Vulcan Energy rozpoczyna w Niemczech produkcję chlorku litu

Notowana na giełdach w Australii oraz w Niemczech we Frankfurcie spółka Vulcan Energy ogłosiła rozpoczęcie produkcji chlorku litu w swoim niemieckim zakładzie wydobywczym, co stanowi istotny krok w planie produkcji wodorotlenku litu do akumulatorów. Zdaniem CEO firmy, Crisa Moreno, produkcja ta stanowi pierwszy w Niemczech przypadek litu pozyskiwanego lokalnie, bezpośrednio z podziemnych zasobów geotermalnych.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Niemiecko-australijska firma pozyskała niezbędne licencje na eksplorację ponad 1000 kilometrów terenu w regionie Doliny Górnego Renu w Niemczech. Region ten słynie z podziemnych zbiorników przegrzanej solanki bogatej w lit, gdzie Vulcan Energy wykorzystywać może solanki do wydobywania litu a ciepło geotermalne do wytwarzania energii elektrycznej.

Spółka Vulcan Energy zawarła umowy odbioru z głównymi producentami samochodów, takimi jak Volkswagen, Stellantis i Renault. Firma poinformowała, że ​​jej zakład ekstrakcji litu w Landau wykazał obiecujące wyniki, osiągając ponad 90-procentową wydajność procesu ekstrakcji. Wyniki te są zgodne z wynikami zaobserwowanymi w badaniach laboratoryjnych i pilotażowych firmy Vulcan oraz z oczekiwaniami dotyczącymi komercyjnej działalności firmy, według przyjętego modelu finansowania.

Vulcan planuje jeszcze w tym roku przekształcać wytwarzany chlorek litu w wodorotlenek litu do akumulatorów w nowym zakładzie konwersji we Frankfurcie. CEO Cris Moreno ujawnił plany pozyskania środków na budowę dużego zakładu przemysłowego, którego celem będzie produkcja 24 tys. ton wodorotlenku litu rocznie do końca 2026 roku, co wystarczy do zaopatrzenia około 500 tys. pojazdów elektrycznych. Wyraził optymizm co do zamknięcia finansowania tego projektu w ciągu najbliższych czterech do pięciu miesięcy.

W lutym spółka Vulcan Energy ujawniła, że ​​pomyślnie przeszła wstępną ocenę Europejskiego Banku Inwestycyjnego dotyczącą potencjalnego finansowania dłużnego o wartości do 500 mln euro (około 537,15 mln USD). Finansowanie to wesprze ambitne projekty firmy i zwiększy jej wkład w europejskie inicjatywy dotyczące zielonej transformacji. Aby wesprzeć krajowy dostęp do kluczowych materiałów potrzebnych do tego procesu - w tym litu i kobaltu - rząd niemiecki utworzył w lutym fundusz inwestycyjny o wartości 1,1 mld euro na potrzeby zaawansowanych technologicznie i przyjaznych dla środowiska inicjatyw obejmujących wydobycie, recykling oraz rafinację niezbędnych surowców.

Źródło: electronicsB2B.pl

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Popyt na akumulatory napędza wzrost cen litu
Renault zapewnia sobie pięcioletnie dostawy litu do baterii
Grupa Volkswagena zapewnia sobie 10-letnie dostawy litu
Ford tnie plany dotyczące fabryki akumulatorów do pojazdów elektrycznych
Stellantis i Ample wdrożą technologię modułowej wymiany akumulatorów
Northvolt oferuje akumulatory sodowo-jonowe o wydajności 160 Wh/kg
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Zasilanie
Agrowoltaika jako odpowiedź na rosnące problemy energetyczne
Produkcja elektroniki
Infineon i Wolfspeed zawierają umowę na dostawy 200-milimetrowych podłoży z węglika krzemu
PCB
Firma Printed Circuit Board Technology wyróżniona tytułem "Brylant Polskiej Gospodarki 2025"
Komponenty
Kingston zdominował światowy rynek modułów DRAM - firma osiągnęła 62% udziału
Produkcja elektroniki
Infineon otwiera nowy hub produkcyjny w Tajlandii - strategiczne zwiększenie mocy i odporności łańcucha dostaw
Zasilanie
Tavion rozpoczyna budowę pierwszego parku bateryjnego w Polsce. W Bydgoszczy powstanie magazyn energii o mocy 20 MW
Zobacz więcej z tagiem: Aktualności
Informacje z firm
Firma PCB Technology z tytułem EkoMecenasa Sztuki 2025!
Gospodarka
Farnell nominuje dr Sarę Ghaemi na stanowisko Regional Sales Director dla regionów Beneluksu i DACH
Informacje z firm
Firma WIN SOURCE na targach ITM Industry Europe 2026 - wsparcie rozwoju łańcucha dostaw europejskiego przemysłu wytwórczego

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów