Rozwój Internetu Rzeczy zaczyna nabierać tempa

Koncepcja Internetu Rzeczy dawno przestała być traktowana jako nowość, być może dlatego, że minęło już 10 lat od momentu, gdy duże firmy technologiczne zaczęły promować IoT jako centralny filar technologii przyszłości. Internet Rzeczy szybko zaczął być też łączony z innymi ważnymi pojęciami, jak bezpieczeństwo, analityka danych, a terminem aplikacja IoT określano w praktyce każdy sprzęt elektroniczny zawierający mikrokontroler lub mikroprocesor i komunikację.

Posłuchaj
00:00

Przez te lata IoT przekształcił się w szeroki ekosystem produktów i pojawiły się różne warianty lub podkategorie – każda dostosowana do konkretnych branż, środowisk lub przypadków użycia. Te warianty pośrednio definiują kierunki rozwoju IoT i pokazują obszary pojawiającej się specjalizacji.

Najważniejszy i najstarszy odłam to Przemysłowy IoT (Industrial IoT), który obejmuje aplikacje pracujące w zakładach produkcyjnych, usługach komunalnych, przemyśle naftowym i gazowym oraz ciężkim sprzęcie. Druga ważna grupa to Internet Rzeczy pola walki (Internet of Battlefield Things, IoBT), który koncentruje się na sieciach czujników zbierających dane i systemach komunikacyjnych w środowiskach wojskowych, np. dronach, czujnikach sejsmicznych. Jest też IoT opieki zdrowotnej (Internet of Healthcare Things, IoHT) i medyczny IoT (IoMT), gdzie aplikacje odpowiadają za zdalne monitorowanie stanu pacjenta w domu i szpitalu. Na koniec trzeba też wymienić konsumencki IoT (consumer IoT), który obejmuje aplikacje działające w domach do sterowania roletami, temperaturą i oświetleniem, elektronikę noszoną i podobne aplikacje osobiste. Istnieje wiele innych przypadków użycia, takich jak IoT w logistyce i łańcuchu dostaw (śledzenie towarów, pojazdów i zasobów), IoT w inteligentnych budynkach i domach (sterowanie i kontrola), IoT w inteligentnych miastach (nadzór nad infrastrukturą i bezpieczeństwem publicznym), jest również IoT w rolnictwie (sterowanie i monitorowanie hodowli i upraw).

Najnowsze specjalistyczne odłamy to koncepcja połączenia IoT ze sztuczną inteligencją (AIoT), która przenosi inteligencję na krawędź sieci, umożliwiając urządzeniom IoT nie tylko gromadzenie i przesyłanie danych, ale także ich analizę, uczenie się i autonomiczne działanie na ich podstawie. IoT odpowiada za czujniki i łączność (gromadzenie danych), podczas gdy AI zapewnia przetwarzanie danych, rozpoznawanie wzorców i podejmowanie decyzji. Razem tworzy to inteligentny system adaptacyjny, który może reagować w czasie rzeczywistym – często bez ingerencji człowieka i zależności od chmury. Mamy też IoT satelitarny, ukierunkowany na aplikacje sensoryczne pracujące w odludnych miejscach.

Jeszcze innym rodzajem IoT, który zyskuje na popularności, jest „Ambient IoT”. Pojęcie to odnosi się do sieci maleńkich, bezbateryjnych, połączonych urządzeń, wbudowanych w otoczenie lub przedmioty codziennego użytku. Urządzenia te gromadzą i przesyłają dane (pasywnie lub aktywnie w zależności od dostępności zasilania), umożliwiając monitorowanie w czasie rzeczywistym na masową skalę. To taka odkurzona koncepcja „smart dust” sprzed 15 lat.

W niedalekiej przyszłości Ambient IoT może być odpowiednikiem dodania sieciowej inteligencji do wszystkiego i wszędzie w postaci czujników wbudowanych w strukturę domu i otoczenia, komunikujących się ze sobą oraz z domową sztuczną inteligencją i powiadamiających o problemach natychmiast po ich wystąpieniu lub, najlepiej, zanim się pojawią. Aplikacje takie przypominają tagi RFID, pozyskują energię zasilającą z otoczenia i jak nagromadzą jej wystarczająco dużo, to wysyłają zebrane dane do centrali.

Postęp w zakresie technologii energooszczędnych jest tak szybki, że do działania wystarczą źródła energii o wydajności mikrowatowej, a brak baterii zapewni ogromne możliwości integracji tych urządzeń z otoczeniem. Nikt z nas nie wie, co przyniesie przyszłość, ale tempo pojawiania się nowości w IoT dowodzi, że w nadchodzących latach będziemy jeszcze więcej słyszeć o otaczającym nas Internecie Rzeczy, który będzie coraz ważniejszy i bardziej dyskretny.

Robert Magdziak

Powiązane treści
Internet Rzeczy wspomagany sztuczną inteligencją – najnudniejsza, ale jakże potrzebna rewolucja
Internet Rzeczy w erze post-2G/3G
Lokalizacja w pomieszczeniach właśnie staje się rzeczywistością
Zobacz więcej w kategorii: Opinie
Zasilanie
Zasilanie pionowe lekarstwem na problemy z integralnością
Zasilanie
Zasilanie 0,3 V w układach cyfrowych
Produkcja elektroniki
Analizy procesów i dokumentacja techniczna - tworzyć, czy nie?
PCB
AI w projektowaniu PCB
Produkcja elektroniki
GaN na krzemie nowym otwarciem w aplikacjach RF
Komunikacja
5G - gdzie jest zapowiadana rewolucja?
Zobacz więcej z tagiem: Komunikacja
Gospodarka
Nowa era radarów i dronów - rynek urządzeń RF dla sektora obronnego zbliża się do 3 mld dolarów
Gospodarka
Karty iSIM nadzieją IoT?
Gospodarka
Łączność satelitarna D2D wchodzi w fazę komercyjną

Mikrokontrolery PIC32CM PL10 - wydajność 32-bitowego rdzenia Arm Cortex-M0+ i odporność na zakłócenia w projektach 5 V

Firma Microchip Technology prezentuje nową rodzinę mikrokontrolerów (MCU) PIC32CM PL10, która wprowadza wydajność 32-bitowych rdzeni Arm® Cortex®-M0+ do systemów zasilanych napięciem 5 V. Dzięki zgodności wyprowadzeń z 8-bitowymi rodzinami układów AVR® Dx, nowa seria stanowi doskonałą propozycję dla inżynierów poszukujących łatwej ścieżki migracji z architektury 8-bitowej na 32-bitową, pozbawionej konieczności poważnego przebudowywania układów zasilania na płycie czy uczenia się od nowa obsługi układów peryferyjnych.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów