Tajwańskie foundries nadal na prowadzeniu

Przedstawiony przez firmę analityczną IC Insights ranking 17 największych producentów półprzewodników typu pure play ukazuje skalę załamania rynku w 2009 r. – prawie wszystkie firmy zanotowały dwucyfrowe spadki. Pierwsze dwa miejsca w rankingu od lat niezmiennie przypadają w udziale krzemowym gigantom z Tajwanu, przy czym przychody pierwszego na liście TSMC są trzykrotnie wyższe od zajmującego drugą pozycję UMC .

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

 

Na trzecim miejscu singapurski Chartered Semiconductors umocnił przewagę nad SMIC, uzyskując przychody o 43% wyższe od producenta z Chin. W roku 2007 SMIC wyprzedził Chartered pod względem wielkości sprzedaży, jednak w 2008 r. po rezygnacji SMIC z wytwarzania pamięci DRAM oraz po zakupie przez Chartered fabryki Hitachi w Singapurze Chartered odzyskał wcześniejszą pozycję.

W ostatnim kwartale ubiegłego roku firma ta została przejęta przez nowego gracza na rynku – GlobalFoundries. Ten nowy producent układów scalonych pure play, powstały jako spółka joint venture producenta procesorów AMD oraz firmy ATIC ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, uplasował się w rankingu na 5. pozycji, jeśli jednak jego obroty liczyć łącznie z Chartered, połączone firmy osiągają ponad 2,6 mld dol., jedynie o 8% mniej od UMC.

Plan Samsunga

Nie najlepsze wyniki odnotowali również producenci półprzewodników typu IDM łączący projektowanie układów z ich produkcją, Samsung, IBM czy TI. Samsung, obecny w branży foundry stosunkowo krótko, bo od 2006 r., ma ambicje stania się jednym z głównych graczy. Jego przychody były jednak najwyższe w 2007 r., kiedy to wyniosły 385 mln dol.

Tabela1.Obroty największych dostawców usług foundry 2009/2008 w mln dol. wg IC Insights

W ubiegłym roku skurczyły się o 12% rok do roku, do 325 mln dol., nie odbiegając specjalnie od średniego spadku dla całej branży. Sytuacja południowokoreańskiego producenta może jednak wkrótce znacznie się zmienić. Samsung postanowił bowiem rzucić wyzwanie liderowi produkcji kontraktowej, TSMC, i silnie zaangażować się w wytwarzanie układów scalonych.

Biorąc pod uwagę coraz bardziej wyraźny podział wśród światowych producentów na typ działalności fabless i pure play oraz zdecydowanie koreańskiego koncernu, część analityków przyznaje, że może mu się to udać. Wybór przez Samsunga konkretnej strategii korporacyjnej z zaangażowaniem dużego kapitału znacznie zwiększa jego szanse na sukces.

O sprawności biznesowej świadczyć może sytuacja na rynku DRAM, na którym japońscy producenci panowali w latach 80., jeszcze w roku 1990 kontrolując 70% światowych dostaw. W 1995 r. musieli oddać pozycję lidera Samsungowi, od tamtej pory bezsprzecznie największemu dostawcy układów DRAM. Jednak mimo uzyskania przez Samsunga cennych kontraktów produkcyjnych od takich dostawców fabless jak Qualcomm czy Xilinx, trudno przesądzić o powodzeniu nowej strategii koncernu, której szczegółów Koreańczycy nie ujawnili.

Czasy odporności fabryk krzemu na wahania światowej koniunktury już dawno minęły, a rynek kontraktowej produkcji półprzewodników jest trudniejszy od rynku pamięci. Inni dostawcy usług foundry nauczyli się, że najlepiej jest stopniowo zwiększać zdolności produkcyjne, zachowując zdrową równowagę podaży i popytu. Samsung z pewnością ma w zanadrzu mocne atuty, w przeciwnym razie może mieć spore trudności z urzeczywistnieniem ambitnego planu.

Jedyną firmą, która w ubiegłym roku zwiększyła swój udział w rynku, był izraelski Tower Semiconductor, który rok wcześniej przejął Jazz Semiconductor. Mimo że firma nadal jest nierentowna, poprawiła obroty o 16% i planuje zostać światowym liderem wśród wyspecjalizowanych dostawców usług foundry jeszcze w 2010 r.

Marcin Tronowicz

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Tajwan największym producentem krzemu na świecie
Ceny materiałów do produkcji półprzewodników spadły o 19%
ATIC zwiększy udział w GlobalFoundries
Znaczący wzrost rynku półprzewodników w 2010 r.
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
PCB
Firma Printed Circuit Board Technology wyróżniona tytułem "Brylant Polskiej Gospodarki 2025"
Komponenty
Kingston zdominował światowy rynek modułów DRAM - firma osiągnęła 62% udziału
Produkcja elektroniki
Infineon otwiera nowy hub produkcyjny w Tajlandii - strategiczne zwiększenie mocy i odporności łańcucha dostaw
Zasilanie
Tavion rozpoczyna budowę pierwszego parku bateryjnego w Polsce. W Bydgoszczy powstanie magazyn energii o mocy 20 MW
Komunikacja
Polska technologia dla bezpieczeństwa publicznego - wsparcie Systemu Ostrzegania i Alarmowania PSP
Projektowanie i badania
10 lat TME Edukacja: dekada wspierania edukacji technicznej na świecie
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Październik 2026
Magazyn
Wrzesień 2026
Magazyn
Sierpień 2026

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów