Samsung szuka nowych dostawców fluorowodoru spoza Japonii

Samsung testuje fluorowodorowy gaz od firm spoza Japonii. Jest to związane z ograniczeniami eksportowymi ustalonymi przez japoński rząd dla lokalnych dostawców. Firma jest zaniepokojona przerwą w dostawach, która może negatywnie wpłynąć na 7-nanometrowy proces produkcji oparty o metodę EUV.

Posłuchaj
00:00

Aktualnie Samsung kupuje fotorezyst od firm Stella Chemifa, Morita Chemical Industries i Showa Denko. Koreańczycy zwrócili się do dostawców z Tajwanu, Korei i Chin o pozyskanie od nich fluorowodoru.

W pierwszej połowie lipca tego roku Rosja zaoferowała koreańskim producentom chipów dostawy potrzebnej chemii. Testowanie gazu od nowych dostawców ma potrwać od dwóch do trzech miesięcy.

Źródło: Electronics Weekly

Powiązane treści
Nvidia wykorzysta 7-nanometrowy proces technologiczny Samsunga
Chińscy producenci wykorzystają w smartfonach układy Samsung Exynos
Zysk operacyjny Samsunga spadł o 56%
Samsung nie będzie już produkował smartfonów w Chinach
Samsung przygotowuje nową wersję składanego smartfona
Samsung wzmocni możliwości w zakresie przetwarzania neuronowego
Japoński sposób na problemy z dostępnością podzespołów
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Produkcja elektroniki
Afrykańskie minerały w centrum uwagi
PCB
Standard oHFM: Nowe perspektywy dla modułów FPGA w systemach embedded
Produkcja elektroniki
Recykling ostatnią szansą dla Europy?
Komponenty
Microdis dołącza do paneuropejskiej grupy dystrybucyjnej Steliau Technology
Komunikacja
Bez IP, bez pakietów, bez luk: Zeroport stawia na sprzętową architekturę non-IP w dostępie zdalnym
Komponenty
Kingston Technology wśród najlepszych firm prywatnych w 2025 roku
Zobacz więcej z tagiem: Aktualności
Informacje z firm
Grupa RENEX podsumowuje 2025 rok
Informacje z firm
Grupa RENEX wsparła w grudniu dwie akcje charytatywne
Informacje z firm
Grupa RENEX na 18. Ogólnopolskim Zjeździe Firm Rodzinnych U-RODZINY 2025

Kiedy projekt elektroniki jest „wystarczająco dobry”, a kiedy staje się ryzykiem biznesowym

W projektowaniu elektroniki bardzo łatwo wpaść w pułapkę myślenia: „działa, więc jest OK”. Układ się uruchamia, firmware odpowiada, prototyp przechodzi testy na biurku. I na tym etapie wiele zespołów uznaje projekt za „wystarczająco dobry”. O decyzjach „good enough”, presji czasu i momentach, w których inżynieria zaczyna generować straty.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów