Lokalizacja w pomieszczeniach właśnie staje się rzeczywistością

Systemy nawigacji satelitarnej są dzisiaj codziennością, a konstelacja satelitów GNSS w połączeniu ze znakomitymi odbiornikami zapewnia wyznaczenie pozycji z dokładnością kilku metrów i to bez sięgania po zaawansowane rozwiązania sprzętowe. Takie możliwości są obecnie traktowane jako codzienność i wykorzystuje je mnóstwo usług i systemów monitoringu. Trudno nawet jest wymienić te najważniejsze.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Oczywiście apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc coraz częściej potrzeba lokalizacji obiektów pojawia się w pomieszczeniach zamkniętych, tj. bez widoczności nieba. Wprawdzie czułość odbiorników satelitarnych jest bardzo duża, ale nie na tyle, aby pozycję dało się wyznaczyć w budynku bez okien, w dowolnym miejscu, szybko i dokładnie. 3-metrowa dokładność na zewnątrz wydaje się wynikiem bardzo dobrym, ale w pomieszczeniach przydałaby się o rząd wielkości lepsza. Pozwoliłoby to na nawigację pojazdów autonomicznych w magazynach, lokalizację produktów na półkach, kontrolę pacjentów w szpitalach i pewnie setki innych zastosowań.

Pomysłów na realizację lokalizacji wewnątrz pomieszczeń było już wiele, a sama idea nie jest też nowa. Ale nie chciały się one przyjąć, bo rynek czekał na rozwiązanie tanie, standardowe i najlepiej niewłasnościowe, czyli nieprzypisane do jakiejś firmy. Były to często rozwiązania za drogie, jak np. bazujące na komunikacji UWB.

Jest duża szansa, że uda się tego dokonać z wykorzystaniem Bluetooth. Dwa lata temu w wersji 5.1 pojawiły się funkcje takie jak AoA (angle of arrival) i AoD (angle of departure). Pozwalają one lokalizować obiekty z dokładnością do kilkunastu centymetrów, niezależnie od tego, czy są w ruchu, czy nieruchome. Określają one kierunek, skąd sygnał radiowy przychodzi i podobnie jak satelitarny GPS, AoA i AoD zależą od dokładnego czasu emitowanych sygnałów, aby określić, gdzie znajduje się odbiornik w stosunku do nadajnika.

W przeciwieństwie do GPS, AoA/AoD nie są trójwymiarowe i nie wymagają "konstelacji" nadajników, tylko jednego. Są stosunkowo tanim sposobem w implementacji i wykorzystują to samo pasmo 2,4 GHz, z którego korzysta teraz Bluetooth. AoA i AoD dają ten sam wynik, ale dochodzą do odpowiedzi na różne sposoby. Największą różnicą jest to, czy większość pracy wykonuje nadajnik, czy odbiornik. W AoA nadajnik (mobilny obiekt lokalizowany) wysyła w przestrzeń sygnał typu ping z użyciem pojedynczej anteny, a odbiornik (zamocowany do ściany) za pomocą zestawu anten wykrywa niewielkie różnice w taktowaniu sygnału kwadraturowego IQ, co pozwala wywnioskować, z jakiego kąta został wysłany sygnał. Nie ma informacji o odległości ani wysokości, ale może to wystarczyć w prostszych aplikacjach. W innych można użyć kilku odbiorników i mieć pozycję w 3D. AoD działa w ten sam sposób, niemniej w odwrotnej kolejności. Nadajnik ma wiele anten, a odbiornik tylko jedną. To nakłada większe obciążenie na nadajnik, ale za to odbiorniki są proste i nie muszą być nawet zgodne z Bluetooth 5.1.

Najważniejsze jest to, że w ostatnich miesiącach na rynku pojawiły się tanie chipy z obsługą AoA. Proponują je Silicon Labs, Texas Instruments, Nordic i Dialog Semiconductor oraz także firmy chińskie. To dobrze wróży rozwojowi, bo w kolejce po takie produkty czekają klienci z obszaru logistyki towarów i opieki medycznej. Firmy logistyczne chcą śledzić towary na półkach, wózki transportowe, a nawet pracowników poruszających się po zatłoczonych obiektach o słabej widoczności.

Z drugiej strony użytkownicy opieki zdrowotnej mają możliwość śledzenia lokalizacji cennego mobilnego sprzętu diagnostycznego, lekarzy i pacjentów. Na razie szybciej rozwija się lokalizacja z użyciem AoA, bo jest tańsza, jednak planowane dodanie obsługi AoD do smartfonów może to zmienić. Dzięki temu będą one pozwalały znaleźć miejsca i drogi w szpitalach, muzeach, dworcach i innych trudnych do nawigacji przestrzeniach. Celem jest zapewnienie taniej lokalizacji wewnątrz budynków dla bateryjnych aplikacji IoT. Wydaje się, że jesteśmy u progu gwałtownego otwarcia rynku na takie możliwości.

Robert Magdziak

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
System lokalizacji osób w obiektach zamkniętych
Czy już nadszedł czas na Terrestrial GNSS?
Rozwój Internetu Rzeczy zaczyna nabierać tempa
Moduły "double chip" sposobem na integrację technologii komórkowej i GNSS bez kompromisów
Leonardo dostarczy zegary atomowe dla systemu Galileo
GIANO - europejski odbiornik GALILEO z satelitarną ochroną antyspoofingową
UE zamawia nową generację satelitów Galileo
Zobacz więcej w kategorii: Opinie
Pomiary
Lokalizacja bez GPS-a coraz bardziej potrzebna
Pomiary
Instrument-as-a-Software - instrumenty pomiarowe definiowane programowo
Pomiary
Czujniki kwantowe – przyszłość metrologii
Produkcja elektroniki
Certyfikacja: ufność czy ograniczone zaufanie?
Zasilanie
Zasilanie pionowe lekarstwem na problemy z integralnością
Zasilanie
Zasilanie 0,3 V w układach cyfrowych
Zobacz więcej z tagiem: Aktualności
Gospodarka
Farnell nominuje dr Sarę Ghaemi na stanowisko Regional Sales Director dla regionów Beneluksu i DACH
Informacje z firm
Firma WIN SOURCE na targach ITM Industry Europe 2026 - wsparcie rozwoju łańcucha dostaw europejskiego przemysłu wytwórczego
Gospodarka
Sztuczna inteligencja wychodzi z centrów danych. Chipy neuromorficzne rewolucjonizują obliczenia brzegowe

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów