Wyświetlacze. Polscy producenci i dystrybutorzy

Coraz więcej urządzeń i systemów wykorzystuje sterowanie mikroprocesorowe i w konsekwencji ma wbudowaną klawiaturę i wyświetlacz. Proces ten jest skutkiem wielu czynników, do których można zaliczyć malejące ceny mikrokontrolerów, ograniczenia nakładane przez ciągłą miniaturyzację lub rosnącą złożoność techniczną i funkcjonalną. Tytułowy element jest również od lat atrybutem nowoczesności i cechą współczesnego wzornictwa przemysłowego, które traktuje ten element, jako charakterystyczny a nawet nadrzędny element koncepcji produktu.

Posłuchaj
00:00

Skutkiem tych zjawisk obecny rynek wyświetlaczy jest dość duży, nawet jak na warunki krajowe i ma on dobre perspektywy rozwoju w przyszłości. Skoro wiele nowych gadżetów elektronicznych składa się w zasadzie tylko z dużego wyświetlacza współpracującego ekranem dotykowym, to należy oczekiwać, że z czasem trend ten rozszerzy się na resztę zastosowań. Zmiany te oznaczają, że o ile kiedyś ekran LCD świadczył o wysokich walorach technicznych wyrobu, o tyle dzisiaj nie ma już takiego związku.

W warunkach polskich wyświetlacze sprzedają głównie dystrybutorzy podzespołów elektronicznych, a sfera produkcji ogranicza się do elementów wielkoformatowych. W ofertach dostawców najczęściej pojawiają się standardowe wyświetlacze modułowe LCD lub LED, a następnie popularne wyświetlacze graficzne. Większość firm handlowych jest powiązana umową dystrybucyjną z producentem, gdyż zapewnia to najkorzystniejsze warunki działania oraz daje możliwość świadczenia usług dodatkowych jak na przykład wykonywanie wyświetlaczy na zamówienie.

Duży obszar rynku przekraczający bariery wielu branż i grup produktów powoduje, że na świecie funkcjonuje wielu producentów, zwłaszcza popularnych wyświetlaczy modułowych LCD, które bazują na znanej od lat prostej technologii dostępnej dzisiaj dla każdej firmy. Z jednej strony dystrybutorzy mogą w tym sektorze dość szybko znaleźć partnera handlowego i rozpocząć sprzedaż, gdyż rynek nie jest w pełni nasycony i podzielony tylko między kilku graczy. Z drugiej duża konkurencja objawia się pełnym spektrum negatywnych zjawisk, a w szczególności cięć kosztów bez patrzenia na jakość oraz walk cenowych psujących biznes.

Do tematyki wyświetlaczy wracamy po ponad trzech latach przerwy, skupiając się w tym opracowaniu na analizie trendów rynkowych i technicznych, jakie zaszły w minionym okresie. Skoro wyświetlacze są dzisiaj tak ważną częścią biznesu elektronicznego, śledzenie trendów i analiza rynkowych zjawisk staje się obowiązkiem każdego menedżera i konstruktora.


Wyświetlacze wielkoformatowe

Wystarczy pójść do większego centrum handlowego, aby przekonać się, w jak wielkim stopniu dostępność nowych typów wyświetlaczy zmienia dzisiaj rynek reklamy. W wielu witrynach sklepowych montuje sie także klasyczne telewizory LCD, które pełniąc rolę wyświetlaczy reklamowych, szybko stają się głównym nośnikiem reklamy wewnątrz budynków.

Ekrany działające na zewnątrz budynków, a więc będące pod wpływem narażeń klimatycznych i eksploatowane w warunkach silnego nasłonecznienia, nie mogą zostać wykonane z wykorzystaniem tanich telewizorów, co stwarza rynkowe możliwości wielu producentom zajmującym się produkcją wyświetlaczy wielkoformatowych i tablic reklamowych bazujących na mozaice kolorowych diod LED wysokiej jasności. Powyżej 46 cali przekątnej ekranu i w warunkach, kiedy wymagana jest wysoka jasność pozwalająca na obserwację w bezpośrednim oświetleniu słonecznym, na razie nie ma innej alternatywy.

W kraju działa wiele małych i średnich firm wykonujących na zamówienie wyświetlacze wielkoformatowe bazujące na LED-ach. Znajdują one zastosowanie w reklamie zewnętrznej, trafiają do systemów informacyjnych w transporcie, urzędach, systemach informacji drogowej, są używane do wizualizacji na targach, wystawach, dworcach, lotniskach, a nawet pełnią rolę modułowych systemów prezentacji (telebimów) na imprezach masowych.

Mozaika LED to także technologia pozwalająca na budowę ekranów o rozmiarach wynoszących nawet wiele metrów kwadratowych. Niewątpliwie sukces rynkowy takich produktów wynika z dobrej dostępności na rynku diod o wysokiej jasności, coraz niższych cen i wysokiej trwałości ograniczającej tempo degradacji struktur, co kiedyś było problemem. Elementy te są najczęściej konstruowane na bazie podzespołów dyskretnych, ale należy oczekiwać, że w miarę ewolucji rynku pojawią się też standardowe wersje modułowe. Dobry rozwój rynku wyświetlaczy wielkoformatowych, a zwłaszcza wersji opartych o diody RGB, to w dużej mierze pochodna dobrej dostępności kontrolerów scalonych do sterowania i zarządzania pracą łańcuchów diod oraz dużej wydajności świetlnej pozwalającej na ograniczenie poboru mocy.


OLED, e-paper i inne nowości

Wyświetlacze do prezentacji elektronicznej prasy i książek typu e-paper, a więc elementy bazujące na czułym na pole elektrostatyczne tonerze, mimo wielu zapowiedzi wciąż zaliczają się do technologii, która w zasadzie jest już dostępna i gotowa do masowej produkcji, tylko nie wchodzi na rynek. Podobną sytuację mamy w ogniwach paliwowych, które zapowiada się od wielu lat, pokazuje prototypy na targach, ale żadnemu producentowi nie udało się ich finalnie dopracować.

Znacznie lepiej jest z wyświetlaczami OLED, których wejście na rynek też się przedłużyło, ale faktem jest, że elementy te pojawiają się u dostawców w postaci próbek inżynierskich i pierwszych serii np. u Farnella i Digi-Keya. Tymczasem OLED-y dostępne są w postaci modułów graficznych o niewielkich przekątnych, do kilku cali. Podobno niektórzy producenci planują produkcję modułów alfanumerycznych OLED w postaci zamienników dla popularnych LCD, ale na razie w ofertach i nowościach ich nie ma. Ceny są dość wysokie (około 150 zł za 2-calowy moduł graficzny AM-OLED), niemniej należy oczekiwać szybkiego upowszechnienia się tych podzespołów i w konsekwencji spadku cen. Ostrożność we wprowadzaniu nowej technologii wydaje się być też konsekwencją wcześniejszych porażek, do których można zaliczyć niewypał w postaci przejściowej technologii P-LED, o właściwościach zbliżonych do OLED, ale bazującej na polimerach.

Wyświetlacze OLED wyróżniają się tym, że nie wymagają podświetlenia i działają tu w podobny sposób, jak wyświetlacze próżniowe. W porównaniu do tych ostatnich są o wiele lżejsze i cieńsze, dlatego można je stosować w urządzeniach przenośnych. Pobierają też o wiele mniej energii, która w rozwiązaniach tradycyjnych jest zużywana głównie na podświetlenie. W odróżnieniu od wyświetlaczy LCD OLED-y mają o wiele większą szybkość działania, wysoką jasność i zapewniają duży kontrast oraz szeroki kąt patrzenia.

Rozwój rynku produktów OLED i spadek cen mogą w przyszłości zburzyć istniejący układ sił pomiędzy poszczególnymi grupami produktów i okazać się gwoździem do trumny dla wyświetlaczy próżniowych VFD. Dlatego firmy wnikliwie obserwują rozwój rynku OLED. Penetracja nowych rozwiązań wspierana jest za pomocą produktów zgodnych programowo i mechanicznie ze starszymi wyświetlaczami, za pomocą których konstruktorzy mogą dokonać zmiany w istniejących produktach bez żadnego nakładu pracy. Takie odświeżanie konstrukcji urządzeń z wykorzystaniem nowego wyświetlacza jest bardzo popularne i nie tylko w Polsce.


Alfanumeryczne LCD

Wyświetlacze LCD w postaci modułu alfanumerycznego stanowiącego funkcjonalną całość, razem z podświetleniem i sterownikiem, przez wiele lat były osią nowoczesności i pierwszym wyborem dla wielu projektantów systemów mikroprocesorowych. Szybko rosnąca popularność wyświetlaczy graficznych spycha obecnie te produkty z czołówki, niemniej przez cały czas są one rozwijane.

Widać to chociażby po dużej liczbie dostępnych wersji kolorów podświetleń, dostępności wersji negatywowych oraz wykonań przeznaczonych do pracy w szerszym zakresie temperatur pracy. Dzięki temu przynajmniej w niewielkim stopniu produkty te dają konstruktorom możliwość indywidualizacji produktu – cechę, której znaczenie stale rośnie.

Wyświetlacze alfanumeryczne są tanie i zwykle charakteryzują się dobrą jakością wykonania, dlatego trafiają one najczęściej do urządzeń specjalistycznych, sterowników, urządzeń przemysłowych. Są wygodnym medium do przesyłania komunikatów, prezentacji stanu urządzeń i w podobnych zastosowaniach.

Zintegrowana konstrukcja wyświetlacza razem z podświetleniem i sterownikiem oraz doskonałe wsparcie po stronie oprogramowania powodują, że nakład pracy inżynierskiej związany z wykorzystaniem tego elementu nie jest duży, nie ma konieczności posiadania dużej wiedzy i umiejętności programowania, co ogranicza ryzyko projektu.

Modułowe wyświetlacze alfanumeryczne są wytwarzane przez wiele firm, a ich ceny zostały na tyle zoptymalizowane, że aktualnie doszliśmy do stanu, że za bardzo ich się już nie da zmniejszyć bez cięć po stronie jakości. Aktualnie technologia modułów znakowych jest też na rozdrożu, gdyż od strony aplikacji masowych elementy te są wypierane przez wyświetlacze panelowe LCD oraz tanie wyświetlacze graficzne, a od strony aplikacji specjalistycznych przez wyświetlacze graficzne TFT współpracujące z ekranem dotykowym.

Jedną z przyczyn takich zmian jest to, że obsługa wyświetlacza LCD jest obecnie realizowana przez wiele mikrokontrolerów, dlatego w aplikacjach takich jak na przykład mierniki zużycia mediów, sterowniki temperatury, w systemach alarmowych lub terminalach POS bywa korzystne oparcie konstrukcji na indywidualnie wyprodukowanym wyświetlaczu panelowym zamiast typowym module alfanumerycznym. Wydzielony sterownik bywa niekorzystny od strony ekonomicznej oraz staje na drodze minimalizacji poboru mocy.

Wyświetlacz uniwersalny też nie zawsze jest zaletą w aplikacji z uwagi na większą możliwość skopiowania projektu i firmware przez konkurencję oraz niewielką przestrzeń do indywidualizacji produktu. Ostatnim czynnikiem odpowiedzialnym za stopniowe odbieranie rynku modułom znakowym jest to, że różnica w cenie między nimi a wyświetlaczami graficznymi stale maleje.


Graficznie i z dotykiem

Tak jak kilka lat temu nowością były moduły alfanumeryczne, tak samo dzisiaj jest z wyświetlaczami graficznymi. Od strony technologii produkcji wersje LCD w zasadzie są równoważne, a większa komplikacja sterownika nie jest już dzisiaj wielkim kłopotem ani dla producenta, ani dla konstruktora, który nie jest już zdany wyłącznie na swoje umiejętności i może wesprzeć się bibliotekami procedur ułatwiającymi tworzenie obrazów i animacji, bo siłą grafiki nie jest rozdzielczość ekranu czy wyszukany krój pisma, ale kolorowy i ruchomy obraz, który znamy z pecetów.

Ceny wyświetlaczy graficznych są oczywiście wyższe w porównaniu do wersji znakowych, bo zwykle za grafikę trzeba zapłacić nawet dwa razy więcej, niemniej coraz więcej osób jest w stanie zapłacić te kilkanaście złotych ekstra za nieporównywalnie większe możliwości prezentacji.

Zmianom sprzyja też charakter naszego rynku, w którym duża część produkcji dotyczy małych i średnich serii, złożonych produktów i zastosowań innych niż konsumenckie. W takim przypadku kilkanaście złotych, jakie trzeba zapłacić za dopłatę do grafiki, jest akceptowane przez wielu klientów. Wyświetlacze graficzne pojawiają się nawet tam, gdzie od strony technicznej moduły alfanumeryczne byłyby całkowicie wystarczające.

To dlatego, że poza kwestiami technicznymi liczą się przyzwyczajenia i pozytywne doświadczenia z elektroniki powszechnego użytku. Wiadomo, że istnieje zjawisko przenoszenia technologii z wojska i produktów specjalnych do zastosowań cywilnych. Ale trzeba mieć świadomość, że dzisiaj ma ono szerszy wymiar, a przenikanie się i przenoszenie technologii odbywa się w wielu kierunkach, w tym także z elektroniki powszechnego użytku do zastosowań profesjonalnych.

Poza opisanym ruchem oddolnym, koniecznie trzeba zwrócić uwagę na rosnącą pozycję wyświetlaczy graficznych TFT-LCD, które zmieniają rynek od góry, a więc od aplikacji najbardziej złożonych i wymagających technicznie. Niewątpliwie dostępność wyświetlaczy graficznych TFT w ostatnich latach bardzo się poprawiła, gdyż większość producentów wytwarzających duże ekrany do zastosowań w monitorach komputerowych i telewizorach, dostrzegła potencjał kryjący się w rynku zastosowań specjalistycznych i równolegle produkuje wersje o małych przekątnych.

Spadły też ceny, co razem obniżyło barierę wejścia na rynek. Ekspansja tych produktów na rynku dokonuje się poprzez skok technologiczny, gdyż w uproszczeniu ekrany TFT tym różnią się od znakowych, czym komputer z PCDOS od Windowsów. Już samo odwzorowanie barw jest ogromną przewagą wersji aktywnej TFT, gdyż kolor na matrycach pasywnych wypada blado, o kontraście też nie da się powiedzieć wiele dobrego.

Na razie siłą napędową aplikacji w których pojawiają się TFT, są zastosowania ekskluzywne: w elektronice medycznej, drogim sprzęcie AGD, motoryzacji, ale obserwując zmiany, jakie się dokonały w sprzęcie powszechnego użytku, należy oczekiwać, że w perspektywie kilku lat produkty te zmienią rynek. Oprócz doskonałego odwzorowania barw i wysokorozdzielczej grafiki za zmiany odpowiedzialny będzie ekran dotykowy, jaki uzupełnia już obecnie sprzedawane produkty.

Moduł zawierający wyświetlacz LCD-TFT wraz ze sterownikiem, zintegrowanym ekranem dotykowym i kontrolerem tworzą gotową do zastosowania w aplikacji całość funkcjonalną rozwiązującą problem interfejsu użytkownika i dającą fantastyczne możliwości realizacji komunikacji z urządzeniem. Jest to też rozwiązanie najbardziej elastyczne, a w przypadku urządzeń charakteryzujących się długim czasem życia na rynku, także najbardziej bezpieczne.

Obojętnie, jakie zmiany konieczne będą w międzyczasie do wprowadzenia, jakie nowe funkcje dodamy oraz bez względu na stopień koniecznej personalizacji produktu, wyświetlacz z ekranem dotykowym pozwoli je zrealizować bez konieczności modyfikacji płyty czołowej, układu klawiatury lub też obudowy. Ten brak ryzyka projektowego w połączeniu z wysoką funkcjonalnością techniczną powoduje, że wyświetlacz TFT z opcją dotykową jest dzisiaj punktem odniesienia dla rynku. Małe wyświetlacze TFT wyposaża się najczęściej w podświetlenie na diodach LED, co zapewnia umiarkowany pobór mocy, niemniej duże zużycie energii jest problemem ograniczającym w wielu zastosowaniach możliwość użycia wyświetlaczy o dużej przekątnej.


Marek Dubiec

Inżynier sprzedaży w firmie Gamma Sp. z o.o.

  • Jakie zjawiska charakterystyczne dla rynku wyświetlaczy warte są wymienienia?

Charakterystyczną cechą rynku wyświetlaczy jest to, że występuje na nim duża liczba dostawców w zakresie produktów typowych. Kolejną cechą jest to, że w zakresie bardziej zaawansowanych wyrobów i wdrożeń istotniejsza dla klienta staje się nie cena, ale szeroka oferta, wsparcie techniczne, a także fachowość kadry technicznej w zakresie doboru i pomocy przy uruchamianiu produktu. Ważne jest także zapewnienie przez dystrybutora klientom nie tylko sprzętu, ale także oprogramowania pozwalającego w pełni wykorzystać dostępne możliwości skomplikowanego sprzętu.

  • O jakich nowościach warto pamiętać?

Nowością są niewątpliwie wyświetlacze TFT i OLED, a drugi biegun tworzą masowe produkty z wykorzystaniem tanich modułów LCD. Do nowinek technicznych zaliczyłbym ponadto wyświetlacze TFT z kontrolerami umożliwiającymi ich podłączenie do najprostszych mikrokontrolerów 8- i 16-bitowych.


Panele LCD

Omawiając zjawiska i trendy na rynku, warto wspomnieć o wyświetlaczach panelowych LCD, a więc wersjach segmentowych produkowanych bez sterownika w postaci szklanej płytki z kontaktami zawierającej ciekły kryształ. Produkty te tworzą oddzielny nurt sprzedaży, trafiając do aplikacji, w których liczy się niski pobór mocy i tam, gdzie nie ma potrzeby prezentacji dużej ilości informacji. Pomiar zużycia mediów, aparatura pomiarowa, motoryzacja, elementy automatyki, takie jak liczniki, termostaty, wagi, sterowniki czy terminale, to przykłady zastosowań, w których przez cały czas indywidualnie dopasowane panele LCD są najlepszym wyborem.

Siłą wyświetlaczy panelowych jest możliwość wykonania ich na zamówienie, a więc takiego przygotowania symboli lub kształtu segmentów, aby nosiły one cechy indywidualnego projektu dopasowanego do charakteru wyrobu lub producenta. Własne logo lub unikalne symbole są od lat cennym atutem wykorzystywanym przez wiele firm OEM, dlatego wydaje się, że rynek tych produktów osiągnął duży stopnień dojrzałości i panuje na nim stabilizacja. Wprawdzie graficzne wyświetlacze LCD mogą z czasem ograniczyć sprzedaż indywidualnych wersji panelowych, niemniej takie zmiany mają daleki horyzont czasowy.


Damian Lewandowski

Project Manager w firmie Artronic

  • Czy w zakresie wyświetlaczy LCD pojawiają się nowości technologiczne?

Można wskazać dwie nowe technologie. Pierwszą o nazwie „Double FSTN” można zastosować w każdym modelu naszych alfanumerycznych modułów LCD. Jest to technologia inwersyjnego wyświetlacza LCD, gdzie światło podświetlania postrzegane jest jako źródło przesyłanych informacji. Obserwator stwierdza, że najmniejszy segment wyświetlacza – pixel „świeci”, chociaż jest to światło podświetlania przepuszczone przez spolaryzowany kryształ. Matryca w stanie stabilnym „zasłania” całe podświetlanie, więc widzimy jedynie spolaryzowane otwarte segmenty. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyż znamy to doskonale z wcześniejszych wersji negatywowych w technologii FSTN. Jednak nowe wyświetlacze wykonane w „Double FSTN” wręcz deklasują poprzednie modele.

Tło jest zdecydowanie ciemniejsze i w doskonalszy sposób zatrzymuje światło podświetlania. Powoduje to bardzo wysoki kontrast wyświetlacza. W odczuciu subiektywnym obserwatora doznania pozwalają uwierzyć, że ma się do czynienia z technologią OLED. Drugą ciekawą technologią to kolorowy panel LCD ze zintegrowanym touchpanelem w jednej warstwie szkła. Jest to technologia najtańszej grupy LCD wykonywanej na indywidualne zamówienia do urządzeń stosowanych w masowej produkcji. Innowacją jest uzyskanie kilku kolorów segmentu. Cyfra czy ikona na wyświetlaczu może być prezentowana w kilku rozróżnialnych kolorach o wysokim kontraście.

Mamy więc do czynienia z kolorowym wyświetlaczem, który jest bez porównania tańszy od TFT czy LED-a w przypadku kiedy nie ma potrzeby prezentacji większej liczby kolorów czy zdjęć. Dodatkowo atrakcyjność podnosi możliwość integracji pól czułych na dotyk, więc użytkownik ma od razu rozwiązany problem klawiatury.

7-segmentowe

Spośród szerokiego spektrum wyświetlaczy, jakie funkcjonują na rynku, najmniej dzieje się w klasycznych wyświetlaczach LED wielosegmentowych. Jest to z pewnością produkt dojrzały, który zawsze będzie potrzebny, ale także o silnie ograniczonej możliwości technicznej ewolucji. Wyświetlacze segmentowe bazujące na diodach LED korzystają jedynie z rozwoju rynku diod świecących, co przekłada się na większą jaskrawość świecenia przy określonym poborze prądu. Rosnąca wydajność świetlna pozwala na sterowanie tych elementów z pominięciem buforów, bezpośrednio z portów mikrokontrolera, co jest z pewnością korzystne od strony układowej i przyczynia się do uproszczenia konstrukcji.


Rynek

Z uwagi na szeroki obszar zastosowań oraz wiele typów produktów dostępnych w ofertach dostawców, jak też dużą liczbę firm zajmującą się wyświetlaczami, należałoby oczekiwać, że są one po prostu produktem dochodowym. Co więcej, w powszechnym postrzeganiu biznes związany z wyświetlaczami jest powszechnie uważany za dobry, co wynika z dobrej relacji cen wyświetlaczy do innych elementów, na tle których są one dość drogie. Dlatego, nawet przy niewielkiej, w porównaniu do innych komponentów sprzedaży i stosunkowo niewielkich marżach, handlując wyświetlaczami można osiągnąć spore zyski. Biorąc pod uwagę, że dla małych ilości ceny wyświetlaczy graficznych szybko przekraczają 100 zł, różnica przy stałej marży handlowej staje się kolosalna.

Na rysunku 1 pokazane zostały wyniki sprzedaży wyświetlaczy dla firm biorących udział w raporcie, jakie zebraliśmy w ankietach. Zobrazowane zostały wzrosty obrotów za trzy ostatnie lata w podziale na pięć przedziałów. Z wykresu wynika, że każdy kolejny rok spośród podanego okresu był dla omawianego biznesu coraz lepszy.

O ile w 2006 nie było wcale firm, które zanotowały wzrost sprzedaży przekraczający 25% w skali roku, o tyle w 2008 już co piąta firma zanotowała imponujący wzrost powyżej 51%. Patrząc na te wyniki ogólnie i w porównaniu do innych grup podzespołów, trudno potwierdzić wymienione wcześniej ogólne przypuszczenia o dobrych warunkach dla biznesu. Nie dość, że pewna grupa firm miała straty lub płaską sprzedaż, to dodatkowo większość dostawców uplasowała się w przedziale wzrostu obrotów do 15%.

To wyraźnie mniej niż dla innych podzespołów omawianych we wcześniejszych raportach i kolejny dowód na to, że nie zawsze powszechna opinia pokrywa się z liczbami w księgowości. Jedną z prawdopodobnych przyczyn może być to, że na rynku kończy się właśnie dominacja wyświetlaczy znakowych, a więc produktów standardowych, dostępnych u wielu dalekowschodnich dostawców. Produkty te są korzystną pożywką dla psujących biznes wojen cenowych.

O ile ubiegły rok był bardzo dobry dla wyświetlaczy i całej elektroniki, tegoroczne wyniki przez cały czas są wielką niewiadomą. W naszych ankietach pytaliśmy firmy o ocenę pierwszych miesięcy i oczekiwania, jakie mają w stosunku do reszty 2009 roku. Zebrane odpowiedzi prezentujemy na rysunku 2. Połowa firm oczekuje, że bieżący rok zakończy się stabilizacją sprzedaży, a więc brakiem wzrostu, kolejna jedna trzecia, że wzrost będzie niewielki. Biorąc pod uwagę, jak wiele negatywnych sygnałów płynie ostatnio z rynku, wypada chyba tylko życzyć sobie, aby te oczekiwania stały się prawdziwe.

Aktualna sytuacja na rynku oceniona została jako dobra aż w 72% nadesłanych ankiet, kolejne 16% uważa ją za dobrą, a 4% nawet za znakomitą. Niewątpliwie takie wyniki przedstawione za granicą, a zwłaszcza za oceanem, zostałyby zakwestionowane jako fałszywe.

Jacek Zapałowicz

Dyrektor ds. Handlu Zagranicznego w firmie Uni System

  • Czego oczekują klienci zaopatrujący się w wyświetlacze?

Bardzo ważne jest szybkie reagowanie na pojawiające się nowinki techniczne. Postęp technologiczny w tej dziedzinie jest olbrzymi, konkurencja jest bardzo duża, dlatego klienci oczekują od dystrybutora przede wszystkim szerokiej oferty produktowej, szybkiej informacji o nowościach rynkowych oraz sprawnej i niezawodnej dostawy zamówienia. Jakie nowości i trendy są warte zauważenia? W najbliższym czasie z pewnością bardzo intensywnie będzie się rozwijać segment kolorowych wyświetlaczy TFT oraz produktów OLED, gdyż bardzo szybko spadają ceny na tego rodzaju wyświetlacze, a możliwości wizualne, które one dają, są dużo większe.

Na rysunkach 3 i 4 pokazujemy wyniki głosowania na pytanie, które typy wyświetlaczy przynoszą największe dochody, a także w zakresie jakich produktów konkurencja na rynku jest największa. Zgodnie ze wcześniejszymi rozważaniami, pod względem wartości sprzedaży najkorzystniejsze są wyświetlacze graficzne LCD TFT i zwykłe pasywne LCD, a w następnej kolejności moduły znakowe.

Biorąc pod uwagę to, że na dole zestawienia znalazły się wersje panelowe, trudno nie odnieść wrażenia, że wykres w zasadzie odzwierciedla strukturę cen pomiędzy tymi produktami. Oznacza to, że marże handlowe stosowane przez dostawców mają z grubsza stałą wartość procentową. Jeśli chodzi o konkurencję na rynku, to zdaniem głosujących jest ona największa dla modułów alfanumerycznych LCD, a następnie wyświetlaczy graficznych. Z jednej strony jest to wynik szerokiej dostępności modułów znakowych oraz tego, że wielu producentów zajmujących się wytwarzaniem wyświetlaczy, w tym szeregu firm dalekowschodnich, szuka swojego miejsca na rynku przede wszystkim niższą ceną.

Konkurencja po stronie najnowszych wyświetlaczy graficznych to efekt małej jeszcze chłonności rynku, gdyż liczba aplikacji, gdzie znalazły one zastosowanie, nie jest jeszcze na tyle duża, aby przestrzeni w handlu starczyło dla większości chętnych. Wyświetlacze graficzne są przez cały czas produktem znacząco droższym od reszty, co ze strony klientów przekłada się na silną presję na obniżanie cen.

Michal Hopfer

Dyrektor handlowy w Compart International

  • Jaka jest atrakcyjność wyświetlaczy z punktu widzenia działalności dystrybutora komponentów?

Konkurencja na rynku małogabarytowych wyświetlaczy LCD jest ogromna, a ich atrakcyjność handlowa zmniejsza się z każdym rokiem. Jeszcze kilka lat temu uzyskiwane przez dystrybutorów marże na wyświetlaczach wynosiły 20–30%, dziś jest to tylko 10–15%. Dodatkowym problemem dla polskich dystrybutorów wyświetlaczy są minimalne liczby zamówienia u producentów wynoszące najczęściej 500 lub więcej sztuk. Dla większości naszych producentów urządzeń elektronicznych są to ilości trudne do zaakceptowania.

  • Co jest ważne w takim handlu?

Sprzedaż wyświetlaczy nie jest prosta. Konieczność utrzymywania stanów magazynowych, przy dużym wachlarzu różnorodnych specyfikacji technicznych wyświetlaczy oraz przy sporych w ostatnim okresie wahaniach kursów walut, jest bardzo kosztowna. Z drugiej strony brak asortymentu w magazynie kończy się utratą klienta, stale poszukującego coraz tańszych, łatwo dostępnych źródeł. Poza dobrą jakością i niską ceną oferowanych wyświetlaczy, ważna jest umiejętność utrzymania rozsądnych stanów magazynowych w stosunku do potrzeb klientów.

  • Jaka jest rola biznesowa wyświetlaczy na zamówienie?

Większość dystrybutorów wyświetlaczy oferuje wyświetlacze na zamówienie. Niestety ich rola w sprzedaży jest niewielka. Duże koszty przygotowania produkcji, a także konieczność zamówienia jednorazowo dużych partii, skutecznie odstraszają potencjalnych klientów. Kiedy odbiorca poznaje koszty opracowania, przygotowania produkcji, a także minimalną wielkość zamówienia, wycofuje się i wraca do wyświetlaczy ze standardowej oferty.


Marki i firmy

Na rysunku 5 pokazujemy wyniki głosowania na temat, jacy producenci wyświetlaczy są popularni na rynku polskim. Zestawienie to powstało na bazie zawartej w ankietach sondy i ma oczywiście charakter orientacyjny, gdyż liczba firm obecnych na rynku jest w tym przypadku dość duża. Popularność konkretnych marek jest w dużej mierze pochodną posiadanej sieci dystrybucyjnej, a więc tego, jaki dystrybutor je oferuje w kraju i jakie jest jego zaangażowanie. Odniesienie do tej tezy można znaleźć na rysunku 6, gdzie pokazano, którzy dystrybutorzy podzespołów elektronicznych mają najsilniejszą pozycję, jako dostawcy wyświetlaczy.

Czołówkę otwierają Gamma, TME i Artronic, ale i pozostałe cztery firmy z pewnością zaliczają się do znanych na rynku dostawców omawianych produktów. Charakterystyczną cechą rynku dla tego sektora jest bardzo duża część opisana jako „inne”, zajmująca na wykresie aż 31%. Potwierdzają to wcześniejsze analizy, zgodnie z którymi branża wyświetlaczy jest niezwykle różnorodna, i utwierdzające w przekonaniu, że każda firma dystrybucyjna przy odpowiednim poziomie determinacji jest w stanie znaleźć sobie producenta lub partnera do współpracy w tym obszarze.

Nie zawsze wyświetlacze są produktem strategicznym – tylko dla 16% uczestników raportu tworzą one około połowy obrotu, a aż 60% firm ma z nich mniej niż 10% obrotów ze sprzedaży. Wyświetlacze nie są zatem w warunkach krajowych produktem, na którym można w całości oprzeć biznes. Mimo to zdaniem ponad 60% uczestników tego zestawienia liczba dostawców wyświetlaczy obecnych na rynku stale rośnie, co przekonuje, że jest to produkt wygodnie uzupełniający sprzedaż innych komponentów, taki który dobrze łączy się z innymi grupami towarów w całość i wreszcie, że po prostu trzeba go mieć, bo zalicza się do podstaw elektroniki.

Ostatni wykres pokazany na rysunku 7 ilustruje wyniki głosowania na temat, które cechy oferty handlowej są w przypadku wyświetlaczy bardziej, a które mniej istotne dla klientów. Wyniki nie są zaskakujące, ponieważ najwięcej głosów w ankietach oddano na cenę, termin dostawy i jakość wykonania wyświetlaczy. Na samym dole zestawienia znalazły się natomiast długość udzielanej gwarancji, zapewne dlatego, że kryterium to bezpośrednio wiąże się to z jakością wykonania produktów i formalnie nie ma większego znaczenia dla kupujących.

Z kolei dostępność wersji na zamówienie w całym przekroju różnorodnego rynku traci na znaczeniu, ponieważ w praktyce dotyczy tylko ułamka oferty, jaką są wyświetlacze panelowe. W innych przypadkach i w realiach naszego kraju łatwiej skorzystać z możliwości programowania własnych znaków lub po prostu użyć wersji wyświetlającej grafikę. Natomiast długotrwała współpraca z dostawcą stoi w sprzeczności z ważniejsza kwestią, jaką jest niska cena produktu. Niestety na rynku brakuje chętnych przedkładających lojalność w kontaktach handlowych nad koszty zakupu, co ani nie jest zaskakujące, ani też nikt chyba nie miał złudzeń, że mogłoby być tutaj inaczej.


Zestawienie

Prezentowane opracowanie na temat wyświetlaczy jest trzecią edycją naszego raportu, a poprzednie ukazały się w lipcu 2002 roku oraz listopadzie 2005 r. Porównanie listy firm, jakie nadesłały wypełnione ankiety w każdej z trzech emisji pokazuje, że trzon rynku dystrybucji jest niezmienny od lat. Zmiany dotyczą firm zajmujących się produkcją wyświetlaczy wielkoformatowych lub też są pochodną reprezentacji producentów na rynku.

Co ciekawe, najczęściej zmiany dotyczą firm, które wyświetlaczy sprzedają mało lub dla przedsiębiorstw małych, dla których proces rozwoju trwa w sposób dynamiczny. Dostawcy, dla których są one mocną pozycją w ofertach, a także duże firmy dystrybucyjne, się nie zmienili. Dlatego najlepiej jest traktować wymienione raporty archiwalne i bieżące opracowanie jako całość.

Przegląd ofert w zakresie wyświetlaczy, jaki zamieszczony został w tabelach 1 i 2, składa się aż z sześciu części poświęconych wyświetlaczom LED, panelom LCD, modułowym wyświetlaczom znakowym, wyświetlaczom graficznym LCD, modułom LCD-TFT oraz ekranom dotykowym. W stosunku do poprzednich opracowań rozbudowaniu uległa pozycja poświęcona wyświetlaczom LCD, zajmując zamiast jednej aż trzy grupy. Jest to również wymowne świadectwo zmian dziejących się na rynku.

Tabela 1. Przegląd ofert krajowych producentów i dystrybutorów wyświetlaczy

Tabela 2. Przegląd ofert krajowych producentów i dystrybutorów wyświetlaczy

Tabela 3. Dane teleadresowe uczestników raportu

Tabela 4. Plan raportów „Elektronika” na najbliższe miesiące

Robert Magdziak

Powiązane treści
Wyświetlacze LCD - dane jak na dłoni
Ropla Elektronik – twój dostawca wyświetlaczy LCD i LED
Nowa oferta wyświetlaczy LCD TFT o długiej dostępności
Wyświetlacze ciekłokrystaliczne Ampire w ofercie firmy Gamma
Technologie wizualizacji danych
Mikrowyświetlacze - przyszłość rynku
Firma LG Display wprowadza najcieńszy na świecie panel LCD Full HD do smartfonów
Nowe technologie i szeroka oferta podstawą szybkiego rozwoju rynku wyświetlaczy
Zobacz więcej w kategorii: Raporty
Komponenty
Dystrybucja podzespołów elektronicznych
Produkcja elektroniki
Oszczędność energii w produkcji elektroniki - materiały i urządzenia
Optoelektronika
Oświetlenie LED
Elektromechanika
Przełączniki, przyciski i klawiatury
Optoelektronika
Wyświetlacze i elektroniczny papier
Elektromechanika
Przekaźniki elektromagnetyczne
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Kwiecień 2026
Targi krajowe
Targi Euro Target Show 2026
Magazyn
Marzec 2026

Jak kompensować moc bierną w małej firmie, by płacić mniej za energię bierną?

Z reguły małej firmy nie stać na zakup automatycznego kompensatora mocy biernej. Niemniej, sytuacja nie jest bez wyjścia i w tym artykule na prostym przykładzie pokazane zostało podejście do rozwiązania problemu mocy biernej.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów