Brokerzy chińscy i e-platformy handlowe
Gorsza sytuacja na rynku, większe znaczenie ceny w kontraktach na skutek podwyżek, a kilka lat wcześniej niedobory i długie czasy dostaw, prowadzą w ostatnich latach do wzrostu znaczenia źródeł dalekowschodnich. Tamtejsze firmy dystrybucyjne mają już przyczółki na naszym rynku w postaci biur handlowych i mocno penetrują nasz rynek. Co więcej, z roku na rok takich firm jest coraz więcej. Bezsprzecznie dla rynku krajowego są oni konkurencją, zwłaszcza gdy mają tu swoich przedstawicieli, gdyż likwidują oni kolejne problemy, takie jak faktura, płatność i kontakt z lokalną osobą w języku polskim.
Takie firmy często sprzedają komponenty mniej chodliwe (RF, analogowe, starsze generacje), które u innych dystrybutorów są w ograniczonym asortymencie i często też znacząco droższe. W każdym projekcie jest też wiele elementów typowych (generycznych), które gdzieś trzeba kupić i to najlepiej po dobrej cenie. Gdy różnica cenowa nie jest symboliczna, decyzja, gdzie skierować zamówienie, staje się łatwiejsza i przymyka się oko na ewentualne wady jakościowe.
Kolejnym powodem rosnącej popularności dalekowschodnich źródeł zaopatrzenia jest coraz lepsza (szybsza i tańsza) logistyka towarów, większa kontrola rzetelności działających tam sprzedawców, możliwość zwrotu ograniczająca ryzyko transakcji. W wielu przypadkach usługi logistyczne platform chińskich są podobne jak mamy u nas, a różnica dotyczy wyłącznie czasu dostawy.
Najważniejsze zjawiska pozytywne dla rynku
Rynek dystrybucji ma przed sobą cały czas dobre perspektywy rozwojowe wynikające z szybkiego rozwoju elektroniki, dużego znaczenia innowacji oraz szybkiej ewolucji technicznej rynku w stronę coraz większej jakości i zaawansowania. Szansę rozwoju dają też rynki zagraniczne, bo pozwalają ominąć wiele ograniczeń charakterystycznych dla lokalnych uwarunkowań, takich jak duża konkurencja lub mała chłonność niszowych sektorów.