Czy energia i moc to jedno i to samo?

Tak sformułowane tytułowe pytanie zadanie w branżowym miesięczniku dla elektroników wydaje się nie na miejscu, ale czytając dzisiejszą prasę, wiadomości płynące z mediów, zaczynam mieć wątpliwości, czy wszyscy mówimy jednym językiem. Dzisiaj wszędzie mówi się o energooszczędności, każdy nowy produkt po prostu musi mieć taką cechę, a wiele technologii, rozwiązań układowych bije co chwila nowe rekordy w tym obszarze. Niemniej często energooszczędność opisywana jest błędnie jako "niski pobór energii" lub "małe zużycie mocy". Ci, którzy jeszcze się bardziej gubią w terminologii, zamiast energii i mocy używają terminu "lepsza wydajność" licząc chyba na to, że czytający zorientuje się, co mają na myśli.

Posłuchaj
00:00

Wątpliwości, czy wszyscy rozumieją, co kryje się za energią i mocą, można nabrać próbując zrozumieć plany urzędników UE, którzy po sukcesach regulacji na rynku oświetlenia teraz jeszcze bardziej na serio wzięli się do oszczędzanie energii, zakazując produkcji i importu do UE odkurzaczy o mocy powyżej 1600 W. Co więcej, w planach rysują się kolejne możliwe ograniczenia, tym razem dotyczące suszarek do włosów, czajników, a nawet smartfonów! Na razie plany urzędników mówią o tym, że maksymalna moc odkurzaczy od 2017 roku nie może przekraczać 900 W, właśnie po to, aby oszczędzać energię.

Zawsze wydawało mi się, że odkurzanie, gotowanie lub suszenie włosów urządzeniem o mniejszej mocy trwa po prostu dłużej i bilans energetyczny w sumie się nie zmienia. Wprawdzie w odkurzaczu można jeszcze liczyć, że jakiś zaawansowany silnik, zaawansowany układ sterowania do niego i nowoczesna turbina są w stanie zapewnić taki sam ciąg ssania przy mniejszej mocy, ale dlaczego zatem ogranicza się moc silnika, a nie ciąg turbiny przeliczony na wat mocy zasilania? W przypadku czajnika jest jeszcze gorzej, bo trudno liczyć na zryw technologii, gdy bazuje on na zwykłej grzałce. Argumentacja o oszczędzaniu energii jeszcze bardziej zmusza do zastanowienia się, czy wszyscy rozumieją różnicę między energią a mocą.

Większość takich wymuszonych zmian prowadzi do patologii, czego doskonałym przykładem są żarówki wolframowe, sprzedawane mimo zakazu przez cały czas jako produkty specjalne. Nikt nie mówi też wprost o tym, że skomplikowane technologie i rozwiązania układowe stosowane w wielu energooszczędnych urządzeniach są kosztowne, a ich produkcja też pochłania energię elektryczną, surowce, prowadzi do zanieczyszczenia środowiska, przez co per saldo oszczędności na pewno nie są tak duże, jak wynika z prostych obliczeń, a nierzadko mogą być wręcz iluzoryczne.

Patrząc na sprawność energetyczną i ceny oświetlenia LED, można z kolei dojść do wniosku, że w walce o energooszczędność urządzeń w naszym środowisku wiele działań podejmuje się bez względu na cenę, jaką trzeba za nie zapłacić. Pierwsza lepsza żarówka LED o takiej samej wydajności świetlnej pobiera z sieci moc około 20-30% mniejszą niż świetlówka kompaktowa, ale kosztuje blisko czterokrotnie więcej. Różnica w cenie zwróci się po nawet 10 latach i należy mieć nadzieję, że oświetlenie LED będzie w stanie pracować tak długo bezawaryjnie. Niestety gwarancję producenta, że tak będzie, otrzymuje się tylko na 2 lata, przez co wiele osób tę niesymetrię i zakazy wprost nazywa spiskiem żarówkowym.

Bezsprzecznie o energooszczędność urządzeń trzeba się troszczyć i warto inwestować w takie technologie. Ale błędem jest patrzenie na nią przez pryzmat jednego produktu, komponentu lub szczegółu, bo wiadomo, że liczy się całość oddziaływania na środowisko, tzw. carbon footprint. Mówiąc o oszczędzaniu energii, warto też tak formułować myśli, aby nikt nie miał wątpliwości, że energia i moc nie są synonimami oraz że droga od redukcji pobieranej mocy do ograniczenia zużycia energii jest bardzo długa.

Robert Magdziak

Powiązane treści
Zbudowano najcieńsze i najbardziej energooszczędne diody LED
Firma ARM wprowadza serię najbardziej energooszczędnych, 64-bitowych procesorów Cortex A50
Zobacz więcej w kategorii: Opinie
Komunikacja
5G - gdzie jest zapowiadana rewolucja?
Produkcja elektroniki
Ile zapłacimy za kryzys wokół firmy Nexperia?
Aktualności
AI zapewni dynamiczny cennik w e-commerce
Projektowanie i badania
Open EDA stworzy chip
Komponenty
Nadciąga "chipflacja" - szybko zmienią się ceny
Projektowanie i badania
Czy oprogramowanie narzędziowe nie ma wartości?
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Grudzień 2025
Magazyn
Listopad 2025
Informacje z firm
Grupa RENEX zaprasza na targi Evertiq EXPO Warszawa 2025

Bonding optyczny made in Poland

W świecie nowoczesnych wyświetlaczy detale mają znaczenie. Jeden milimetr kieszeni powietrznej potrafi zadecydować o tym, czy obraz na ekranie będzie zachwycał kontrastem i głębią, czy zniknie pod warstwą refleksów. Dlatego właśnie bonding optyczny – precyzyjne łączenie wyświetlacza z panelem dotykowym lub szybą ochronną – stał się symbolem jakości w projektowaniu interfejsów użytkownika. A w Polsce liderem tej technologii jest firma QWERTY Sp. z o.o., jedyny krajowy producent, który wykonuje bonding we własnej fabryce, bez podzlecania procesów za granicę.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów