Polska Armia bliżej zakupu średniej wielkości samolotów bezzałogowych

| Gospodarka

Postępowanie w sprawie zakupu przez Polską Armię dronów, bezpilotowych środków latających (BŚL), zostało rozpoczęte na wniosek Sztabu Generalnego, poinformowała w lipcu br. rzeczniczka Inspektoratu Uzbrojenia w MON Małgorzata Ossolińska. Polskie Siły Zbrojne już używają małych, zdalnie sterowanych samolotów zwiadowczych takich jak izraelskie Orbitery i Aerostary z Aeronautics Defense System, a także mini BŚL FlyEye produkowane przez ożarowską spółkę WB Electronics.

Polska Armia bliżej zakupu średniej wielkości samolotów bezzałogowych

To jednak niewielkie lub wręcz miniaturowe samoloty, wykorzystywane do obserwacji i rozpoznania na krótkim dystansie.

Średnie bezpilotowce, jakie mogą być celem zakupu Polskiej Armii, mają udźwig do kilkuset kilogramów, więc oprócz aparatury obserwacyjnej i radarowej mogą przenosić broń, czyli precyzyjne, kierowane rakiety, podało pismo Raport WTO.

Obecnie największe szanse na złożenie oferty dostaw średnich BŚL mają znani liderzy tej wąskiej specjalności, tacy jak izraelski Elbit, producent dronów Hermes, amerykański General Atomics, producent Predatorów i ich następcy MQ-9 Reaper, francuski Dassault czy Northrop-Grumman z USA, producent największych i najdroższych BŚL, Global Hawków.

Marcin Tronowicz

źródło: Rzeczpospolita

Zobacz również