magazynowania, niemniej często wzrost ten jest niewspółmiernie duży w odniesieniu do funkcjonalności tych komponentów. Skutkiem jest to, że taki postawiony pod ścianą klient kupi potrzebną część w Chinach, bo stworzona u nas bariera cenowa okaże się nie do przejścia.
Podobnie jest z elementami mniej popularnymi, starszymi i niedawno wycofanymi z produkcji. One cały czas są w użyciu i są potrzebne. W kraju ich nie ma lub mają zaporowe ceny, które nie mają nic wspólnego z rozsądkiem. Takie sytuacje też powodują, że klienci kierują swoją uwagę na Daleki Wschód, bo jakoś tak się dzieje, że tamte elementy nie tylko są dostępne, ale często są tańsze. Najbardziej jest to widoczne na komponentach mniej typowych i starszych.
Kolejnym powodem rosnącej popularności dalekowschodnich źródeł zaopatrzenia jest coraz lepsza (szybsza i tańsza) logistyka towarów, większa kontrola rzetelności działających tam sprzedawców, możliwość zwrotu ograniczająca ryzyko transakcji. W wielu przypadkach usługi logistyczne platform chińskich są podobne jak mamy u nas, a różnica dotyczy wyłącznie czasu dostawy.
========