Opracowano koncepcję baterii protonowej

Według nowei idei, opracowanej przez naukowców z RMIT University, w akumulatorach można będzie przechowywać protony powstające przy podziale wody. Zniknie przez to potrzeba gromadzenia i odzyskiwania wodoru, która ogranicza skuteczność konwencjonalnych wodorowych systemów magazynowania energii elektrycznej. Publikacja badań w International Journal of Hydrogen Energy po raz pierwszy przedstawia koncepcję tzw. przepływowej baterii protonowej. W badaniach, również po raz pierwszy, uzyskano eksperymentalne potwierdzenie opracowanego rozwiązania.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Kierujący badaniami profesor John Andrews w nowatorskiej koncepcji połączył najlepsze właściwości baterii wodorowych i konwencjonalnych ogniw elektrycznych. - Wodór ma wielki potencjał jako czyste źródło energii i w naszych badaniach poszukujemy możliwości jego szerokiego wykorzystania w wielu aplikacjach - od urządzeń elektronicznych powszechnego użytku po sieciowe magazyny energii i pojazdy elektryczne. Baterie wykorzystujące protony mogą być o wiele bardziej ekonomiczne niż obecne, pracujące w oparciu o jony litu - mówił John Andrews.

W czasie ładowania protony pochodzące z rozkładu wody są łączone z elektronami i cząsteczkami metalu jednej elektrody ogniwa. Tworzą stały wodorotlenek służący do magazynowania energii. Proces ulega odwróceniu podczas pobierania energii. Efektywność energetyczna takiego akumulatora może być tak wysoka, jak w przypadku baterii litowo-jonowych, umożliwiając jednocześnie zgromadzenie większej energii w przeliczeniu na jednostkę masy i objętości.

- Wstępne wyniki doświadczeń są bardzo obiecujące, jednak potrzeba jeszcze wielu badań, by możliwe było komercyjne wykorzystanie nowych ogniw - powiedział profesor John Andrews.

źródło: RMIT University

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Tajwańscy naukowcy rozwijają akumulatory magnezowo-jonowe
Postęp w rozwoju baterii - dobre i złe wieści
Piasek zwiększy efektywność baterii litowo-jonowych
Tworzywa zdolne do samonaprawy zwiększą trwałość baterii litowo-jonowych
Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda rozwijają efektywne baterie cynkowo-powietrzne
Oddychające biobaterie z Instytutu Chemii Fizycznej PAN
Baterie bezstykowe - bezprzewodowe przekazywanie energii
Rewolucyjna bateria litowo-powietrzna od IBM-a do pojazdów elektrycznych
Problem zużytych baterii po samochodach hybrydowych
Baterie. Rewolucja na rynku?
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Projektowanie i badania
525 mln euro na rozwój projektowania chipów w Europie
Mikrokontrolery i IoT
Analog Devices sfinalizował przejęcie Alif Semiconductor
Produkcja elektroniki
Infineon uruchomi pierwszą na świecie masową produkcję półprzewodników mocy GaN na podłożach 300 mm
Zasilanie
ME Embedded rozpoczyna współpracę z KOLT Power i rozszerza ofertę rozwiązań zasilających
Zasilanie
Kinterra kupiła grunt w Opolu pod fabrykę komponentów bateryjnych. W grze 1,22 mld zł dotacji
Produkcja elektroniki
Europejski rynek EMS odbija, ale problemem znów staje się łańcuch dostaw
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Październik 2026
Magazyn
Wrzesień 2026
Magazyn
Sierpień 2026

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów