Baterie litowo-jonowe będą tanieć coraz wolniej

| Gospodarka

Z danych zebranych przez firmę Wood Mackenzie wynika, że gdy światowa produkcja baterii litowo-jonowych ulegała podwojeniu, równocześnie koszty ich wytwarzania spadały o około 5-8%. W efekcie od początku obecnej dekady ceny tych baterii spadły o 75%. Przewiduje się jednak, że w najbliższej przyszłości ceny baterii nie będą spadać już tak szybko, głównie z uwagi na trudności z pozyskiwaniem niezbędnego kobaltu oraz przez popyt przekraczający podaż, napędzany przez rozwój elektromobilności i magazynów energetycznych.

Baterie litowo-jonowe będą tanieć coraz wolniej

W ostatnich dwóch latach cena wydobywanego głównie w Demokratycznej Republice Konga kobaltu uległa podwojeniu, a przewyższające podaż, globalne zapotrzebowanie na baterie ciągle szybko rośnie. Firma Wood Mackenzie ocenia, że w bieżącym roku średnie ceny baterii litowo-jonowych zmaleją o 14%. Rok temu notowano 15-procentowy spadek cen. Obecnie producenci inwestują w zwiększanie mocy produkcyjnych, co ma zapewnić lepsze pokrycie zapotrzebowania i jednocześnie może być impulsem do ponownego przyspieszenia redukcji kosztów wytwarzania.

Wood Mackenzie informuje, że w roku 2014 przeciętna cena baterii litowo-jonowych wynosiła około 490 dolarów/kWh, natomiast w roku 2018 ma wynosić około 225 dolarów/kWh. Międzynarodowa Agencja Energetyczna i Bloomberg są w tym aspekcie bardziej optymistyczni, przewidując ceny na poziomie 200 dolarów/kWh.

Według danych Międzynarodowej Agencji Energetycznej w 2017 r. notowana na światowym rynku motoryzacyjnym średnia cena baterii litowo-jonowych wynosiła 209 dolarów/kWh, przy globalnym zapotrzebowaniu na poziomie około 95 GWh. Dla porównania, w 2010 r. roczny popyt ze strony tej branży sięgał około 0,4 GWh, a średnia cena przeznaczonych dla tego sektora baterii sięgała około 1000 dolarów/kWh. Do roku 2040 zapotrzebowanie motoryzacji na baterie ma wzrosnąć aż 40-krotnie.

Producenci starają się wdrożyć nowe baterie, w których kobalt w dużej mierze zostanie zastąpiony niklem. Jak szacuje Wood Mackenzie, 75-procentowe ograniczenie wykorzystania kobaltu w akumulatorach dla pojazdów elektrycznych dotyczyć ma połowy rynku motoryzacyjnego około roku 2025.

W branży motoryzacyjnej mówi się też o bateriach ze stałym elektrolitem, które miałyby poprawić osiągi samochodów. W przypadku magazynów energetycznych alternatywą mają być baterie przepływowe, w których wykorzystywany jest wanad, i które ulegają degradacji dużo wolniej niż ogniwa litowo-jonowe.

Jeśli chodzi o magazyny energetyczne MAE nie podaje najnowszych danych. W przypadku baterii stosowanych w przemysłowych magazynach energii (utility storage), w 2015 r. średnie ceny kształtowały się na poziomie 1266 dolarów/kWh przy popycie 0,5 GWh, przy czym od 2010 roku ceny te miały spaść o około 1000 dolarów/kWh. W zakresie magazynów małych (residential storage), w 2016 roku średnia cena baterii wynosiła 1634 dolarów/kWh, przy globalnym zapotrzebowaniu sięgającym 0,6 GWh, a trzy lata wcześniej było to 2655 dolarów/kWh przy popycie 0,1 GWh.

źródło: gramwzielone.pl

Zobacz również