Czwartek, 09 lipca 2020

Urządzenia technologiczne do produkcji elektroniki – czas na dalszą automatyzację

Od paru lat słychać nawoływania do tego, aby nasza gospodarka była bardziej innowacyjna, bo dalsze konkurowanie w oparciu o niższe koszty pracy na rynku europejskim już się wyczerpuje. Jak wiadomo, innowacyjność w dużej części realizowana jest przez elektronikę, dlatego wzrost potencjału produkcyjnego i świadomości technicznej jest fundamentem jej rozwoju. Poprawa krajowego potencjału i jakości gospodarki to mozolny proces rozwijania infrastruktury pod innowacje i związane z nimi projekty.

Urządzenia technologiczne do produkcji elektroniki – czas na dalszą automatyzację

Od ponad dekady można obserwować w Polsce szybki wzrost możliwości technologicznych zapewnianych przez krajowe przedsiębiorstwa w zakresie produkcji elektroniki. Dotyczy on dwóch ścieżek, gdzie pierwsza obejmuje usługi produkcji kontraktowej elektroniki (EMS), które dla klientów z kraju i zagranicy świadczy około setki firm. Drugą ścieżkę tworzą producenci urządzeń elektronicznych, którzy również inwestują w rozbudowę potencjału produkcyjnego i zdolności wytwórczych w swoich zakładach.

Koniunktura w ostatniej dekadzie sprzyjała całej branży elektronicznej, a kryzysy raczej ją wspierały, zamiast osłabić. To dlatego, że kłopoty gospodarcze powodowały napływ do Polski zleceń montażowych z Europy Zachodniej i Skandynawii, bo nasze firmy EMS są tańsze i jednocześnie mają kompetencje techniczne nieodbiegające od konkurencji na tamtejszych rynkach. Z kolei producenci elektroniki dostrzegli możliwości kryjące się w wielu niszach rynkowych i branżach specjalistycznych, na które jest spore zapotrzebowanie nie tylko rynku krajowego, ale i innych krajów w UE. Elektronizacja jest też metodą na obniżenie kosztów lub zyskanie przewagi konkurencyjnej, stąd gdy na rynku działo się nie najlepiej, elektronicy nie narzekali na brak pracy, inwestycji oraz specjalnie nie zmagali się z oszczędnościami.

Zawsze pojawiają się jakieś nowe otwarcia, dające szansę na zdobycie przyczółków dotychczas nieznanych i na rozszerzenie biznesu bez konieczności mozolnego wyrywania udziałów konkurentom. Dawniej były to technologie LED-owe, obecnie jest tym IoT i technologie mobilne. Elektronika jest dzisiaj aplikowana wszędzie i zawsze znajdzie sobie obszary, gdzie biznes rośnie, może jedynie w jednoprocentowej skali, ale do przodu. Na rynku mamy też zagraniczne zakłady produkcyjne i oddziały macierzystych firm zagranicznych. Poszerzają one ogólny potencjał branży, tworząc zapotrzebowanie na inżynierów i także w jakimś fragmencie na sprzęt produkcyjny.

Nasz rynek opiera się głównie na małych i średnich przedsiębiorstwach, z reguły nieuczestniczących w ryzykownych od strony gospodarczej projektach ani też nieaktywnych w skali globalnej. Tym samym firmy z omawianego obszaru stoją nieco z boku wielu procesów gospodarczych i mają zrównoważoną sprzedaż.

Ocena warunków biznesowych panujących na rynku urządzeń do produkcji elektroniki w 2019 roku
 
Ubiegły rok zapisał się jako udany okres dla całej branży produkcji elektroniki. Warunki biznesowe były przez większość pytanych ocenione jako dobre lub nawet bardzo dobre, co wynika z sumarycznego oddziaływania wielu mniej lub bardziej ważnych czynników, takich jak duży potencjał branży EMS, dostępność funduszy rozwojowych oraz samego rozwoju technologii. Proporcje poszczególnych pól na wykresie są bardzo podobne do tego, co zanotowaliśmy 3 lata wcześniej przy poprzedniej edycji raportu i nawet lepsze niż to, co było w 2019 roku w innych sektorach branżowych, w tym w komponentach. Branża jest zatem nie tylko atrakcyjna biznesowo, ale też mało wrażliwa na wahania koniunktury.

Pandemia wpływa negatywnie na rynek

Rynek urządzeń technologicznych, jak każdy inny zresztą, cierpi obecnie na skutek trwającej pandemii. Skutki są takie, że projekty zakupu nowych maszyn zostały wstrzymane lub rozciągnięte w czasie. Skala inwestycji została ograniczona lub podzielona na części. Akurat produkcja elektroniki nie jest dziedziną, która jest bardzo narażona na wirusa, bo jest w dużej części zautomatyzowana i oparta na komunikacji przez Internet (np. zaopatrzenie, kontakty biznesowe), ale nie jest też zawieszona w próżni. Produkować trzeba mieć dla kogo, a skoro w przemyśle motoryzacyjnym sytuacja jest daleka od normalności, a wiele z produkowanych urządzeń przeznaczone było na eksport, to wirus musi odciskać negatywne piętno na biznesie.

W aspekcie krótkoterminowym pandemia oczywiście oddziałuje negatywnie na rynek, ale w długiej perspektywie może doprowadzić do korzystnego przekształcenia. To dlatego, że firmy po tej trudnej lekcji biznesu staną się bardziej wyczulone na ponoszone ryzyko w działalności. Pojawia się ono przy współpracy z jednym dostawcą, przy braku dywersyfikacji źródeł zaopatrzenia, czyli oparciu się na jednym usługodawcy. Ryzykiem jest też całkowity brak magazynów buforowych na materiały i podzespoły do produkcji w zakładach, brak planowania swoich potrzeb z wyprzedzeniem lub też korzystanie z firm w odległych lokalizacjach (na innych kontynentach), co uwypukla problem z logistyką i transportem itd. Istnieje więc duża szansa, że po pandemii biznes stanie się bardziej lokalny i ewentualne decyzje na temat, czy oddać zlecenie produkcyjne do Chin, wcale nie będą przychodziły tak łatwo.

O takich procesach mówiło się już dawno, bo ceny wielu usług i towarów się wyrównują, ale w praktyce powroty zleceń z Chin były raczej incydentami. Teraz takich incydentów może być więcej, tym bardziej że jak zapowiadają eksperci, pandemia nie odpuści łatwo i ryzyko problemów w biznesie będzie jeszcze długo nam towarzyszyło. Pandemia może przyspieszyć decyzje klientów o rozwoju własnego potencjału produkcyjnego lub rozbudowie infrastruktury w przyszłości. Bo przy istniejącym ryzyku własna linia jest w stanie zapewnić komfort pracy i dynamikę działań i właśnie mniejszą niepewność.

Najważniejsze cechy ofert brane pod uwagę przy kupowaniu urządzeń do produkcji elektroniki
 
W zestawieniu najważniejszych dla klientów cech ofert branych pod uwagę przy kupowaniu urządzeń do produkcji elektroniki cena jest dopiero szóstym w kolejności czynnikiem decyzyjnym. To całkowicie odmienna sytuacja w porównaniu do tego, co notowaliśmy we wszystkich innych naszych analizach rynku. Cena zawsze była na szczycie takich zestawień i tylko czasem, w przypadku specjalistycznych rozwiązań i produktów, ustępowała miejsca na szczycie parametrom technicznym lub jakości. Tutaj do głosu doszły wszystkie kryteria charakteryzujące dojrzałe rynki o ustabilizowanych relacjach, a więc jakość, parametry, kompetencje dostawcy, a nawet to, jaka jest renoma marki producenta. Bardzo wysoko oceniono solidność dostawcy, także w zakresie obsługi posprzedażnej. To, że cena znajduje się nisko na wykresie, nie oznacza, iż nie ma ona znaczenia. Jest ona istotna, jednak tylko postrzegana przez pryzmat całkowitych kosztów posiadania, a one dla urządzeń produkcyjnych liczone są w długim okresie.

Dostępność nowości została uznana za najmniej istotną. To zapewne efekt tego, że w zakupach w obszarze produkcji maksymalizuje się współczynnik możliwości do ceny, bo budżet w praktyce zawsze jest ograniczony. Sprzęt nie najnowszy, ale nadal dobry i na poziomie wydaje się najkorzystniejszym i najmniej ryzykownym wyborem.

Prezentacje firmowe

Polecane

Nowe produkty