Przeniesienie środka ciężkości w nauczaniu na nauki techniczne sprzyja inwestycjom, bo politechniki i średnie szkoły zawodowe tym właśnie odróżniają się od reszty placówek, że potrzebne są w nich nie tylko kreda i tablica, ale cała masa sprzętu, nierzadko też bardzo drogiego. Rozwój i modernizacja pracowni na uczelniach i szkołach technicznych jest zatem naturalnym czynnikiem sprzyjającym rozwojowi rynku, a bazą dla tego procesu jest poprawiająca się pozycja finansowa placówek naukowych, bezsprzecznie lepsza niż kiedyś.
Widać to głównie na wyższych uczelniach technicznych, które korzystają ze środków unijnych i grantów na badania naukowe, w ramach których kupowany jest sprzęt pomiarowy i wyposażane są laboratoria. Uczelnie kształcą też studentów na studiach odpłatnych, dzięki czemu z jednej strony mają możliwość dodatkowego zarabiania, ale z drugiej strony proponowane kształcenie staje się produktem rynkowym o określonej jakości.
Motywuje to do tworzenia pracowni dobrze wyposażonych, takich w których można położyć nacisk na szkolenie praktyczne. Szkoły doposażają swoje pracownie także dlatego, że rozwijają ofertę, np. o szkolenia zawodowe, nowe kierunki i studia podyplomowe dla specjalistów w ramach pogłębiania kwalifikacji zawodowych, które potwierdzane są odpowiednimi świadectwami i certyfikatami.
Szkoły średnie mają z pewnością mniejsze możliwości finansowe, ale też ich potrzeby są skromniejsze i raczej nie dotyczą najnowszej aparatury. Z uwagi na intensywne ćwiczenia prowadzone w ich pracowniach i niewprawną obsługę, w takich zastosowaniach najwygodniej korzysta się ze sprzętu specjalnego, odpornego na dewastację i błędy lub ze specjalnych urządzeń treningowo-szkoleniowych.
Te ostatnie mogą służyć demonstracji zjawisk lub określonych aplikacji lub też są dopasowane do programu nauczania na kursach zawodowych. Najbardziej zaawansowane aplikacje treningowe w zasadzie można uznać za elektronicznych nauczycieli, bo prowadzą one za rękę przez cały proces nauki, wraz z monitorowaniem postępów ucznia itp.
Oferta takich zestawów w ostatnich latach znacznie się poszerzyła, jest też kilka firm dystrybucyjnych na rynku, które specjalizują się w ich sprzedaży, co dowodzi, że sprzęt dla edukacji dzisiaj zaczyna być też istotny dla biznesu. W przypadku uczelni takie zestawy szkoleniowe mają znacznie mniejsze znaczenie rynkowe. Tam większość środków wydawana jest na aparaturę badawczą do celów naukowych, bo jest ona najpotrzebniejsza.
W przypadku zestawów edukacyjnych jednym z najważniejszych czynników konkurencyjnych jest dobra i pełna dokumentacja oraz gotowe do użycie przykłady. Liczą się też szkolenia z dostarczanego sprzętu. Zdaniem niektórych dostawców klienci cenią sobie jakość produktów edukacyjnych, przedkładając ją nawet nad cenę.
Jakie negatywne zjawiska psują biznes w tym obszarze?
Dostawcy sygnalizują w ankietach, że biznes w obszarze edukacyjnym psują procedury przetargowe. Często są one przewlekłym procesem lub są ogłaszane na tyle późno, że nie dają wystarczającego czasu na przygotowanie dokumentacji i oferty. Takich zastrzeżeń w redakcyjnych ankietach znalazło się sporo, łącznie z uwagami, że przetargi są organizowane nawet w przypadku sprzętu o wartości kilku tysięcy złotych, co dokłada dużo pracy do nawet niewielkiej sprzedaży.
Firmy narzekają, że zwykle przetargi zwykle są przygotowane pod konkretne wyroby/dostawcę i nawet jeśli jedynym kryterium nie jest cena, to i tak waga pozostałych jest znikoma. Są też przypadki, gdy zamawiający ma problem ze zdefiniowaniem, czego potrzebuje, bo dokumentacje przetargowe i umowy na dostawy są często pisane według jakiegoś jednego zatwierdzonego ogólnego wzoru i są mało elastyczne.
Zgodnie z wynikami badania ankietowego przeprowadzonego wśród firm zajmujących się obsługą sektora edukacyjnego, ponad połowa pytanych jest zdania, że większość sprzętu kierowanego do obszaru edukacji sprzedaje się poprzez przetargi a kolejne 17% pytanych podało, że handel ma miejsce tylko w ten sposób (rys. 1). Oznacza to, że jakość, rzetelność i dobre przygotowanie procedury przetargowej ma decydujący (aż dla 70% dostawców) wpływ na omawiany sektor.
Placówki edukacyjne zawsze borykały się z niedostatecznymi funduszami na zakup sprzętu i tak jest nadal, bo potrzeby zawsze przewyższają możliwości zakupowe, bez względu na to, jak porównywać to z latami poprzednimi lub też jak oceniać możliwości zakupowe w wartościach bezwzględnych. Efektem jest cały katalog patologii rynkowych doskonale znany w branży, a więc dominacja ceny w zakupach, podsycana przez działania działów zakupów premiowanych za wytargowane zniżki.
To samo dotyczy obecności firm dalekowschodnich oferujących tanie, ale i słabe jakościowo produkty, głównie w zakresie sprzętu do pracowni elektronicznych w szkołach średnich. Dostawcy krajowi zmagają się także z konkurencją ze strony dużych dostawców europejskich, w tym także firm katalogowych, które nieustannie zwiększają swój potencjał w zakresie taniej markowej aparatury pomiarowej (multimetry, oscyloskopy).
|
Współpraca nauki z przemysłem
Współpraca uczelni technicznych z przemysłem coraz częściej staje się rzeczywistością. Przez lata był to pusty slogan, coś w rodzaju linii horyzontu, do której nieustannie się zbliżaliśmy. Obu stronom brakowało motywacji do współpracy, a cele działań były z reguły za bardzo rozbieżne.
Ta patowa sytuacja związana z wieczną niemocą zmienia się wraz z rozwojem potencjału naszych krajowych przedsiębiorstw coraz liczniej zainteresowanych innowacjami i najnowszymi technologiami. Innowacyjność kreowana jest poprzez projekty i granty. Są one zwykle czynnikiem sprawczym do zakupów nowoczesnego i unikalnego sprzętu.
Co oferuje rynek dla edukacji?
Rynek sprzętu i urządzeń kierowanych dla sektora edukacyjnego jest szeroki od strony asortymentu, bez wyraźnie wytyczonych granic pozwalających stwierdzić, czy dany produkt ma taki charakter, czy też nie, gdyż w praktyce to klienci decydują o przeznaczeniu, a nie dostawca. Równocześnie jest to obszar rozległy tematycznie, przez co wiele firm obsługujących szkoły i uczelnie faktycznie ze sobą nie konkuruje.
Z tego powodu dystrybucja jest rozproszona i nie ma wielu dużych przedsiębiorstw na tym rynku. Szeroki zakres tematyczny powoduje, że sprzęt edukacyjny jest podzbiorem większej całości i oferty i tylko w pojedynczych przypadkach jest osią biznesową dla przedsiębiorstwa.
Takimi grupami są z pewnością meble, a więc biurka, krzesła oraz regały tworzące podstawę wyposażenia pracowni. Z uwagi na trwałość, ergonomię miejsca pracy, wymagania bezpieczeństwa, ochronę ESD itp. czynniki, biurko coraz częściej nie jest zwyczajnym meblem adaptowanym do tej roli, ale specjalizowanym pod kątem laboratoryjnym zaawansowanym sprzętem.
Różnic jest wiele, widocznych od razu i ukrytych dla oczu, niemniej na pewno rozwiązania specjalizowane nie wymagają zgody na kompromisy oraz mają znacznie większe możliwości dopasowania do wymagań istniejących w pomieszczeniu i narzucanych przez użytkownika (np. regulacja wysokości w produktach firmy Renex).
J
eszcze większy stopień specjalizacji mają kompletne stanowiska pomiarowo-kontrolne, a więc stoły z wydzielonym miejscem dla aparatury, wykonaną instalacją zasilającą, zapewniające możliwość uziemienia lub ekranowania itp. Kompletne systemy stanowisk występują też w wersjach ukierunkowanych np. dla elektrotechniki, do pracowni w szkołach średnich i podobnych.
Drugą grupę produktów tworzy niezbędne wyposażenie pracowni i laboratoriów, takie jak narzędzia ręczne, narzędzia inspekcyjne, oświetlenie stanowiskowe, materiały ochronne związane z ESD (maty, opaski, podkładki oraz ochrony osobistej dla personelu), stacje lutownicze i podobne. Są to rzeczy uzupełniające, ale w praktyce jest ich na tyle dużo, że nie da się postawić żadnego sensownego kryterium selekcji pokazującego, iż daną rzecz można traktować jako przynależną do edukacji.
|
Drugą wyraźną grupą produktów kupowaną przez sektor edukacyjny jest aparatura pomiarowa i to w pełnym spektrum typów i asortymencie, co sprawia, że sprzęt pomiarowy jest zapewne tą najbardziej wartościową częścią omawianego sektora. Tę najbardziej zaawansowaną kupują placówki naukowe, uczelnie i instytuty do prowadzonych badań naukowych i jako wyposażenie laboratoriów.
Sprzęt pomiarowy średniej klasy trafia do pracowni, w których ćwiczenia wykonują studenci, te najprostsze przyrządy kupują średnie szkoły zawodowe, które potrzebują ich do celów dydaktycznych. Dla wielu dostawców aparatury pomiarowej świat nauki i edukacja to bardzo ważna grupa klientów i często także jeden z największych odbiorców.
Poza wymienionym sprzętem i urządzeniami o charakterze ogólnym i uniwersalnych, jeśli chodzi o przeznaczenie, na rynku dostępny jest sprzęt specjalizowany, a więc taki, który można uznać za specjalnie zaprojektowany i wykonany pod kątem zastosowania go w procesie nauczania. Do tego obszaru zalicza się zestawy ćwiczeniowe, trenażery, makiety i modele pokazowe oraz wszelkiego rodzaju symulatory.
Są one projektowane pod ściśle określoną klasę zadań i stanową hermetyczny, jeśli chodzi o funkcjonalność, sprzęt. Takie zestawy edukacyjne pokrywają tematycznie istotne zagadnienia z elektroniki, ale trzeba zauważyć, że poza tymi o tematyce ogólnej na rynku są też wąsko specjalizowane produkty tego typu poświęcone zagadnieniem EMC, silnikom, mikrokontrolerom, sterownikom. Takie zestawy są dopasowane funkcjonalnie do zawodowych podstaw programowych, dzięki czemu ich stopień wykorzystania i przydatność jest największa.
Rozwinięciem takich zestawów, które są mobilne, a więc wyjmowane przed zajęciami i chowane po nich do magazynu są kompletne rozwiązania stanowisk badawczych dla: automatyki, telekomunikacji, radiokomunikacji, mikrokontrolerów i układów programowalnych. To także stanowiska do: symulacji układów cyfrowych i logicznych i stanów nieustalonych oraz dydaktyczne systemy mikroprocesorowe. Takich produktów na rynku też jest sporo, niemniej oferta nie jest uporządkowana, często takie zestawy i sprzęt pojawia się w firmach zajmujących się niekoniecznie tytułową tematyką.
Serwis, szkolenia i wsparcie techniczne
Z uwagi na specyficzne zastosowanie sprzęt edukacyjny musi cechować się wysoką jakością wykonania i trwałością. Kontakt z niewprawnym użytkownikiem, losowe pomyłki, braki w wiedzy i ignorancja studentów, a nawet celowe działania ukierunkowane na zniszczenie tworzą dość trudne warunki eksploatacji.
Z uwagi na to wiele wagi przykłada się do tego, aby dostawca był w stanie zapewnić sprawny i kompetentny serwis i szkolenie z obsługi. Najlepiej, gdy jest on prowadzony przez lokalnego dystrybutora lub dostawcę na miejscu w kraju. Czasem też istnieje możliwość świadczenia usług u klienta w miejscu instalacji, niemniej w praktyce ta idealna sytuacja nie zawsze jest możliwa.
Bezsprzecznie współpraca z partnerem o takich możliwościach wydaje się najlepsza i najkorzystniejsza dla klientów, jednak z uwagi na relatywnie niewielką wielkość naszego rynku, ogromne zróżnicowanie asortymentu w praktyce lokalny serwis są w stanie zapewnić nieliczne firmy i to też w określonym zakresie.
Z dekady na dekadę warunki pracy serwisów są coraz trudniejsze, zwłaszcza w przypadku skomplikowanych urządzeń pomiarowych, które bazują na zaawansowanych rozwiązaniach układowych (np. układy ASIC), takich które wymagają precyzyjnej kalibracji lub posiadania kosztownych testerów i oprogramowania. Im bardziej zaawansowana aparatura, tym niestety większa szansa, że naprawa będzie realizowana poprzez wymianę całego bloku funkcjonalnego lub będzie dokonywana przez producenta, a rolą dostawcy staje się sprawna obsługa logistyczna takiego zlecenia, a niekoniecznie fizyczna naprawa.
W przypadku urządzeń prostszych serwis lokalny ma sens, bo pozwala na szybkie rozwiązywanie problemów także na miejscu u klienta i w wielu przypadkach jest też tańszy dla dostawcy. Spedycja ciężkiego urządzenia pomiarowego do producenta zlokalizowanego na innym kontynencie nie jest tania ani szybka.
Rynek urządzeń edukacyjnych pod kątem biznesowym
Rys. 2. Zestawienie rocznych wzrostów i spadków obrotów dla dostawców sprzętu edukacyjnego w latach 2012–2014
Duże rozproszenie rynku sprzętu edukacyjnego, a więc wiele firm, które zajmują się tą tematyką w połączeniu z obszernym zakresem tematycznym takich urządzeń sprawiają, że niełatwo jest ocenić, na ile jest to działalność wartościowa dla biznesu i jaki potencjał tkwi w tym obszarze rynku. Z jednej strony pozytywne zmiany w sektorze edukacji widać dzisiaj często.
Potencjał wielu instytutów naukowych i uczelni w ostatniej dekadzie znacznie się zwiększył, także w zakresie komercyjnych usług świadczonych na rynku i wspólnych projektów realizowanych z przemysłem. Przykładem mogą być badania urządzeń w zakresie kompatybilności elektromagnetycznej, w zakresie których uczelnie mają silną pozycję, oraz powstające w kraju centra technologiczne, które w założeniach mają pomagać w komercjalizacji badań.
Uczelnie korzystają też z funduszy rozwojowych UE, grantów i różnych form wsparcia ze strony krajowych jednostek takich jak NCBiR. Z drugiej strony gdyby omawiany sektor rynku zaliczał się do wartościowych, z pewnością byłoby to widoczne np. poprzez obecność wyspecjalizowanych dostawców. A takich procesów nie widać, co oznacza, że zapewne warunki dla biznesu są zmienne, niekoniecznie takie same dla poszczególnych grup towarów.
Rys. 3. Struktura obrotów dostawców sprzętu edukacyjnego - co czwarta firma może się wylegitymować sprzedażą między 1 a 5 mln zł rocznie
Takie tezy potwierdzają się w przeprowadzonym przez redakcję badaniu ankietowym, w którym pytaliśmy o to, jakie wzrosty i spadki obrotów firmy zanotowały w ostatnich trzech latach. Sumaryczne wyniki pokazujemy na rysunku 2 i w ramach komentarza z pewnością da się powiedzieć, że z roku na rok sytuacja się poprawia.
Liczba firm, które zanotowały spadki sprzedaży, stopniowo się zmniejsza, co pokazuje, że wielkie hamowanie rynku związane z kryzysem, blokadą wydatków inwestycyjnych i dużymi oszczędnościami mamy już za sobą.
Z tego, że w 2012 roku co czwarta firma miała w zakresie tytułowych produktów spadek sprzedaży, można wnioskować, że dno rynku, od którego się odbiliśmy, było niestety głębokie. Z roku na rok rośnie też liczba firm, które notują niezłe wzrosty, np. w 2014 co czwarte przedsiębiorstwo miało sprzedaż większą o 25-50% w stosunku do roku wcześniejszego. Znaczy to, że konkretne osiągnięcia zmieniają się znacznie w takt wygranych lub przegranych przetargów, produktów branych pod uwagę lub nastawienia rynkowego na konkretną grupę odbiorców.
Rysunek 3 ilustruje rozkład obrotów osiąganych przez dostawców zaopatrujących sektor edukacyjny. Jak widać, najczęściej są to drobne sumy - 38% dostawców nie wyszło ponad 100 tys. złotych rocznie, a nikt nie zadeklarował obrotów większych niż 5 mln zł.
Rys. 4. Udział procentowy obrotów z urządzeń dla sektora edukacyjnego sprzedaży całej firmy. Jak widać z wykresu, dla 33% firm branża edukacyjna tworzy co najwyżej 10% strumienia przychodów
Oczywiście patrząc na dane pokazane na rysunku 3, trzeba pamiętać, że nie wszystkie firmy, jakie wymieniliśmy w tabeli 2 i które przysłały nam wypełnione ankiety, podzieliły się tą informacją. Można hipotetycznie zakładać, że ci, którzy mają większe obroty, odmówili informacji i wykres jest niepełny właśnie w tej górnej części.
Zgodnie z wynikami ankiety pokazanymi na rysunku 4 aktualna sytuacja w tym sektorze rynku jest postrzegana przez specjalistów jako taka sama jak wcześniej (56%) lub nawet lepsza (38% odpowiedzi). To niezły wynik, zwłaszcza że uzyskany w pierwszej połowie roku. Tradycyjnie z uwagi na planowanie przetargów i rozliczanie środków inwestycyjnych druga połowa roku jest lepsza, więc skoro już tę gorszą ocenia się dobrze, można mieć nadzieję na dalszy rozwój biznesu.
Rys. 5. Ocena sytuacji na rynku urządzeń dla edukacji w pierwszym kwartale 2015 roku oraz stopnia konkurencji w tym sektorze
W porównaniu do innych obszarów rynku omawianych w ramach raportów w "Elektroniku", w tym przypadku stopień konkurencji na rynku wyraźnie oceniono niżej - dla blisko 70% ankietowanych konkurencja jest jedynie "zauważalna". To zapewne dlatego, że wiele grup wyrobów jest bardzo odległych od siebie i nie daje się wzajemnie zastąpić.
Rysunek 5 pozwala ocenić, dla jakiej części dostawców tytułowa tematyka ma znaczenie pomijalnie drobne, a dla jakiej jest to rdzeń działalności biznesowej. Jak widać z wykresu, co trzecia firma zalicza się do tej pierwszej grupy (33%), a tylko dla co 8. jest to ważna lub najważniejsza część działalności. Takie rozłożenie potwierdza wcześniejszą tezę o rozproszeniu rynku.
Potrzeby klientów
Rysunek 6 przedstawia główne grupy produktów kierowanych do sektora edukacyjnego wraz z oceną ich potencjału biznesowego. Na górze znalazła się aparatura pomiarowa, co jest zgodne z wcześniejszymi rozważaniami. Jest to najbardziej potrzebny produkt w tym obszarze i z uwagi na wymagane zaawansowanie techniczne także najdroższy.
Skutkiem tego dla wielu dostawców aparatury pomiarowej edukacja jest bardzo ważnym partnerem, a bywa nawet, że głównym i najważniejszym. Znaczenie uczelni technicznych dla dostawców aparatury pomiarowej jest jeszcze większe, bo jest to główny odbiorca najbardziej zaawansowanego sprzętu laboratoryjnego.
Druga pozycja przypadła specjalizowanym zestawom ćwiczeniowym i edukacyjnym, a więc urządzeniom kierowanym do pracowni w średnich szkołach technicznych na potrzeby programu nauczania zawodowego. Takie urządzenia wykorzystywane są także na kursach podyplomowych i w komercyjnych szkoleniach zawodowych. Ich wysoka pozycja na wykresie bierze się także z tego, że możliwości techniczne i funkcjonalność takich produktów lokują się bardzo wysoko. Dla szkół takie specjalizowane urządzenia są czymś atrakcyjnym i poszukiwanym, stąd taka, a nie inna pozycja.
Zaskakująco na samym dole rysunku 6 znalazły się meble, a więc hasło, pod którym kryje się podstawowe wyposażenie pracowni i laboratoriów. Zapewne jest to wynik splotu kilku czynników, a więc tego, że na tym wyposażeniu nierzadko się próbuje zaoszczędzić kupując meble nie specjalizowane, że w kosztach inwestycji ta pozycja jest z pewnością znacznie mniejsza niż wiele innych, co przenosi się na biznes. Dopasowane do wymagań pracowni meble, stoły, regały, krzesła zaczynają być postrzegane jako coś ważnego i należy domniemać, że w miarę jak sytuacja w gospodarce będzie się poprawiać, takie produkty będą zyskiwać na ważności.
Rysunek 7 to z kolei próba spojrzenia na proces wyboru pod kątem oczekiwań i celów klientów wyrażanych w przetargach. Jak widać z wykresu nie ma w tych procesach żadnego zaskoczenia, bo podobnie do wielu innych dziedzin klienci stawiają na wysoką jakość i trwałość, ale co najważniejsze - przy niskiej cenie.
Taka trójka selekcyjna pojawia się bardzo często i można powiedzieć, że stanowi ona klucz do sukcesu w kraju. Na wykresie zaskakujący jest jedynie wysoka pozycja kompleksowej oferty produktów, która w innych sytuacjach nie jest tak dobrze notowana. Prawdopodobnie jest to wynik powszechności sprzedaży przez przetargi.
Skoro organizacja przetargu nie jest banalna i zajmuje dużo pracy, klienci naturalnie starają się, aby objął on jak najwięcej potrzebnych pozycji. Firmy skarżą się, że takie działania przynoszą szkodę całemu procesowi, bo nierzadko do głównej części zamówienia dorzucane są niepowiązane tematycznie inne produkty, niczym kukułcze jajka, z którymi coś trzeba potem zrobić. Niewątpliwie dostawcy o kompleksowej ofercie takie kłopoty rzadziej odczuwają.
Rys. 8. Ocena które parametry ofert handlowych są brane najczęściej pod uwagę przy zakupach sprzętu edukacyjnego
Ostatni wykres pokazany na rysunku 8 to podobne zestawienie, ale już rozumiane ogólnie, bez powiązania z procesem przetargowym. W sumie jest ono podobne, a najważniejsza różnica kryje się w tym, że tym razem cena nie jest najważniejsza, tylko parametry i jakość. Zmiana ta jest widoczna, niemniej trudno nazwać ją znaczącą, bo różnice procentowe są niewielkie.
Podobnie jak poprzednio kompletna oferta produktów u danego dostawcy ma duże znaczenie, co można opisać w taki sposób, że istniejące procesy i relacje panujące na rynku preferują dystrybutorów i dostawców produktów zdolnych do obsługi rozbudowanych procedur przetargowych. Im mniejsza firma, im bardziej unikalne produkty, tym niestety jej praca jest trudniejsza.
Przegląd dostawców
Tabela 2. Dane kontaktowe do krajowych dostawców sprzętu i urządzeń dla szkół i uczelni technicznych
Najbardziej reprezentatywną i liczną grupę dostawców sprzętu dla edukacji tworzą dostawcy aparatury pomiarowej: laboratoryjnej o wysokich parametrach oraz takiej o bardziej popularnym charakterze do mniej wymagających zastosowań. Warto zauważyć, że najwięksi producenci aparatury często wspierają uczelnie techniczne za pomocą specjalnych systemów zniżek, dzięki którym placówkom naukowym ułatwia się pozyskanie sprzętu najwyższej klasy. Takie programy od lat są naturalną częścią tego biznesu, traktowaną przez producentów jako inwestycja w pozytywne postrzeganie i prestiż marki.
Dostawcami sprzętu pomiarowego w tym zestawieniu są firmy takie jak AM Technologies Polska, autoryzowany przedstawiciel Keysight Technologies (dawniej Agilent Technologies), Fluke Calibration, Cascade Microtech i kilku innych marek. Drugą jest Meratronik, firma specjalizująca się w dostawach aparatury telekomunikacyjnej, a kolejną UEI - dostawca aparatury laboratoryjnej specjalizujący się w sprzęcie związanym z badaniami kompatybilności elektromagnetycznej (marki EM Scan, AR, Remcom).
Oczywiście w kraju mamy jeszcze innych dostawców aparatury laboratoryjnej, np. Tespol lub Rohde & Schwarz, ale edukacja musi stanowić dla nich za mały fragment biznesu i firmy te nie wypełniły ankiety.
Po stronie aparatury bardziej popularnej oraz w zakresie mierników specjalizowanych wymienić można firmy takie jak Biall oraz Merserwis. Z kolei Egmont Instruments to rzadki przykład w skali kraju dostawcy, który wyspecjalizował się w dostawach zaawansowanych przyrządów pomiarowych przeznaczonych do budowy komputerowych systemów pomiarowych właśnie dla sektora edukacyjnego.
Druga grupa to firmy, które mają wyraźnie widoczną część biznesową związaną z dystrybucją specjalizowanych zestawów edukacyjnych, trenażerów, pomocy naukowych i podobnego sprzętu. Są to Stermag - dostawca produktów Lucas-Nuelle, Erfioraz HIK Consulting - przedstawiciel Scientech, Nvis, Didalab. W przypadku tych dwu firm zaangażowanie w edukację jest wyraźnie wyższe i widoczne.
Trzecią grupę tworzą firmy dostarczające sprzęt i urządzenia do produkcji elektroniki. Część z ich oferty pasuje do potrzeb edukacyjnych, np. stanowiska badawcze, stoły, krzesła, produkty ochrony antystatycznej i podobne. Takie firmy to w tym zestawieniu Renex, RobTools, Ambex, AMB Technic, Loktech i Jotkel.
Produkty edukacyjne sprzedają też dostawcy katalogowi oraz grupa firm oferująca narzędzia, zestawy uruchomieniowe dla mikrokontrolerów i systemów embedded (Kristech, Unisystem).
Przegląd ofert dostawców sprzętu edukacyjnego
Przegląd ofert dostawców sprzętu edukacyjnego zamieszczony został w tabeli 1. Jej wiersze poświęcone są poszczególnym najpopularniejszym grupom tych towarów, jak: sprzęt do organizacji i wyposażenia stanowisk pracy, pomoce naukowe, stanowiska badawcze i pomiarowe oraz usługi. Nasze zestawienie należy traktować jako wstęp do dalszych poszukiwań, zgodnie z tabelą 2, zawierającą dane kontaktowe do firm.
Robert Magdziak

Jarosław Szafran
Tomasz Wierzbicki

