Smartfony a elektronika profesjonalna

Praktycznie wszystko we współczesnej elektronice jest dzisiaj określane jako "inteligentne". Mamy więc inteligentne telefony, czyli smartfony, sieć energetyczną smart-grid, urządzenia gospodarstwa domowego, czyli smart-appliances, samochody określane jako smart-cars oraz także smart-home, smart-cards, a ostatnio nawet smart-TV. Niewątpliwe ostatnie lata przyniosły prawdziwy wysyp "inteligencji" w technice, gdyż dzisiaj mamy taki trend, że wszystko musi być mądre i inteligentne i tym samym przedrostek smart doklejany jest do większości nowych technologii wchodzących na rynek.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Można z pewnością długo dyskutować nad tym, ile za tymi terminami kryje się innowacji, jak postrzegać funkcjonalność takiego sprzętu oraz, czy przypadkiem nie jest to zwykły zabieg marketingowy i sposób na przekonanie klientów do zakupów, ale faktem jest, że ostatnie pięć lat w elektronice to czas "inteligencji". Wcześniej mieliśmy okres, w którym elektronika również miała duży udział w rozwoju, a wszystkie nowości opisywane były przez "e-". E-handel, e-biznes, e-komunikacja i dziesiątki innych podobnych określeń zdominowały język i zmieniły świat. Oznacza to, że każda taka rewolucja, obojętnie czy dotyczy "e-", czy "smart", na swój początek i koniec. Co zatem będzie na rynku po inteligentnej elektronice?

Najlepsze do takich rozważań wydają się smartfony. Ich sprzedaż bardzo szybko rośnie, w tym roku na rynek ma trafić aż 500 mln takich urządzeń, w tym 3-4 mln w Polsce. Smartfony zbliżają się szybko do granicy 50% wszystkich telefonów trafiających na rynek, co przekonuje, że to właśnie one są czołówką technologiczną w tym obszarze i tam najbardziej należy wypatrywać zmian. Trudno oczekiwać, że inteligentne telefony zmienią się w jeszcze bardziej rozumną formę, dlatego zmiany inteligentnej elektroniki nie będą raczej spektakularne.

Smartfonów będzie więcej, zapewne opanują one większość udziałów na rynku telefonów, w dalszej perspektywie zapowiadane są superfony i subfony, jeszcze bardziej inteligentne urządzenia, zapowiadane jako wydajne i o większych możliwościach odmiany smartfonów. Eksperci już dzisiaj zapowiadają, że zastąpią one w wielu miejscach komputery osobiste, laptopy, palmtopy i aparaty cyfrowe. Inteligentna rewolucja w elektronice zniknie zatem nieprędko, zapewne znacznie później niż można by oczekiwać, obserwując to, ile trwały wcześniejsze etapy. Raczej smartfony będą zawłaszczać kolejne obszary i sektory branżowe.

Tak samo jak pecety zmieniły świat aparatury pomiarowej, medycyny, automatyki, reklamy, należy oczekiwać, że niedługo smartfony odegrają podobną rolę także w elektronice profesjonalnej. Już dzisiaj ich możliwości techniczne są na tyle duże, że w wielu miejscach mogłyby być aplikowane, ale na razie brakuje oprogramowania, chęci do ich użycia oraz chyba także pewności, że nie są one kolejnym szybko przemijającym kaprysem w elektronice konsumenckiej.

Przymiarki do wykorzystania kieszonkowych komputerków już mamy za sobą, na przykład w rozproszony sieciach pomiarowych, gdzie wykorzystywane są one do zbierania danych. Podobne próby widoczne były w medycynie, gdzie palmtopy były wykorzystywane jako osobisty lekarz komunikujący się zdalnie z czujnikami zbierającymi dane z organizmu. Od strony technologii nie widać przeszkód, aby jeden smartfon nie mógł stanowić bazy do wielu aplikacji i zapewne niedługo pojawią się pierwsze poważne zastosowania, np. w medycynie, aparaturze pomiarowej, motoryzacji, serwisie i domowej automatyce. Jest to tylko kwestią czasu i tego, kto pierwszy odkryje ten potencjał w postaci dostępnego produktu.

W rozwoju technologii obserwować można wiele procesów przenikania się rozwiązań technicznych pomiędzy branżami i sekorami. Jedną z bardziej znanych jest technologia COTS (Commercial Off the Shelf), w której urządzenia dostępne w normalnej sprzedaży, a więc komercyjne, są adaptowane do pracy w wojsku. Wydaje się, że smartfony mogą nakreślić kolejny etap w tym procesie. Tym razem sprzęt z elektroniki konsumenckiej ma szansę trafić i być wykorzystywany w zastosowaniach komercyjnych - i nawet nazwa pisana skrótem może zostać taka sama - Consumer Off the Shelf.

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Dzisiaj startują Międzynarodowe Targi Elektroniki Użytkowej IFA 2013
Chińskie firmy w piątce największych producentów smartfonów
Rośnie światowa sprzedaż telefonów komórkowych - Samsung liderem rynku smartfonów
Smartfon firmy Google wystrzelony w kosmos
Ceny elektroniki konsumenckiej w Polsce jednymi z najniższych w całej UE
HTC otwiera europejską centralę w Wielkiej Brytanii
Zobacz więcej w kategorii: Opinie
Pomiary
Lokalizacja bez GPS-a coraz bardziej potrzebna
Pomiary
Instrument-as-a-Software - instrumenty pomiarowe definiowane programowo
Pomiary
Czujniki kwantowe – przyszłość metrologii
Produkcja elektroniki
Certyfikacja: ufność czy ograniczone zaufanie?
Zasilanie
Zasilanie pionowe lekarstwem na problemy z integralnością
Zasilanie
Zasilanie 0,3 V w układach cyfrowych
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Październik 2026
Magazyn
Wrzesień 2026
Magazyn
Sierpień 2026

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów