Czy Google jest zagrożeniem dla dystrybutorów komponentów?

Dla większości z nas Google to synonim usługi wyszukiwania informacji, o dużej wydajności i inteligencji wbudowanej w algorytmy, które są zdolne do korygowania naszych błędów, domyślania się, o co nam chodziło i dobierania wyników przeszukiwania sieci tak, aby możliwie jak najlepiej pasowały do naszych pytań. Ufamy, że to, co otrzymujemy w rezultatach wyszukiwania, najlepiej opisuje znaczenie i wartość poszczególnych odnośników, z których te najbardziej wartościowe umieszczane są na samej górze. Google to też potężna maszyna do zarabiania pieniędzy, w której firmy płacą za to, że przy wyszukiwaniu określonych słów pojawiają się ich reklamy. Ponieważ są one wyraźnie oznaczone, wydaje się, że od strony czytelności biznesu nie ma w działaniu wyszukiwarki żadnych problemów.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Niemniej nietrudno zauważyć, że korelacja pomiędzy tym, co wpisujemy, a tym, co pojawia się w wynikach wyszukiwania na czołowych pozycjach, coraz bardziej powiązana jest z biznesem. Ponadto częściej też zamiast kierowania użytkownika do innych stron, które odpowiadają na zadane pytanie, Google stara się zatrzymać użytkownika jak najdłużej dla siebie. Na rynku brytyjskim działa serwis porównawczy Google Compare, który zestawia oferty w zakresie bankowości i ubezpieczeń, a dla wszystkich jest dostępna od niedawna zakładka Zakupy pozwalająca wyszukiwać oferty handlowe, także w zakresie komponentów elektronicznych.

Obie te opcje działają w ramach Google, a więc nie opierają się na przekierowywaniu (oddawaniu) użytkownika do innych serwisów. Podobnie jak jest to w naszym Ceneo przeniesienie użytkownika do obcej, wybranej przez niego najkorzystniejszej platformy zakupowej wiąże się z opłatą, bo wyszukiwarka zapewnia wiele opcji porównywania i chce na tym zarabiać. Stąd nie należy liczyć, że firmy chcące zachować niezależność w stosunku do platformy zakupów Google będą traktowane na równi z tymi, którzy będą płacić za naganianie im użytkowników przez tę platformę porównywania ofert. Raczej mogą zakładać, że na czołowych pozycjach wyszukiwarki znajdą się linki do porównywarki i serwisów opłaconych w ramach programu AdWords.

Zakres oddziaływania serwisów wspierających zakupy Google sprowadza się oczywiście głównie do tego, co proponują dostawcy katalogowi (np. Mouser i Newark, czyli amerykański Farnell), ale wystarczy wpisać do wyszukiwarki jakiś popularnym układ, np. Cortex M3, aby zobaczyć, że na liście partnerów jest też Arrow, który na rynku działa w trochę większej skali. Siła serwisu kierowana na razie jest w stronę małych ilości towarów, takich, które sprzedaje się od ręki, głównie przeznaczonych dla służb utrzymania ruchu, określanych jako MRO. Ale zakupy z Google istnieją parę miesięcy i nie są jeszcze szeroko promowane ani nie mają skończonej formy.

Do niedawna wydawało się, że duże katalogowe firmy dystrybucyjne całkowicie zawładnęły rynkiem dystrybucji komponentów elektronicznych w zakresie szybkich dostaw małych partii. Niemniej ostatnie ruchy Google mające na celu stworzenie uniwersalnej platformy zakupowej oraz powstanie takiego serwisu, jakim jest Amazon MRO, który skupia się właśnie na obsłudze tej części rynku, wskazują, że być może znowu stoimy u progu kolejnej większej zmiany tego, jak się kupuje komponenty, a do walki o nowy rozkład sił stają tym razem prawdziwi giganci.

Robert Magdziak

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Zmiany w krajobrazie dystrybucji
Dystrybutorzy półprzewodników korzystają na wahaniach kursu euro - sprzedaż układów programowalnych o 41% w górę
Google inwestuje w domowe instalacje fotowoltaiczne
Komponenty automatyki przemysłowej - są cennym dodatkiem dla dystrybutorów podzespołów elektronicznych
Digi-Key osiągnie w 2014 r. rekordowe przychody ze sprzedaży
Google zbuduje farmę fotowoltaiczną o mocy 82 MW
Katalogowi dostawcy komponentów szybko rozbudowują oferty handlowe
Ranking 10 największych dystrybutorów komponentów
Google za 300 mln dolarów poprowadzi podmorski kabel do Japonii
Google uruchomi w Polsce ośrodek dla start-upów
Dystrybutorzy elektroniki dostarczają coraz więcej podzespołów cyfrowych
Intel i Mouser podpisali globalną umowę dystrybucyjną
Zmiany w krajobrazie polskiego rynku dystrybucyjnego
Zobacz więcej w kategorii: Opinie
Pomiary
Czujniki kwantowe – przyszłość metrologii
Produkcja elektroniki
Certyfikacja: ufność czy ograniczone zaufanie?
Zasilanie
Zasilanie pionowe lekarstwem na problemy z integralnością
Zasilanie
Zasilanie 0,3 V w układach cyfrowych
Produkcja elektroniki
Analizy procesów i dokumentacja techniczna - tworzyć, czy nie?
Komunikacja
Rozwój Internetu Rzeczy zaczyna nabierać tempa
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Sierpień 2026
Targi zagraniczne
Electronica 2026 - targi i konferencja producentów elektroniki
Targi zagraniczne
Elmässan Stockholm 2026

Szafa wydawcza JotKEl

Nowoczesny przemysł stanowi szczególne wyzwanie dla gospodarki magazynowej. Duże znaczenie ma zwłaszcza pozyskanie informacji zwrotnej o aktualnym stanie zasobów, co umożliwia optymalizację dostaw. Dobrze zorganizowana gospodarka magazynowa zapewnia ciągłość produkcji, a to bezpośrednio wpływa na redukcję kosztów postojów. Wychodząc naprzeciw tym wymaganiom i bazując na prawie 50-letnim doświadczeniu, firma JotKEl stworzyła system automatycznych mebli wydawczych.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów