wersja mobilna
Online: 548 Niedziela, 2018.06.24

Biznes

MON przyspiesza zakupy uzbrojonych bezzałogowców, taktycznych i operacyjnych

wtorek, 20 maja 2014 07:49

MON zdecydowało się przyspieszyć procedurę pozyskania bezzałogowców operacyjnych przeznaczonych do rozpoznania, ale zdolnych też do rażenia celów. W najbliższych tygodniach ma rozpocząć się postępowanie na pozyskanie do 2016 r. mniejszych taktycznych dronów rozpoznawczych. Z kolei wcześniejszy zakup średnich bezzałogowców operacyjnych (klasy MALE - Medium Altitude Long Endurance, czyli średniego pułapu i długiego czasu trwania lotu) to jedna z doraźnych korekt w planie modernizacji technicznej sił zbrojnych. Na początku marca premier Donald Tusk zapowiedział bowiem zmianę priorytetów w zakresie kolejności dozbrajania polskiej armii.

- Elementem zmiany programu modernizacji technicznej jest przyspieszenie rozpoczęcia procedury pozyskania bezzałogowców z możliwością rażenia, czyli klasy MALE na poziomie operacyjnym - powiedział pod koniec kwietnia odpowiedzialny za zakupy uzbrojenia i sprzętu wojskowego wiceszef MON, Czesław Mroczek. Wojsko teraz chce kupić drony klasy MALE o dwa lata wcześniej niż pierwotnie zamierzało. Jak wyjaśnił Mroczek, decyzja wynika z założenia, które towarzyszyło przeglądowi programów modernizacyjnych, by zwiększyć możliwości rażenia i potencjał odstraszania ewentualnego przeciwnika.

Wiceszef MON odwiedził pod koniec kwietnia m.in. należącą do grupy WB Electronics firmę Flytronic z Gliwic, która produkuje używane przez wojsko minidrony Flyeye, oraz lotnisko wojskowe w Mirosławcu (Zachodniopomorskie), gdzie z kolei stacjonuje dywizjon rozpoznania powietrznego Wojsk Lądowych.

Postępowanie zapowiadane na najbliższe tygodnie ma dotyczyć taktycznych systemów rozpoznawczych krótkiego i średniego zasięgu. Wojsko chce, by nowe maszyny trafiły do jednostek w 2016 r. Przynajmniej część z nich, podobnie jak drony klasy MALE, również ma mieć możliwość przenoszenia uzbrojenia. Maszyny mają być też być zdolne do rażenia wyjątkowo ważnych celów, które napotkają podczas patrolu.

źródło: gazeta.pl

 

World News 24h

niedziela, 24 czerwca 2018 16:00

Foxconn said the U.S. and Chinese governments are engaged in a technology war, not a trade war, describing the spat as the biggest challenge the Taiwanese company is facing. President Donald Trump said Washington would hit $200 billion of Chinese imports with 10 percent tariffs if Beijing retaliates against his previous announcement to target $50 billion in imports. The United States has accused China of stealing U.S. intellectual property, a charge Beijing denies. “The biggest challenge we’re facing is the U.S.-China trade war. In terms of how we manage and adapt, this is something all our high-level managers are making various plans on,” Chairman Terry Gou said at the company’s annual general meeting.

więcej na: www.reuters.com