Samolot zasilany energią słoneczną zakończył swój pierwszy międzykontynentalny lot

| Gospodarka

Pierwszy międzykontynentalny lot samolotu zasilanego jedynie energią słoneczną zakończył się sukcesem. Solar Impulse odbył 19-godzinny lot, startując z hiszpańskiego lotniska Barajas i lądując w stolicy Maroka Rabacie. Samolot o rozpiętości skrzydeł porównywalnej z Airbusem A340 został wykonany z lekkiego i bardzo wytrzymałego włókna węglowego. Całą konstrukcję napędzają cztery silniki o mocy 10 KM, które są zasilane z ułożonych na górnej części skrzydeł 12 tys. ogniw słonecznych.

Samolot zasilany energią słoneczną zakończył swój pierwszy międzykontynentalny lot

Po 19-godzinnym locie, Bertrand Piccard pomyślnie wylądował w stolicy Maroka Rabacie

Tuż przed lądowaniem w Maroko współzałożyciel projektu i zarazem jeden z pilotów Andre Borschberg, powiedział, że maszyna dowiodła swojej trwałości.

- Samolot może teraz latać w dzień i w nocy. To całkiem imponujące… To technologia, której możemy zaufać.

Maszyna wystartowała we wtorek z Madrytu o godz. 5.22 czasu lokalnego i wylądowała w Rabacie o 23.30. Lot do Afryki był niezwykle ważny dla całego zespołu Solar Impulse ze względu na zaplanowaną na 2013 r. podróż dookoła świata.

Projekt rozpoczęto jeszcze w 2003 r. z 10-letnim budżetem wynoszącym 90 mln euro. W budowę samolotu zaangażowani byli inżynierowie z firmy Schindler, szwajcarskiego producenta wind, przy współpracy z belgijskim koncernem chemicznym Solvay.

Solar Impulse odbył swój pierwszy lot w kwietniu 2010 r.

Michał Pieniążek

Zobacz również