Era taniej elektroniki konsumenckiej dobiega końca

Rok 2026 zaczyna się falą podwyżek cen podzespołów elektronicznych, nie tylko półprzewodników. Najbardziej widoczne i dotkliwe dla rynku są komunikaty dotyczące pamięci, gdyż przenoszą się nie tylko na ceny konsumenckiej elektroniki mobilnej, ale także na wiele aplikacji do zastosowań przemysłowych i profesjonalnych.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Wzrosty wynikają z większych kosztów działalności, inwestycji rozwojowych fabryk półprzewodników, które zwiększyły koszty produkcji chipów w ostatnim roku od ok. 3 do 10%. Korekty cen dotyczą większości fabryk oraz procesów technologicznych, także tych starszych, co przekonuje, że są to zmiany strukturalne dla całego rynku, a nie incydentalne ruchy dotyczące wybranych firm lub grup podzespołów. W ciągu ostatnich kilku miesięcy ceny układów DRAM w zasadzie się podwoiły, typowy laptop kosztuje 50 dolarów więcej, a dyski zdrożały o 40%. To nie są drobne korekty inflacyjne.

Poza kosztami za podwyżki odpowiada wzrost zastosowań związanych ze sztuczną inteligencją (AI), który poza pamięciami zwiększył również popyt na układy zarządzania energią i sterowania, a także na elementy pasywne, takie jak kondensatory MLCC. Trzeci czynnik, o najmniejszym znaczeniu, stanowi sezonowy wzrost popytu na elektronikę, charakterystyczny dla okresu świąt, stale zwiększający się stopień elektronizacji samochodów oraz małe zapasy u producentów elektroniki.

Bardzo podrożało w ostatnich miesiącach wiele kluczowych surowców, np. złoto, srebro i miedź, co wpływa na ceny elementów pasywnych i złączy. Efekt jest taki, że presja cenowa rozprzestrzenia się w całym łańcuchu wartości półprzewodników.

W takich warunkach producenci komponentów przerzucają większe koszty na klientów, po to aby utrzymać albo nawet poprawić rentowność biznesu. Struktura podwyżek wskazuje ponadto, że potencjał produkcyjny i zasoby infrastrukturalne z nim związane są przesuwane na bardziej zaawansowane procesy technologiczne. W efekcie ceny tych zaawansowanych produktów zmieniają się minimalnie, a tych pochodzących ze starszych procesów w stopniu największym. Najbardziej jest to widoczne w pamięciach, gdzie wzrost cen zakłada wyrugowanie z rynku starszych układów DDR4.

Efekt jest taki, że firmy produkcyjne z obszaru elektroniki użytkowej, motoryzacji i IT odnotowują gwałtowny wzrost kosztów. Może to doprowadzić do przetasowań i wypadnięcia z biznesu słabszych firm na skutek zmniejszających się marży na działalności. Co istotne, obecna sytuacja zasadniczo różni się od tej sprzed kilku lat, gdy wzrosty były wynikiem poważnych niedoborów. Nie występuje powszechny brak podaży, ani nie ma masowego wzrostu cen we wszystkich kategoriach produktów. Innymi słowy, obecne wzrosty nie mają charakteru spekulacyjnego.

Pięć lat temu sytuacja geopolityczna była też stabilna, a teraz między głównymi potęgami gospodarczymi jest wiele napięć. Doprowadziły one do ograniczeń handlowych i dodatkowych ceł, co skłoniło globalne firmy do zmiany cen swoich produktów w celu zrównoważenia potencjalnych strat i ryzyka. Sektor motoryzacyjny, zależny od dyskretnych półprzewodników Nexperii, doświadczył największej zmienności. Chociaż Chiny wycofały się ostatnio z kontroli eksportu, sytuacja pozostaje niestabilna i powoduje m.in. duże wahania cen srebra, tantalu, miedzi i cyny.

W przypadku podzespołów pasywnych wiodący dostawcy, tacy jak Yageo, Kyocera AVX, Panasonic i Sunlord, nieustannie intensywnie inwestują w zaawansowane moce produkcyjne, certyfikację produktów klasy motoryzacyjnej i badania niezawodności. Inwestycje te są niezbędne do spełnienia rygorystycznych wymagań dotyczących elektroniki samochodowej, sterowania przemysłowego, serwerów AI i infrastruktury sieciowej. To oznacza duże koszty po ich stronie, które ktoś musi pokryć.

Dla elektroniki profesjonalnej podwyżki nie będą problemem, bo wartość takich produktów jest większa niż cena BOM. Ale era taniej elektroniki konsumenckiej, którą się użytkuje krótko, a potem wyrzuca na śmietnik, może dobiec końca. Niekoniecznie to jest zła wiadomość.

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Rynek pamięci NAND pod presją: rosnące ceny i wydłużone terminy dostaw
Chińscy producenci płytek krzemowych wywołują wstrząs na rynku
AI zapewni dynamiczny cennik w e-commerce
Koszt projektowania chipów rośnie wykładniczo. Czy sztuczna inteligencja to zatrzyma?
AMB Technic oficjalnym dystrybutorem systemów lutowania rozpływowego Vitronics Soltec w Polsce
Ceny surowców determinują koszty ogniw Li-Ion
Nowy standard nadzoru nad procesami termicznymi: ITW EAE prezentuje opcję ProcessGuard
Wymiana baterii w hybrydzie po 100 tys. km – ile kosztuje i kiedy spada wydajność?
Metale ziem rzadkich - najpotężniejsze narzędzie Chin w walce o dominację gospodarczą
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Projektowanie i badania
10 lat TME Edukacja: dekada wspierania edukacji technicznej na świecie
Zasilanie
Targi Energetab – podsumowanie
Komponenty
PPWR zmienia branżę e-commerce w Europie
Produkcja elektroniki
Nowa generacja chipów dla AI. Applied Materials i Intel zacieśniają współpracę
Zasilanie
Infineon sfinalizował przejęcie C2i Semiconductors. Wzmocni rozwiązania zasilania dla centrów danych AI
Elektromechanika
Więcej zaawansowanych i wytrzymałych rozwiązań połączeniowych - Farnell nawiązuje współpracę z Amphenol Nexus Technologies
Zobacz więcej z tagiem: Produkcja elektroniki
Gospodarka
Nowa generacja chipów dla AI. Applied Materials i Intel zacieśniają współpracę
Prezentacje firmowe
Nowa, piąta generacja systemu Raith PIONEER - przełomowa hybryda EBL-SEM w ofercie firmy PROKON
Technika
Analiza przyczyn wad montażu SMT i ograniczenia systemów inspekcyjnych

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów