Walka z atakami ransomware jest coraz trudniejsza

Rok 2022 obfitował w ataki ransomware. Choć tego typu oprogramowanie nie jest nowym zagrożeniem - jego początki sięgają 1989 roku - nieustannie destabilizuje funkcjonowanie szpitali, hoteli, stacji benzynowych, sklepów spożywczych, a nawet linii lotniczych. Dane napływające od dostawców systemów bezpieczeństwa IT nie napawają optymizmem. W styczniu ubiegłego roku na całym świecie ofiarą ransomware padło 66% firm.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Publikowane zestawienia nie oddają jednak skali problemu, gdyż ofiary ataków starają się, aby informacje o incydentach nigdy nie ujrzały światła dziennego. Co gorsza, większość ofiar płaci okup za odszyfrowanie danych. Jak wynika z badania Splunk aż 4 na 5 przyznało się do zapłacenia haraczu cyberprzestępcom.

Napastnicy, aby zwiększyć skuteczność, sięgają nowe metody. W ubiegłym roku były to ataki na łańcuchy dostaw. Szczególnie dokuczliwy okazał się MoveIt. Gang ransomware Clop znalazł lukę w aplikacji do przesyłania plików zarządzanych przez oprogramowanie Progress Software. Na liście ofiar znalazły się agencje rządowe USA, BBC, British Airways czy władze kanadyjskiej prowincji Nowa Szkocja. Analitycy oszacowali, że MoveIt był odpowiedzialny za ponad 600 naruszeń.

Gangi ransomware nie omijają Polski. Pod koniec ubiegłego roku miał miejsce jeden z najgroźniejszych incydentów - wyciek danych pacjentów ALAB Laboratoria, jednej z największych ogólnopolskich sieci laboratoriów medycznych. Do sieci dostały się wyniki badań przeprowadzonych przez laboratorium w ciągu ostatnich kilku lat.

Przestępcy, którzy twierdzą, że zdobyli ponad 230 GB danych, udostępniali dane w kilku próbkach - w listopadzie opublikowali dane z trzech przychodni, następnie dane pacjentów z innych przychodni, w kolejnym kroku pojawiły się dane nawet z listopada 2015, a z końcem roku nadano tym informacjom bardziej uporządkowaną formę. Dane podzielono na katalogi, których czterocyfrowa nazwa była początkiem numeru PESEL, co umożliwia sprawdzenie pojedynczej osoby bez konieczności pobierania gigabajtów danych. Wyciek objął nie tylko dane medyczne, ale także osobowe pracowników ALAB Laboratoria. Pozyskane przez cyberprzestępców informacje mogą posłużyć do przeprowadzenia spersonalizowanych ataków socjotechnicznych.

Gangi ransomware uderzą jeszcze mocniej

Dostawcy systemów bezpieczeństwa IT przy współpracy z organami rządowymi deklarują działania mające na celu powstrzymanie fali ataków ransomware. Pewnego rodzaju pocieszeniem może być spadająca liczba unikalnych rodzin oprogramowania ransomware. W 2022 roku było ich 95, a rok później już tylko 45. Niemniej część specjalistów twierdzi, że nie ma się z czego cieszyć, ponieważ hakerzy postawili na najbardziej sprawdzone i najskuteczniejsze rozwiązania.

W 2024 roku poza kontynuacją ataków na łańcuchy dostaw, należy spodziewać się incydentów wykorzystujących luki w środowisku chmurowym oraz sieciach VPN. Wszystko wskazuje na to, że gangi ransomware coraz częściej będą wykorzystywać do swoich ataków generatywną sztuczną inteligencję. W praktyce oznacza to bardziej zaawansowane kampanie phishingowe, będące jednym z trzech wektorów najczęściej używanych do uzyskania dostępu w atakach ransomware, dwa pozostałe to wykorzystanie luk bezpieczeństwa oraz protokół Windows Remote Desktop.

Wraz z rozwojem ataków ransomware ewoluują formy wymuszeń. W przeszłości gangi ograniczały się do szyfrowania informacji, a następnie żądały okupu za klucz deszyfrujący. Następnie pojawiło się tak zwane podwójne wymuszenie, polegające na tym, że napastnicy eksfiltrują dane do osobnej lokalizacji. Kolejnym krokiem jest potrójne wymuszenie, czyli groźba upublicznienia danych, jeśli ofiara odmówi zapłaty. Wiele kontrowersji wzbudza płacenie haraczu. Na ogół panuje przekonanie, że nie jest to dobra praktyka, między innymi dlatego, że znane są przypadki, kiedy ofiara zapłaciła okup, zaś napastnicy nie odszyfrowali danych. Dochodowe oszustwo wzmacnia napastników i zachęca do kolejnych działań.

Zasilane środkami z okupów gangi ransomware rozszerzają swój arsenał. W związku z tym firmy powinny robić to samo, inwestując w zaawansowane technologie ochrony. W przypadku średnich i dużych przedsiębiorstw warto rozważyć zakup systemów EDR (Endpoint Detection and Response) bądź XDR (Extended Detection and Response) Zastosowanie rozszerzonego wykrywania i reagowania może pomóc organizacjom zidentyfikować potencjalne ryzyko.

Nie mniej ważną linią obrony jest backup. Specjaliści zalecają regularne tworzenie kopii zapasowych na dyskach sieciowych, zewnętrznych dyskach twardych lub w chmurze. Po każdej operacji trzeba pamiętać o rozłączeniu połączenia z nośnikiem danych lub dyskiem sieciowym – w przeciwnym razie istnieje ryzyko zaszyfrowania wszystkich kopii zapasowych.

Nie można też zapominać o podstawowych czynnościach, takich jak aktualizacja oprogramowania oraz edukacja pracowników. Przy czym w tym drugim przypadku warto zastosować mniej konwencjonalne metody w postaci specjalistycznych szkoleń, które bazują na realnych i aktualizowanych przykładach ataków oraz spotykanych zagrożeń.

Źródło: GDATA

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Placówki medyczne są coraz bardziej narażone na cyberataki
Sztuczna inteligencja zagrożona cyberatakami
Schneider Electric i BitSight będą współpracować przy wykrywaniu cyberzagrożeń
Inwestycje w cyberbezpieczeństwo wzrosną w 2023 roku o 13%
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
PCB
Firma Printed Circuit Board Technology wyróżniona tytułem "Brylant Polskiej Gospodarki 2025"
Komponenty
Kingston zdominował światowy rynek modułów DRAM - firma osiągnęła 62% udziału
Produkcja elektroniki
Infineon otwiera nowy hub produkcyjny w Tajlandii - strategiczne zwiększenie mocy i odporności łańcucha dostaw
Zasilanie
Tavion rozpoczyna budowę pierwszego parku bateryjnego w Polsce. W Bydgoszczy powstanie magazyn energii o mocy 20 MW
Komunikacja
Polska technologia dla bezpieczeństwa publicznego - wsparcie Systemu Ostrzegania i Alarmowania PSP
Projektowanie i badania
10 lat TME Edukacja: dekada wspierania edukacji technicznej na świecie
Zobacz więcej z tagiem: Aktualności
Informacje z firm
Firma PCB Technology z tytułem EkoMecenasa Sztuki 2025!
Gospodarka
Farnell nominuje dr Sarę Ghaemi na stanowisko Regional Sales Director dla regionów Beneluksu i DACH
Informacje z firm
Firma WIN SOURCE na targach ITM Industry Europe 2026 - wsparcie rozwoju łańcucha dostaw europejskiego przemysłu wytwórczego

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów