Wady lutowania na fali - jak ograniczyć mostkowanie i niedobory lutu?

Mostkowanie wyprowadzeń, niedostateczne wypełnienie otworów metalizowanych i sople lutownicze to wady, z którymi mierzą się technolodzy montażu przewlekanego i mieszanego. O ich występowaniu decydują nie tylko projekt płytki, topnik i profil podgrzewania, lecz także sposób formowania fali lutowniczej. Jedną z metod jej modyfikacji jest zastosowanie turbulentnej fali Wörthmanna, która może ograniczać liczbę niezgodności, zużycie lutowia i czas kontaktu zespołu z ciekłym stopem.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Najczęstsze wady lutowania

Lutowanie na fali jest stosowane w masowym montażu elementów przewlekanych (THT) oraz zespołów mieszanych, w których po stronie lutowania znajdują się także przyklejone do płytki podzespoły SMD. Technologia wymaga precyzyjnego doboru parametrów: podczas krótkiego kontaktu z ciekłym stopem lutowie musi zwilżyć pola, wypełnić otwory metalizowane, a następnie oddzielić się od płytki bez pozostawienia nadmiaru.

Nieprawidłowy przebieg tych etapów prowadzi do typowych wad i niezgodności. Zestawienie obejmuje również efekt cienia – zjawisko utrudniające prawidłowe zwilżanie.

Mostkowanie i niedobory lutu

Mostkowanie powstaje, gdy nadmiar lutowia pozostaje pomiędzy sąsiednimi polami lub wyprowadzeniami podczas wychodzenia płytki z fali. Ryzyko rośnie przy mniejszym rastrze i większej liczbie wyprowadzeń ustawionych w szeregu. Na tę wadę szczególnie narażone są układy w obudowach SOIC lutowane na fali, w których stop może łączyć kolejne wyprowadzenia.

Niedobory lutu w otworach metalizowanych oznaczają, że stop nie wzniósł się w tulei na wymaganą wysokość. Wypełnienie otworu zależy od zwilżalności tulei i wyprowadzenia, aktywności topnika oraz od ciśnienia i czasu kontaktu z falą. Problem nasila się przy elementach o dużej pojemności cieplnej i na płytkach z rozbudowanymi warstwami miedzi.

Efekt cienia występuje przede wszystkim w zespołach mieszanych. Korpus elementu SMD lub wysokiego komponentu może ograniczać dostęp fali lutowniczej do sąsiednich pól, utrudniając ich prawidłowe zwilżenie. W rezultacie mogą powstawać połączenia niedostatecznie zwilżone.

Formowanie turbulentnej fali lutowniczej

W konwencjonalnych agregatach problem cienia i niedoborów lutu ogranicza się często za pomocą układu podwójnej fali. Pierwsza, turbulentna fala (tzw. chip wave) ułatwia dotarcie lutowia do zasłoniętych pól, a druga, laminarna, sprzyja odprowadzaniu nadmiaru stopu i uzyskaniu równomiernych połączeń. W takim układzie łączny kontakt zespołu z lutowiem może być dłuższy, a większa powierzchnia ciekłego stopu pozostaje narażona na utlenianie.

Inne podejście zaproponował niemiecki inżynier Rainer Wörthmann, który w 1993 r. opatentował moduł pionowych dysz fali turbulentnej. Zamiast pojedynczej szczeliny formującej falę lutowie wypływa przez zespół pionowych dysz, tworząc falę o turbulentnym charakterze przepływu. Rozwiązanie ma ułatwiać dotarcie lutowia do pól i otworów metalizowanych, także w miejscach częściowo osłoniętych przez korpusy elementów.

Rozwiązanie oferuje KONTECH SMT Consulting, oficjalny przedstawiciel autora i właściciela patentu. Według informacji firmy moduł zastosowano w kilku polskich zakładach podczas modernizacji istniejących linii lutowniczych.

Ograniczanie wad połączeń lutowanych

Zmiana charakterystyki przepływu sprzyja zwilżaniu pól lutowniczych. Według KONTECH turbulentna fala stale odnawia lutowie przy powierzchni płytki, co może ułatwiać wypełnianie otworów metalizowanych i dotarcie stopu do miejsc osłoniętych przez komponenty. Firma informuje również o ograniczaniu zjawiska odwilżania.

Turbulentny przepływ ma także ograniczać mostkowanie, zwłaszcza pomiędzy wyprowadzeniami układów SOIC, oraz powstawanie sopli lutowniczych. KONTECH deklaruje redukcję liczby zwarć nawet o 90%. W opublikowanych materiałach nie przedstawiono jednak warunków porównania ani metodyki pomiarów, dlatego wartość tę należy traktować jako deklarowany rezultat, a nie gwarantowany wynik dla każdego procesu produkcyjnego.

Kolejnym aspektem jest obciążenie cieplne. Krótszy czas kontaktu z falą ogranicza ryzyko uszkodzenia komponentów wskutek przegrzania oraz naprężenia wewnętrzne w zespołach montażowych.

Zużycie lutowia i wydajność

Sposób formowania fali wpływa także na zużycie materiałów. W module Wörthmanna wyeliminowano nieruchomą powierzchnię lutowia narażoną na utlenianie, co ma zmniejszać ilość powstającego kożucha tlenków. Dodatkowe znaczenie ma odprowadzanie nadmiaru lutowia.

Według KONTECH zastosowanie tego rozwiązania pozwala ograniczyć zużycie lutowia o 35% w porównaniu z procesem wykorzystującym falę podwójną. Powstaje również mniej kożucha tlenków, co przekłada się na mniejszą ilość odpadów wymagających utylizacji. Dodatkową korzyścią ma być niższe zużycie topnika oraz ograniczenie ilości jego pozostałości.

Krótszy wymagany czas kontaktu pozwala z kolei zwiększyć prędkość przenośnika o około 40%. Wielkości te, podobnie jak dane o redukcji zwarć, są deklaracjami firmy. Rzeczywisty efekt w danym zakładzie zależy m.in. od rodzaju płytek, zastosowanego stopu i ustawień linii.

Modernizacja istniejącej linii

Modernizacja polega na zastąpieniu standardowego modułu formowania fali modułem Wörthmanna i nie wymaga zakupu nowej maszyny. Firma informuje, że rozwiązanie można zamontować w niemal każdym modelu agregatu do lutowania na fali, a sama instalacja trwa około godziny.

Podawany czas dotyczy instalacji modułu. KONTECH nie precyzuje, ile trwa dostrojenie parametrów i walidacja procesu dla konkretnego asortymentu produkcyjnego. Czynności te warto uwzględnić w harmonogramie modernizacji, szczególnie gdy wymagane jest formalne zatwierdzenie zmian procesowych.

Ocena jakości procesu lutowania

Skuteczność każdej zmiany w procesie lutowania trzeba potwierdzić pomiarami, a nie wyłącznie oględzinami po pierwszych seriach. Podstawą jest porównanie liczby i rodzaju niezgodności przed modernizacją i po niej, na tym samym asortymencie i przy znanych parametrach procesu.

Kontrola wizualna pozwala wykrywać mostki, sople i kulki lutu oraz oceniać widoczne części połączeń przewlekanych. Do rozpoznawania pustek i innych niezgodności wewnętrznych wykorzystuje się m.in. badania rentgenowskie. Zgłady metalograficzne i analizy mikroskopowe umożliwiają natomiast szczegółową ocenę struktury złącza, w tym warstw międzymetalicznych (IMC). Badania rentgenowskie, metalurgiczne i mikroskopowe, również z wykorzystaniem skaningowej mikroskopii elektronowej (SEM), należą do usług oferowanych przez KONTECH.

Laboratorium KONTECH posiada również akredytację Polskiego Centrum Akredytacji nr AB 1804, obejmującą określony zakres badań właściwości fizycznych i badań środowiskowych wyrobów elektrycznych oraz elektronicznych.

Dopiero porównanie wyników badań oraz liczby i rodzaju niezgodności pozwala ocenić, czy zmiana sposobu formowania fali przyniosła poprawę jakości w konkretnym procesie – i w jakim stopniu.

Źródło: KONTECH SMT Consulting

Więcej na www.smtkontech.com
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Essemtec na NEPCON ASIA 2026: Innowacje w montażu SMD i Advanced Packaging
Pustki w połączeniach BGA – jak interpretować normy IPC i wyniki inspekcji rentgenowskiej?
Termopad czy pasta termoprzewodząca? Rozwiązania dla elektroniki przemysłowej i użytkowej
Infineon i Wolfspeed zawierają umowę na dostawy 200-milimetrowych podłoży z węglika krzemu
Infineon otwiera nowy hub produkcyjny w Tajlandii - strategiczne zwiększenie mocy i odporności łańcucha dostaw
Rochester Electronics wprowadza Through Life Support 360™ (TLS360™), aby zwiększyć pewność w zakresie cyklu życia półprzewodników
Zobacz więcej w kategorii: Technika
Komunikacja
Lokalizacja UWB w budynkach – od czego zależy dokładność pomiarów?
Optoelektronika
Sterowanie oświetleniem LED - jak ograniczyć migotanie i zapewnić precyzyjną regulację jasności?
Produkcja elektroniki
Pustki w połączeniach BGA – jak interpretować normy IPC i wyniki inspekcji rentgenowskiej?
PCB
Ekranowanie PCB – od standardowych osłon po rozwiązania specjalne
Produkcja elektroniki
Termopad czy pasta termoprzewodząca? Rozwiązania dla elektroniki przemysłowej i użytkowej
Zasilanie
Zasilacze impulsowe i przetwornice DC/DC oraz DC/AC o mocy od 10 W do 1 kW – parametry, zastosowania i kryteria doboru
Zobacz więcej z tagiem: Produkcja elektroniki
Informacje z firm
Essemtec na NEPCON ASIA 2026: Innowacje w montażu SMD i Advanced Packaging
Technika
Pustki w połączeniach BGA – jak interpretować normy IPC i wyniki inspekcji rentgenowskiej?
Informacje z firm
Odwiedź stoisko Farnell na targach Electronica 2026 i odkrywaj innowacje

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów