Internet Rzeczy - wartość kryje się w danych, a nie w platformie sprzętowej

Powszechnie uważa się, że sektor IoT charakteryzują trzy główne czynniki wspomagające rozwój: niskie koszty platformy sprzętowej, bezprzewodowość i bezpieczeństwo danych. Umiejętne połączenie ich w jednym produkcie jest codziennym wyzwaniem firm z tego obszaru, tym bardziej, że wartość biznesowa aplikacji IoT nie leży w platformie sprzętowej, ale przede wszystkim w transmisji danych, ich przetwarzaniu oraz wykorzystaniu.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Analitycy Yole obliczyli, że całkowity koszt posiadania urządzenia klasy IoT dzieli się na mniej niż 5% w zakresie kosztu części sprzętowej, 40% w zakresie transmisji danych i ich przetwarzania, oraz 50% w analizie danych i ich zastosowaniu. Ocenili też oni, że średni koszt przygotowania aplikacji IoT to wydatek minimum 250 tys. euro. Dla mniejszych firm stanowi to barierę, ponieważ do tej sumy należy doliczyć koszty przygotowania modelu biznesowego i sprzedaży usług, gdyż w IoT nie chodzi o platformę sprzętową, ale o wartość dodaną jaką ona wygeneruje. Efekt jest taki, że na ryku brakuje aplikacji średniego kalibru, a nie tych specjalistycznych i niszowych, które daje się stworzyć w oparciu o komponenty dostępne "z półki".

 
Typowa platforma sprzętowa dla potrzeb IoT to rozwiązanie coraz bardziej zintegrowane (źródło: Yole Developpement)
 
Kompromisy w protokołach komunikacyjnych

Warto też odnotować, że w sukcesie rynkowym spore znaczenie ma odpowiedni protokół komunikacyjny. Istnieje wiele takich protokołów, które są przeznaczone do aplikacji IoT, zarówno własnościowych, jak i otwartych. Mają one różne funkcjonalności, np. rozwiązanie firmy EnOcean pozwala na obsługę wielu węzłów i zapewnia niski pobór mocy, WirelessHart jest dopasowany do wymagań automatyki przemysłowej, a SigFox opisuje sieć o małej przepustowości, ale o dużym zasięgu.

 
Rozwój technologii IoT, ceny i skala rozwiązań tego typu jako kolejne generacje
 
Protokoły komunikacyjne a pobór mocy przez aplikacje IoT
 
Wartość biznesowa poszczególnych części aplikacji IoT

Ogólnie można wyróżnić 8 cech protokołu komunikacyjnego: wykorzystywane medium komunikacyjne, gęstość, zasilanie, ilość przesyłanych danych, zasięg, geolokalizacja, cena rozwiązania, dostępność i bezpieczeństwo przesyłania danych. Nie ma jednego protokołu do wszystkiego, bo wiele cech jest wynikiem kompromisów, np. zasięg i przepustowość oraz pobór mocy (patrz tabela).

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Do 2023 roku region Azji i Pacyfiku wyda na IoT blisko 400 mld dolarów
We Wrocławiu ruszy pierwsze w Polsce rozwiązanie z zakresu Internetu Rzeczy na skalę miejską
STMicroelectronics i Sigfox połączą w Internecie Rzeczy miliardy urządzeń
Wyświetlacze typu e-papier najlepsze dla urządzeń IoT
Rynek urządzeń IoT - rozwój i ograniczenia
Koncepcja IoT - za nami już cała dekada
Rozwój IoT - czyli cena, zasilanie i komunikacja
Standardy komunikacji bezprzewodowej dla urządzeń IoT
Innowacje w obszarze IoT stają się kluczowym czynnikiem wzrostu systemów embedded
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Zasilanie
Infineon sfinalizował przejęcie C2i Semiconductors. Wzmocni rozwiązania zasilania dla centrów danych AI
Elektromechanika
Więcej zaawansowanych i wytrzymałych rozwiązań połączeniowych - Farnell nawiązuje współpracę z Amphenol Nexus Technologies
Komunikacja
Europa poniesie olbrzymie koszty usuwania chińskiej technologii
Zasilanie
SMA otwiera w Niemczech nową fabrykę gigawatową. Inwestycja za 80 mln euro wzmocni europejski przemysł OZE
Aktualności
Farnell nominuje dr Sarę Ghaemi na stanowisko Regional Sales Director dla regionów Beneluksu i DACH
Produkcja elektroniki
Electro Welle inwestuje blisko 20 mln zł w rozwój zakładu w Marcinkowicach
Zobacz więcej z tagiem: Mikrokontrolery i IoT
Gospodarka
Raspberry Pi zwiększa przychody o 90% dzięki klientom przemysłowym
Technika
Watchdog - przegląd konfiguracji
Technika
Czy każde urządzenie AI musi być połączone z chmurą?

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów