ARM zezwala na indywidualne modyfikacje listy instrukcji rdzenia Cortex-M na potrzeby klientów

Jedną z największych niespodzianek ostatniej konferencji Arm Techcon było ogłoszenie przez ARM deklaracji wsparcia możliwości wprowadzania dodatkowych instrukcji do architektury procesorów tej firmy. Tak zwana customizacja listy instrukcji w pierwszej kolejności wprowadzona zostanie dla układów z rodziny Cortex-M33. Pierwsze tego typu produkty mają pojawić się w ofercie już w 2020 roku.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Decyzja o zezwoleniu na wprowadzanie dodatkowych, dostosowanych do indywidualnych potrzeb klientów, instrukcji do architektury ARM ogłoszona została na corocznej konferencji Arm Techcon przez CEO firmy. Zmiana ta otwiera nowy rozdział w polityce tego przedsiębiorstwa, niewątpliwie była też długo wyczekiwana przez wielu klientów firmy.

Według analityków i komentatorów branży ruch ten związany jest zapewne z rosnącą popularnością konkurencyjnych rozwiązań, jak np. RISC-V czy produktów firm Tensilica (obecnie część Cadence) lub ARC (obecnie w składzie Synopsys), które od dawna umożliwiały wprowadzanie indywidualnych instrukcji do swoich procesorów. Co więcej, funkcjonalność taka udostępniana była nawet przez wiekową już architekturę MIPS. Na przykładzie wielu projektów udowodniono, że wprowadzenie nawet jednej dodatkowej instrukcji, dostosowanej do potrzeb aplikacji, pozwala czasem znacząco przyspieszyć wydajność systemu oraz ograniczyć zużycie energii elektrycznej.

Nowa funkcjonalność w pierwszej kolejności wprowadzona zostanie do układów z rodziny Cortex-M. W niedalekiej przyszłości zmiany obejmą również prawdopodobnie układy Cortex-R oraz, być może w dalszej przyszłości, Cortex-A. Przewiduje się, że nowe modyfikacje znajdą zastosowanie głównie w przypadku rdzeni mikrokontrolerów montowanych w większych układach typu SoC, jak również w systemach czasu rzeczywistego. Dobrą wiadomością dla producentów jest na pewno fakt, że modyfikacja listy instrukcji nie będzie dodatkowo płatna.

ARM zapowiedziało również wprowadzenie ekstrakomend oraz mechanizmów bezpieczeństwa dla rdzenia Cortex-A. Ponadstandardowe instrukcje mają na celu głównie przyspieszenie operacji na zbiorach danych, co ma przełożyć się na dużo wyższą wydajność w aplikacjach wykorzystujących algorytmy uczenia maszynowego oraz sieci neuronowych. Dodatkowe mechanizmy bezpieczeństwa mają objąć natomiast m.in. kontrolę korzystania ze wskaźników.

Kilka miesięcy wcześniej ogłoszono również nowe zasady udzielania licencji, co przełożyło się na obniżenie opłat licencyjnych w przypadku niektórych najpopularniejszych IP-Core. Zmiany zmniejszają przede wszystkim koszty wejścia wymagane do uruchomienia produkcji układów, pozwalają również na bardziej elastyczne korzystanie z licencji przez mniejszych wytwórców.

Wielu komentatorów zwraca uwagę, że ARM, ogłaszając nowe plany, odpowiada na żądania i potrzeby rynku oraz klientów w sposób wcześniej raczej niespotykany. Znaczący wpływ mają na to na pewno obecne w przestrzeni rynkowej poważne zagrożenia dla przyszłości firmy, przede wszystkim pod postacią wspomnianego już RISC-V, czyli architektury w wersji open source, niewymagającej żadnych opłat licencyjnych. Obecnie jednak ARM, z liczbą ponad 150 mld wyprodukowanych na ich licencji układów scalonych oraz prognozą podwojenia tego wyniku w ciągu najbliższych dwóch lat, wciąż pozostaje niekwestionowanym głównym dostawcą rozwiązań IP-Core na globalnym rynku. Wprowadzone zmiany powinny pomóc firmie utrzymać pozycję lidera również w dłuższej perspektywie.

Damian Tomaszewski

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Arm nieodpłatnie udostępnia start-upom swoje zasoby
Synopsys razem z ARM i Samsungiem zamierza przyspieszyć wdrażanie litografii 5 nm
Apple zatrudnia projektanta procesorów ARM
Lauterbach dołącza do Automotive Developer Community
ARM zadaje firmie Huawei potężny cios
Przegląd oraz analiza funkcjonalności programatorów rdzeni ARM
Przegląd oraz analiza funkcjonalności programatorów rdzeni ARM, cz. 2
Co dalej z ARM?
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Zasilanie
Agrowoltaika jako odpowiedź na rosnące problemy energetyczne
Produkcja elektroniki
Infineon i Wolfspeed zawierają umowę na dostawy 200-milimetrowych podłoży z węglika krzemu
PCB
Firma Printed Circuit Board Technology wyróżniona tytułem "Brylant Polskiej Gospodarki 2025"
Komponenty
Kingston zdominował światowy rynek modułów DRAM - firma osiągnęła 62% udziału
Produkcja elektroniki
Infineon otwiera nowy hub produkcyjny w Tajlandii - strategiczne zwiększenie mocy i odporności łańcucha dostaw
Zasilanie
Tavion rozpoczyna budowę pierwszego parku bateryjnego w Polsce. W Bydgoszczy powstanie magazyn energii o mocy 20 MW
Zobacz więcej z tagiem: Mikrokontrolery i IoT
Nowości
Kolejowe komputery panelowe Axiomtek GOT700A z klawiaturą UIC 612-01
Gospodarka
Raspberry Pi zwiększa przychody o 90% dzięki klientom przemysłowym
Technika
Watchdog - przegląd konfiguracji

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów