Braki dostaw japońskich czujników uderzają w motoryzację

| Gospodarka

Producenci samochodów w Japonii i na całym świecie stanęli przed problemem braku dostaw czujników przepływu powietrza, poinformowała IHS Automotive firma badania rynku. Poza mniejszą produkcją samochodów w Japonii spowoduje to najprawdopodobniej zahamowanie rozwoju rynku motoryzacyjnego w skali globalnej. Już w maju produkcja samochodów może przez to być mniejsza nawet o 30%.

Braki dostaw japońskich czujników uderzają w motoryzację

Rys. 1. Rynek półprzewodników motoryzacyjnych w podziale na grupy produktowe (wg Strategy Analytics, 2009 r.)

Dostawy czujników przepływu ucierpiały wskutek trzęsienia ziemi i tsunami, które zniszczyły fabrykę elektroniki samochodowej Hitachi w Sawa w regionie Ibaraki. IHS Automotive twierdzi, że Hitachi dostarczał około 60% czujników przepływu powietrza (Airflow Sensor) wykorzystywanych przez największych światowych producentów: Forda, GM, Renault-Nissan, Toyotę czy Volkswagena. Czujniki przepływu są stosowane w układach sterowania pracą silnika (ECU) do pomiaru ilości powietrza pobieranego do komory spalania, co warunkuje elektroniczną regulację wtrysku paliwa.

Są one również wykorzystywane w klimatyzacji. Producentom samochodów w Japonii i na świecie dała się także we znaki niemożność wznowienia produkcji przez wielu dostawców komponentów oraz długo po kataklizmie wprowadzane przerwy w dostawach prądu. Trudności te dotyczą największych koncernów japońskich, w tym Mitsubishi, Toyoty czy Suzuki. Według IHS Automotive, opóźnienia w dostawach komponentów skłoniły wielu producentów światowych do zmian w produkcji.

Poza podzespołami motoryzacyjnymi, również braki elementów gumowych i plastikowych spowodowały wprowadzenie cięć produkcyjnych przez koncerny GM i PSA. Z powodu braku czujników przepływu, ten ostatni zapowiedział redukcję produkcji o 50% i więcej w fabrykach we Francji, Hiszpanii i na Słowacji, gdzie powstają modele: Peugeot 207, Citroen C3 i inne.

Marcin Tronowicz

Zobacz również