Dostawa tego samego dnia? Czemu nie!

Kilka tygodni temu Amazon - kiedyś internetowy sklep z książkami, a teraz już praktycznie portal handlowy ze wszystkim - zapowiedział, że w niedalekiej przyszłości planuje wykorzystanie dronów do dostarczania klientom przesyłek błyskawicznie po złożeniu zamówienia z gwarancją dostawy tego samego dnia. Pomysł wydaje się oczywiście abstrakcyjny i w dzisiejszych warunkach rynkowych mało realny, ale z pewnością jest on odzwierciedleniem oczekiwań i potrzeb klientów oraz wskazaniem kierunku zmian.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Krótki czas dostawy stał się w ostatnich latach atutem i wyróżnikiem wielu dużych dystrybutorów katalogowych, którzy mają na tyle sprawny system logistyczny, że są w stanie wysłać zamówione części jeszcze tego samego dnia i dostarczać je w dniu następnym. Mniejsze firmy, dystrybutorzy tradycyjni obsługujący większe zamówienia i producentów OEM realizują dostawy w ciągu kilku dni, o ile oczywiście mają towar na stanie. To samo dotyczy dostawców, którzy mają magazyny poza Europą.

Z pewnością dostawa na drugi dzień zapada klientom w pamięć, przez co kojarzą oni szybką logistykę z usługami wysokiej jakości, a na dodatek łatwo przyzwyczajają się do właśnie takiej obsługi. Wiele osób handel elektroniczny traktuje jako całość, stąd rozwiązania, które proponują duże firmy, nawet te niezwiązane z rynkiem dystrybucji komponentów elektronicznych, przenoszą się na inne branże. Skoro klienci są ci sami, dostawcy nierzadko też podobni, takie same oprogramowanie i inne funkcje też są podobne, to naturalnie oczekuje się też jednakowego traktowania.

W najbliższych latach oczekiwania w stosunku do mniejszych dostawców komponentów w zakresie szybkości reakcji będą rosły, ale nie należy oczekiwać, że żądania kierowane będą tylko i wyłącznie w kierunku dystrybutorów. Producenci elektroniki specjalistycznej i mniejsi wytwórcy ograniczają dzisiaj stany magazynowe i znacznie częściej kupują komponenty dopiero wtedy, gdy są im potrzebne, bez tworzenia zapasów. Z ich punktu widzenia szybka dostawa to praktycznie same korzyści, ale w tym przypadku także i oni będą musieli zapewnić sprawny serwis.

Duża powierzchnia magazynowa i wydajna logistyka czołowych dystrybutorów pozwalają rozszerzyć biznes o usługi magazynowe dla mniejszych specjalistycznych dostawców i producentów urządzeń. Zamiast utrzymywać w firmie magazyn, zatrudniać pracowników do zarządzania zamówieniami i realizacji wysyłek, zamiast inwestować w transport i umowy z firmami kurierskimi, można wynająć półki u dużego sprzedawcy i po połączeniu oprogramowania systemów po obu stronach lub przez specjalizowaną aplikację zyskać możliwość logistyki tak samo sprawnej, jaką mają wielkie firmy i per saldo tańszej. Amazon już tak robi.

Połączenie usług produkcyjnych typu EMS z prowadzeniem magazynu gotowych wyrobów dla klientów nie wydaje się wielkim problemem. Dodanie do tego wydajnych usług logistycznych też jest możliwe, ale jeszcze mało popularne, bo niestety w małej skali jest nieefektywne w działaniu, a w dużej kosztowną inwestycją. Ale przykład Amazona dowodzi, że magazyn i wysyłka to kolejne działy, które w przyszłości staną się kupowaną usługą.

Robert Magdziak

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Parcelcopter zapewni dostawę tego samego dnia
Przesyłki z Amazona będą dostarczać drony
Qualcomm sprzedaje dział logistyki i transportu
Zobacz więcej w kategorii: Opinie
Pomiary
Lokalizacja bez GPS-a coraz bardziej potrzebna
Pomiary
Instrument-as-a-Software - instrumenty pomiarowe definiowane programowo
Pomiary
Czujniki kwantowe – przyszłość metrologii
Produkcja elektroniki
Certyfikacja: ufność czy ograniczone zaufanie?
Zasilanie
Zasilanie pionowe lekarstwem na problemy z integralnością
Zasilanie
Zasilanie 0,3 V w układach cyfrowych
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Październik 2026
Magazyn
Wrzesień 2026
Magazyn
Sierpień 2026

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów