Gorący problem z USB-C

Nie ma najmniejszych wątpliwości, że interfejs USB w wersji C stał się już standardem w elektronice konsumenckiej. Proste w użyciu i wydajne złącze, w którym użytkownik nie musi przejmować się orientacją wtyczki, znalazło swoje zastosowanie nie tylko w telefonach. Mimo że domyślnie USB-C miało być użyte głównie do przesyłania danych i łączenia urządzeń, okazało się ono również niesamowicie użyteczne w kwestii zasilania w urządzeniach mobilnych.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Wraz z ciągłym wzrostem wydajności i mocy obliczeniowej urządzeń rośnie również ich zapotrzebowanie na energię. Mimo starań producentów to właśnie krótki czas pracy po pełnym naładowaniu smartfonów, urządzeń noszonych czy laptopów w dalszym ciągu jest największym problemem. Zdecydowana większość z nich jest w stanie pracować jedynie od kilku do kilkunastu godzin, zanim będzie wymagać ponownego ładowania. Użytkownicy nie mają ochoty czekać wielu godzin na naładowanie swoich urządzeń - im krótszy czas ładowania, tym produkt jest dla nich atrakcyjniejszy.

Podstawowym parametrem branym pod uwagę przy projektowaniu systemów ładowania jest to, ile energii jest potrzebne, aby naładować w pełni baterię. Urządzenia wyposażone w port USB-C nie tylko umożliwiają transfer danych szybszy niż w jakimkolwiek innym standardzie, ale również dużo szybsze i wydajniejsze ładowanie. Podczas gdy dla starszych wersji USB dostępna moc to 2,5-5 W, USB-C dzięki protokołowi Power Delivery zapewnia napięcie od 5 do 20 V i maksymalną moc aż 100 W.

Gorący problem z USB-C

Duża moc transmitowana w ramach USB-C znacząco ułatwia korzystanie z urządzenia, ale utrudnia ono jego zaprojektowanie i produkcję z uwagi na ograniczenia termiczne. Konsumenci oczekują coraz cieńszego i lżejszego sprzętu, dla którego podczas szybkiego ładowania dużym wyzwaniem jest utrzymywanie w temperaturze nie tylko pozwalającej na ich poprawne działanie, ale również komfortowej w dotyku dla użytkownika.

Coraz częściej mimo dużej mocy zapewnianej przez USB-C, małe (a zatem najczęściej używane) urządzenia mobilne nie mogą w pełni jej wykorzystać, aby nie ulec uszkodzeniu. Producenci muszą skupić się na odpowiednim zabezpieczeniu komponentów przed przegrzewaniem, aby umożliwić im korzystanie ze 100% możliwości USB-C, a to nie jest proste.

Teoretyczna uniwersalność

Mimo wielu przeciwności stojących przed producentami standard USB-C otwiera nowe możliwości ładowania urządzeń. Dzięki jego uniwersalności teoretycznie możliwe jest ładowanie każdego urządzenia dowolną ładowarką czy nawet laptopa przy użyciu Power Delivery. W rzeczywistości niestety dalej spora część urządzeń nie jest tak uniwersalna, jednak ten stan szybko zmienia się na lepsze. Jeśli producenci pokonają dość trudną do przejścia barierę termiczną, USB-C może zrewolucjonizować szybkie ładowanie elektroniki także w tych najbardziej mobilnych wersjach.

(PM)

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Nadchodzi USB4 - prędkość przesyłu danych będzie tak duża, jak w przypadku Thunderbolt 3
iPhone z USB-C? Parlament Europejski zadecydował o standardzie ładowania
Ograniczone dostawy układów scalonych do szybkiego ładowania
Ładowarki USB C - kierunek rozwoju dla uniwersalnego przesyłu danych oraz automotive
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Zasilanie
Unia Europejska zaostrza przepisy w kwestii baterii
Zasilanie
Flex przejął EPC Power. Wzmacnia ofertę zasilania dla centrów danych AI
Komunikacja
Orbitalne centra danych przestają być konceptem rodem z sci-fi
Projektowanie i badania
Infineon i ZuriQ rozwijają współpracę nad skalowalnymi procesorami kwantowymi
Komunikacja
Cisco otworzyło w Krakowie laboratorium sieci dla AI. Niemal 400 szaf serwerowych i 4 MW mocy IT
Zasilanie
Agrowoltaika jako odpowiedź na rosnące problemy energetyczne
Zobacz więcej z tagiem: Komponenty
Prezentacje firmowe
Cewki powietrzne POLFER – konstrukcje, zastosowania i produkcja na zamówienie
Prezentacje firmowe
Architektura Intel Twin Lake: wydajne komputery SBC z chłodzeniem pasywnym dla przemysłu
Nowości
Diody transil HXY MOSFET serii SMBJ: ochrona przed przepięciami o mocy 600 W

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów