Dobre perspektywy polskiego rynku telekomunikacyjnego

Ustępująca prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej Anna Streżyńska ocenia, że rynek telekomunikacyjny będzie rósł w najbliższych latach. Pod koniec 2010 r. jego wartość wynosiła ponad 42,5 mld zł, co oznacza 15 proc. wzrost w stosunku do 2005 r. Prezes UKE podkreśliła, że w ciągu ostatnich 5 lat ceny internetu w Polsce spadły o ok. 70 proc., natomiast ceny rozmów telefonii komórkowej o ok. 46 proc.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Według niej na rynku telefonii stacjonarnej na koniec 2010 r. liderem nadal pozostawała TP, jednak jej udziały systematycznie maleją na rzecz konkurencji. W 2005 r. TP z 85-proc. udziałem w przychodach pozostawała liderem, a jedynie 15 proc. należało do operatorów alternatywnych. Na koniec 2010 r. udział tych operatorów wzrósł do ok. 32 proc.

Zdaniem Streżyńskiej trudno prognozować, czy w najbliższych latach ceny telefonii komórkowej będą spadały. "Na rynku mobilnym planujemy od 1 stycznia 2013 r. poważną obniżkę stawek hurtowych MTR (z obecnych ok. 15 groszy do 3-3,5 groszy - PAP), ale (...) MTR-y nie do końca wiążą się z obecnymi cenami detalicznymi operatorów komórkowych. Ceny są ściśle uzależnione od wolumenu usług, z którego klienci korzystają. Jedni mają ceny bardzo korzystne, inni wysokie. Zobaczymy, co z obniżki MTR-ów wyniknie" - powiedziała.

Streżyńska dodała, że podpisany aneks do porozumienia UKE-TP z 2009 r. jest sygnałem, iż TP zamierza konkurować z telewizjami kablowymi, oferując usługi dostępu do internetu o dużej przepustowości. "Telewizje kablowe mają już niskie ceny internetu o dużej przepustowości. Żeby TP mogła wejść na ten rynek, musi zaoferować jakąś przecenę (usług - PAP)" - powiedziała.

W poniedziałek UKE i TP podpisały aneks do zawartego w 2009 r. porozumienia dotyczącego inwestycji i stawek hurtowych. Zgodnie z aneksem TP wybuduje 220 tys. nowych łączy szerokopasmowych o przepustowości co najmniej 30 Mb/s, a nie jak zakładano wcześniej - powyżej 6 Mb/s.

Zdaniem Streżyńskiej na rynku telefonii stacjonarnej sytuacja pod względem cen jest "ustabilizowana".

Ustępująca szefowa UKE powiedziała też, że Urząd jest coraz bliżej decyzji dotyczącej regulacji rynku operatorów kablowych. "Są lokalizacje, w których telewizja kablowa jest co najmniej tak silnym operatorem, jak TP lub też w niektórych przypadkach inny kluczowy operator stacjonarny. W tych lokalizacjach na razie jeszcze dajemy operatorom kablowym możliwość okrzepnięcia i zbudowania swojej silnej pozycji rynkowej, bo TP miała na to 50 lat, a telewizje kablowe, jeśli chodzi o internet - ok. 12 lat" - wyjaśniła.

Streżyńska podkreśliła, że nie widzi dużego zainteresowania wejściem na polski rynek piątego operatora komórkowego w związku z planowanym przetargiem na częstotliwości 1800 MHz.

"Od momentu, kiedy nasze nieformalne konsultacje (ws. przetargu) zostały ogłoszone, miałam dwie rozmowy z operatorami spoza granic naszego kraju - zupełnie nieformalne, niezobowiązujące zainteresowanie polskim rynkiem. Więc trudno powiedzieć, żeby był tłok, ścisk i bardzo duże zainteresowanie wejściem na nasz rynek. Trzeba pamiętać, że ten kto wejdzie jako piąty, będzie musiał podjąć walkę z tymi czterema, czy właściwie trzema (...), którzy mają szerokie spektrum częstotliwości i którzy mogą zaoferować więcej usług niż ten operator" - powiedziała pytana, jaka jest realna szansa, że UKE dopuści w przetargu na częstotliwości 1800 MHz piątego operatora komórkowego.

Przyznała, że roczny budżet UKE to 85-88 mln zł. "Przynosimy do budżetu państwa zawsze grubo ponad 500 mln zł. Były takie lata, że z uwagi na przetargi przynosiliśmy nawet 900 mln zł. Jesteśmy jednym z niewielu organów administracji, który nie tylko na siebie zarabia, ale również przynosi dodatkowe zyski" - zaznaczyła.

Wśród porażek swojej kadencji wymieniła cyfryzację mediów (UKE w wyniku różnicy zdań z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji wycofał się z prac nad cyfryzacją - PAP).

"Nadal uważam, że model, który próbowaliśmy przeforsować, model aktywnego operatora multipleksu, (który decyduje o tym, jakie programy pojawią się na tym multipleksie - PAP) był modelem bardziej konkurencyjnym" - zaznaczyła. KRRiT zdecydowała się jednak na tzw. operatora pasywnego, który nie decyduje o tym, jakie programy znajdują się na tym multipleksie, a jedynie pełni rolę organizacyjną.

Z końcem stycznia br. Streżyńska przestanie być prezesem UKE, którą to funkcję pełniła od maja 2006 r. Na tym stanowisku zastąpi ją wiceminister administracji i cyfryzacji Magdalena Gaj.

źródło: PAP

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Polsce potrzebna jest nowa polityka technologiczna
Polski rynek IT rośnie wbrew światowemu kryzysowi
Rośnie polski rynek komputerów osobistych
Polski rynek telewizji cyfrowej w czołówce Europy
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Zasilanie
Infineon sfinalizował przejęcie C2i Semiconductors. Wzmocni rozwiązania zasilania dla centrów danych AI
Elektromechanika
Więcej zaawansowanych i wytrzymałych rozwiązań połączeniowych - Farnell nawiązuje współpracę z Amphenol Nexus Technologies
Komunikacja
Europa poniesie olbrzymie koszty usuwania chińskiej technologii
Zasilanie
SMA otwiera w Niemczech nową fabrykę gigawatową. Inwestycja za 80 mln euro wzmocni europejski przemysł OZE
Aktualności
Farnell nominuje dr Sarę Ghaemi na stanowisko Regional Sales Director dla regionów Beneluksu i DACH
Produkcja elektroniki
Electro Welle inwestuje blisko 20 mln zł w rozwój zakładu w Marcinkowicach
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Wrzesień 2026
Magazyn
Sierpień 2026
Targi zagraniczne
Electronica 2026 - targi i konferencja producentów elektroniki

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów