Poprawa procesu drukowania pasty dzięki inspekcji metodą przesunięcia interferencyjnego

Już od dawna wiadomo, że w procesie lutowania SMT to właśnie pasta została uznana za główne źródło wad montażowych. Sam proces lutowania przy jej użyciu też jest enigmatyczny - jest to połączenie nauki oraz sztuki i zdecydowanie nie można nazwać go prostym.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Rys. 1. Wzór Moiré

W trakcie prac rozwojowych nad technologią montażu powierzchniowego próbowano wymyślić przeróżne narzędzia, które miały służyć do kontroli jej nakładania. Urządzenia te bazują na najnowszych osiągnięciach w dziedzinie optyki, wykorzystują lasery i skomplikowane systemy wizyjne, umożliwiające szybką i dokładną kontrolę.

Niestety podczas dążenia do ciągłej miniaturyzacji elementów stosowanym powszechnie urządzeniom brakuje dzisiaj wystarczającej dokładności, czasu taktu lub obu tych parametrów naraz. Możliwość rozpoznawania depozytów (miejsc nanoszenia pasty) z rozdzielczością 0,010°, a więc na tyle dobrze, aby zawierzyć urządzeniu w zakresie jakości naszej produkcji i na tyle szybkiego kontrolowania, aby spełnić wymagania wydajności bez nie opóźniania produkcji, stała się dalekosiężnym i najważniejszym celem rozwoju technologii automatycznej inspekcji pasty.

Badania nad interferometrią i przesunięciami fazowymi w obrazach zaowocowały w końcu stworzeniem nowej technologii kontroli pasty i zmieniły sposób jej postrzegania. Zasada działania inspekcji za pomocą fazowego przesunięcia interferencyjnego jest prosta.

Wyobraźmy sobie słońce świecące przez metalowe żaluzje. Promienie słoneczne układają się, tworząc na przemian jasne i ciemne pasy. Odpowiadające im paski pojawiają się prosto na płaskich powierzchniach, takich jak podłogi, stoły, ale gdy krzyżują się z meblami, zmienia się sposób ich układania - zostają przesunięte, tworząc płaską topografię.

Liczba postrzeganych zygzaków zależy od wysokości obiektu oraz względnie także od kąta obserwacji i źródła światła. Okazuje się, że wykonując kilka pomiarów w znanych odstępach czasu, wysokość oświetlanego obiektu można obliczyć matematycznie.

Pomiary interferencyjne

Rys. 2. Diagram przesunięcia interferencyjnego

Na przemian jasne i ciemne paski są znane jako wzór Moiré (rys. 1), a metoda pomiaru w znanych odstępach czasu nazywana jest interferencyjnym przesunięciem fazowym. Na rysunku 2 pokazano system inspekcji firmy Koh Young, który wykorzystuje opatentowaną metodę zastosowania przesunięcia interferencyjnego do pomiaru depozytów pasty lutowniczej.

System dzieli każdy depozyt na malutkie części np. o wielkości 10 μm i następnie mierzy lokalizację i wysokość każdego segmentu. Następnie system oblicza objętość poszczególnych segmentów i tworzy model 3D całego depozytu pasty (rys. 3). Model pomiaru objętości, wysokości i lokalizacji obszaru zostaje zapisany i porównany z idealnym przykładem (rys. 4).

Modelowanie jest niezwykle dokładne i wykazuje powtarzalność i odtwarzalność z różnicami nie większymi niż 10%. Przykładem udanej aplikacji takiego sposobu kontroli produkcji może być firma Victor Corporation, producent komponentów dla elektrowni, która obecnie używa sprzętu firmy Koh Young w celu kontroli prototypów i linii produkcyjnych.

Produkowane przez Victora pakiety zawierają jedne z najmniejszych i najbardziej złożonych pakietów SMT: elementy, w tym chipy w obudowach QFN i SOT 883s, na płytkach ułożone są z odstępem 0,5 mm, a podzespoły pasywne występują w rozmiarze 0201. Płytki są produkowane w panelach od 10 do 20 rzędów, względna liczba depozytów pasty na płytce przekracza 10 000, a większość z nich jest mniejsza niż 0,012".

Oczywiście taki proces technologiczny nie jest niemożliwy do przeprowadzenia, ale z pewnością stanowi nie lada wyzwanie. Firma Victor do kontroli używa technologii przesunięcia fazowego zarówno w trybie online, jak i offline. Zarządzanie procesem online obejmuje wydruki badań przesiewowych pod kątem jakości nakładania i optymalizacji przepustowości tego procesu.

Rys. 3. Elementy depozytu pasty lutowniczej mierzone za pomocą przesunięcia fazowego

Analiza offline to inaczej szablon kwalifikacji i weryfikacji pasty lutowniczej i dobór jej parametrów. Wdrożenie technologii rozpoczyna się od zaprogramowania układania pasty dla płytki PCB. Proces ten zajmuje około 10 minut. W trakcie niego komputer systemowy tworzy wirtualną "golden board", do której są następnie porównywane wykonywane bieżące egzemplarze produkcyjne.

Urządzenie kontrolne na podstawie pliku Gerber, zawierającego wszystkie informacje o aperturach, tworzy wzorcową, teoretyczną płytkę golden board, łącznie z wyliczoną wysokością depozytu pasty na podstawie grubości szablonu. W programie sterującym działaniem systemu kontrolnego można zdefiniować szereg parametrów inspekcyjnych, zawierających dopuszczalne odchylenia.

Typowym zestawem startowym dla parametrów granicznych jest minimum 50% i 150% maksimum wysokości szablonu, kalkulacji objętości i 50% przesunięcia pomiędzy środkami pasty i padu. W celu inspekcji jakości drukowania, system skanuje płytki z nadrukowaną pastą i tworzy dodatkowy model. Około 20 sekund zajmuje odczyt ponad 10 000 depozytów, stworzenie modeli i porównanie objętości i lokalizacji mierzonych depozytów.

Jeżeli wszystkie depozyty będą zgodne z założonymi kryteriami, system przystępuje automatycznie do kontroli kolejnej płytki. Jednakże w przypadku wystąpienia depozytów niespełniających założonych kryteriów, urządzenie sygnalizuje błąd i informuje operatora o znalezionych problemach.

Przyczyną wstrzymania kontroli nie musi być koniecznie niedobór pasty lub słaba jakość nadruku - może to być wskazanie zbyt dużej liczby zmian parametrów na płytkach, takich jak rozmiary obwodów, lokalizacja i rozmiar padów, zmiany w solder masce.

Rys. 4. Model 3D mierzonego depozytu - wygenerowany przez komputer

Podsumowując, można powiedzieć, że inspekcja zakończona niepowodzeniem może być spowodowana złym nadrukiem lub też znacznymi zmianami na samej płytce i aby rozpoznać przyczynę, operatorzy mogą uruchomić test, ponownie resetując ustawienia płaszczyzny. Jeżeli weryfikacja zakończy się sukcesem - płytka wraca na produkcję, jeżeli nie, to nadruk pasty zostaje zmyty.

Jak dużo błędów nadrukowywania pasty jest wykrywanych? Zależy to od wykonywanego produktu. Rysunek 5 pokazuje odsetek usuwanych nadruków po obu stronach przykładowej płytki. Mniej skomplikowana dolna strona podczas kontroli charakteryzuje się stopą błędów wynoszącą 1-2%.

Znacznie bardziej złożona górna warstwa PCB ma około 6 do 7% błędów nałożenia pasty w zakresie aktualnej produkcji, przy 12-procentowym maksymalnym skoku błędów w jednym miesiącu.

Gdyby wszystkie wyłapane błędy nie zostały poprawione, to prawdopodobnie wygenerowałyby niesamowite problemy i były źródłem poważnych kłopotów. Wylutowanie i naprawa układów BGA i QFN jest kosztowna i ryzykowna, a co więcej polityka zarządzania produkcją niektórych firm nie pozwala na taki serwis i w przypadku firmy Vicor - takie płytki są złomowane. W takim przypadku niezbędne jest wyłapanie błędów, jeszcze zanim powstaną.

Jak wygląda sterowanie procesem?

Rys. 5. Procentowe ujęcie błędów usuniętych z linii produkcyjnej

Procedury operacyjne związane z realizowanym procesem są powiązane z występującymi błędami. Jeżeli zostanie odnotowane wystąpienie kolejno trzech rzeczywistych błędów - proces jest wstrzymywany i zostaje wezwany zespół specjalistów w celu znalezienia źródła problemu.

Co ciekawe, procedury kontroli jakości nie wymagają potwierdzania zaistnienia problemów lub nie ze strony pracowników - rezultat jest oparty tylko i wyłącznie na wskazaniach maszyny, gdyż jest ona o wiele dokładniejsza od ludzkiego oka i nie ma najmniejszego sensu opierać się w tym przypadku na dodatkowej opinii operatora, dodatkowo wydłużając proces i zwiększając koszty.

Po stronie przygotowania produkcji technolog ma do dyspozycji szereg narzędzi związanych z kwalifikacją (przygotowaniem) szablonu (rys. 6), charakteryzacją efektywności pasty lutowniczej, przygotowaniem i analizą kilku scenariuszy drukowania. Generowane przez wymienione narzędzia dane pozwalają dobrze zrozumieć wpływ dostawców szablonów, producentów pasty na jakość i koszty w produkcji.

Korzyści

Rys. 6. Niewłaściwie wycięty szablon

Dla firmy Vicor zysk z produkcji wzrósł o 3% po wdrożeniu opisanego systemu kontroli jakości pasty - jest to związane ze znaczną i zauważalną obniżką kosztów. Dodatkowo zredukowano opłaty związane z utylizacją i, materiałów i koszt wyrzucanych elementów.

Firma zoptymalizowała także przy okazji zmiany urządzenia cały proces produkcji, co zaowocowało zwiększeniem jej przepustowości, eliminacją błędów drukowania i konieczności czyszczenia płytek. Dodatkowo wprowadzono ulepszone procedury ustawiania drukarek - w oparciu o dokładną analizę danych z urządzenia SPI, która odnosi się do wszystkich elementów mających wpływ na jakość nadruku pasty.

Są firmy, w których testowanie wciąż kojarzy się z kosztem, a nie profitem, a problemy są rozwiązywane przez środki zaradcze, a nie bezpośrednio usuwane. Pozostaje mieć nadzieję, że rozwój globalnej gospodarki wymusi na wszystkich zmianę takiego sposobu myślenia i każda firma będzie zainteresowana każdą szansą na obniżenie kosztów produkcji i wzrost jakości procesu.

PB Technik
pbtechnik.com.pl

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Nowa niskotopliwa pasta lutownicza w ofercie LENZ Sp.j.
Drukowanie i dozowanie pasty lutowniczej i kleju - przegląd urządzeń, metody, problemy
Zobacz więcej w kategorii: Technika
Zasilanie
Zasilacze impulsowe i przetwornice DC/DC oraz DC/AC o mocy od 10 W do 1 kW – parametry, zastosowania i kryteria doboru
Komunikacja
Qualcomm Technologies rozszerza ofertę układów SoC Wi-Fi do zastosowań w IoT
Projektowanie i badania
Badania EMC: dlaczego urządzenia zawodzą i jak przygotować się do certyfikacji?
Komponenty
Zarządzanie alternatywami w prototypowym BOM – klucz do niezawodnego montażu elektroniki
Elektromechanika
Kolej przyszłości napędzana elektroniką. Jak EMC, zarządzanie temperaturą i zasilanie decydują o niezawodności transportu szynowego
PCB
HDI pool Eurocircuits - mikroprzelotki w prototypach i małych seriach PCB
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Październik 2026
Magazyn
Wrzesień 2026
Magazyn
Sierpień 2026

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów