Wynika to po części z tego, że systemy RFID obecnie rozwijają się najlepiej w specjalistycznych obszarach rynku przemysłowego, w automatyce procesów, logistyce i transporcie, a więc w zastosowaniach do niedawna postrzeganych jako niszowe i zbyt wymagające dla RFID od strony technicznej.
Niemniej takie aplikacje o charakterze profesjonalnym znacznie lepiej pasują do charakteru naszego rynku, w porównaniu do tych masowych związanych z biletami, dokumentami i płatnościami. Dla rynku dystrybucji i firm krajowych RFID w przemyśle ma znacznie lepszy potencjał od tego, co zapewniają aplikacje masowe, dlatego dzisiaj jest to znacznie atrakcyjniejszy obszar biznesu niż kilka lat temu.
Czynniki sprzyjające rozwojowi rynku RFID w Polsce
Rys. 1. Ocena, jakie czynniki w największym stopniu ograniczają tempo rozwoju rynku zdalnej identyfikacji radiowej
Ogromne możliwości techniczne, jakie kryją się w systemach zdalnej identyfikacji, przez wiele lat tworzyły nadzieje na szybki rozwój tej technologii w obszarach masowych. Głównie chodziło o handel, a na kolejnych miejscach wymieniano systemy elektronicznych dokumentów i aplikacje biletowe w transporcie.
Zastosowania profesjonalne w przemyśle, transporcie, motoryzacji i w logistyce były tymi obszarami, które wymieniane były na kolejnych bardziej odległych miejscach. Zapewne wynikało to z oczekiwanych wolumenów sprzedaży transponderów i czytników, jakie można było prognozować na poszczególnych sektorach rynku, niemniej życie zweryfikowało te początkowe plany, ustawiając je prawie dokładnie w odwrotnej kolejności.
Jedynym wyjątkiem okazały się systemy biletowe w komunikacji, niemniej rozwój tego sektora rynku już wyhamował, gdyż większość znaczących inwestycji mamy za sobą. Cały czas wysokie ceny transponderów, plus kilka innych czynników związanych z niedostateczną standaryzacją, są sporą przeszkodą w rozwoju rynków masowych w zakresie radiowej identyfikacji.
Niemniej coraz doskonalsze parametry techniczne i możliwości systemów RFID tworzą wiele szans na udane implementacje w obszarach profesjonalnych, tam gdzie cena taga nie jest krytycznym parametrem systemu.
To właśnie takie aplikacje są dzisiaj w największym stopniu odpowiedzialne za rozwój rynku RFID, który coraz mniej kojarzy się z koszykiem pełnym zakupów w supermarkecie, a częściej z halą przemysłową lub magazynem i ciężarówkami. Wśród czynników odpowiedzialnych za te zmiany jakościowe oraz rozwój rynku RFID w większości przypadków odpowiada coraz większa świadomość rynku i lepsza wiedza specjalistów na temat właściwości i możliwości technologicznych systemów RFID.
Innymi słowy, dzisiaj nikt nie oczekuje cudów związanych z identyfikacją, w dużej mierze wszyscy mają rozeznanie w kosztach implementacji tej technologii i tym samym nie tracą czasu na z góry chybione działania. Większą wiedzą dysponują także dostawcy produktów związanych z identyfikacją.
Dobre wsparcie techniczne jest znaczącym czynnikiem wspierającym sprzedaż, bo z RFID jest tak, że sama zasada działania i ogólny zarys systemu jest znany w zasadzie każdemu, ale po odejściu od ogólnego opisu liczba szczegółów i niuansów rozwiązań, a także dostępnych na rynku wykonań i standardów, dla wszystkich osób niebędących specjalistami może wydawać się bardzo często przytłaczająca.
Za drugi czynnik prorozwojowy uznaje się niezawodność, uniwersalność, zmniejszające się ceny tych rozwiązań. Spadek cen produktów RFID dotyczy w największym stopniu czytników, zarówno tych w postaci modułów OEM, jak i gotowych urządzeń. Gorzej jest z cenami transponderów, które także maleją, ale w o wiele mniejszym tempie, niedającym wyraźnych impulsów rozwojowych.
Wolniejszy spadek cen neutralizują coraz lepsze parametry tych produktów, głównie związanych z poprawą skuteczności odczytu, bezpieczeństwa danych i komunikacji, możliwością montażu na podłożu metalowym. Szersza oferta tagów to także wiele kształtów i wykonań dopasowanych pod względem obudów do wymogów środowiskowych i montażowych w aplikacjach.
To również więcej pasm częstotliwości działania, wersje pasywno-aktywne i podobne rozwiązania. Od strony rynku, w rozwoju zdalnej identyfikacji pomagają różnego rodzaju dotacje na innowacje i dofinansowania z funduszy UE.
Takie dodatkowe pieniądze przeznaczane są na nowe technologie, inwestowane w rozwiązania umożliwiające automatyzację procesów, śledzenie przepływu towarów, rozwiązania zastępujące kody kreskowe i podobne systemy.
Wsparcie z funduszy od pięciu lat jest ważnym czynnikiem prorozwojowym dla wielu dziedzin techniki w Polsce. Jest to element biznesowy chętnie wykorzystywany, szkoda tylko, że to źródło już się wyczerpuje.
Zjawiska niekorzystne dla biznesu
Rozwój biznesu związanego z RFID ogranicza znacznie potencjał ekonomiczny rynku, a nawet całej gospodarki. Skoro nie dzieje się w niej ostatnio najlepiej, to musi się to przekładać na obroty branży. Widać to chociażby w tym, że wiele inwestycji jest przekładanych z przyczyn ekonomicznych na później.
Drugim negatywnym czynnikiem jest przyzwyczajenie i inercja klientów, którzy wolą zostać przy kodach kreskowych i są głusi na wiele rzeczowych argumentów przekonujących do innych rozwiązań. To samo dotyczy wielu stereotypowych opinii na temat opłacalności takich rozwiązań, które trwają w branży latami i nie zmieniają się razem z ewoluującą technologią.
Osoby, które je głoszą, nie zawsze orientują się w najnowszych rozwiązaniach, ich cenach i możliwościach, za to mają zawsze sporo do powiedzenia. Ten niedostateczny stopień edukacji i wiedzy na temat RFID potrafi być sporym bagażem negatywnym. Przeszkadza też brak kompatybilności i liczne standardy definiujące RFID.
Mamy kilka pasm częstotliwości, w nich różne rozwiązania firmowe i produkty definiowane przez ISO, EPC Global, ETSI (European Telecommunications Standards Institute) oraz FCC (Federal Communications Commission). Normy przez nie opracowane standaryzują takie kwestie, jak komunikacja między znacznikami i czytnikami (interfejs radiowy), format danych i metody ich kodowania, sposoby testowania zgodności z danym standardem.
Skutkiem jest ograniczona interoperacyjność tych systemów zmuszająca producentów do tworzenia złożonych rozwiązań wielosystemowych, zdolnych do pracy w różnych pasmach i standardach po to, aby systemy takie mogłyby być instalowane i używane na całym świecie.
To większe skomplikowanie przekłada się nie tylko na wyższe ceny rozwiązań uniwersalnych, co wynika nie tylko z ich większego skomplikowania układowego, ale także szerszego wymaganego zakresu certyfikacji. Chociaż transpondery wydają się podzespołami niezniszczalnymi i długowiecznymi, nie zawsze ich jakość jest wystarczająca.
Ceny tagów w dużej mierze determinują opłacalność rozwiązań RFID, stąd presja rynku na ich niskie ceny jest bardzo silna. Niestety prowadzi to do rozdźwięku i polaryzacji rynku na produkty doskonałe i drogie oraz tanie i słabe. Problemy z jakością wynikają głównie z wpływu środowiska.
Zmiany temperatury w szerokim zakresie, drgania mechaniczne i wilgotność i związane z nią elektrolity na powierzchni są w stanie szybko uszkodzić niezwykle delikatne elementy anteny. Stąd również w zastosowaniach profesjonalnych dominują raczej systemy pracujące na wyższych częstotliwościach.
Oprócz większego zasięgu tagi takie mają mniej skomplikowane anteny, bardziej odporne na wymienione narażenia. Na rysunku 1 pokazujemy wyniki badania ankietowego przeprowadzonego wśród specjalistów zajmujących się radiową identyfikacją, które miało na celu wyłonienie czterech najważniejszych czynników przeszkadzających w rozwoju omawianej branży i ocenę siły ich negatywnego oddziaływania. Jak widać za najbardziej istotne uznano wysokie ceny znaczników oraz w drugiej kolejności brak wiedzy na temat tej technologii.
|
Nowości i trendy rynku RFID
Rynek systemów zdalnej identyfikacji rozwija się w ewolucyjnym tempie i dlatego trudno podać jakieś przełomowe produkty, które zmieniłyby znacznie ukształtowany przez lata obraz. Niemniej cały czas widoczna jest poprawa jakości i skuteczności działania czytników, stacjonarnych i mobilnych. Rośnie zasięg odczytu znaczników pasywnych i pewność działania systemów RFID.
Pojawiają się nowe wykonania transponderów pozwalające na montaż na powierzchniach metalowych, co do niedawna uniemożliwiało ich pracę. Nowością są transpondery z drukowaną, a nie z wklejoną anteną na etykiecie produktowej, co ogranicza koszty ich produkcji. To samo dotyczy wersji z lepszymi zabezpieczeniami, które wykorzystuje się coraz liczniej do zabezpieczeń antyfałszerskich.
Przykładem może być wzmocnienie bezpieczeństwa w Mifare poprzez Mifare Plus oraz powiązanie z systemami NFC. Podrabianie jest prawdziwą plagą wielu branż i producenci bronią się przed tym procederem, m.in. wbudowując znaczniki RFID do wyrobów oraz stosując właśnie rozwiązania drukowane po to, aby koszt zabezpieczenia był możliwie niski.
Przy rozwiązaniach aktywnych walka trwa o zminimalizowanie rozmiaru taga. W miarę upływu lat systemy RFID migrują w stronę wyższych częstotliwości pracy. Praca w paśmie HF lub UHF zapewnia nie tylko większy zasięg odczytu, ale także pozwala na implementację skutecznych mechanizmów odczytu wielu znaczników umieszczonych blisko siebie, w różnych pozycjach i z daleka.
To zagadnienie jest ważne z uwagi na to, że w wielu aplikacjach konieczne jest uzyskanie pewności, że czytnik nie pominie któregoś z transponderów, stąd w nowych protokołach, np. ISO15693, zagadnienie to zostało dopracowane. Motorami technologii RFID są też płatności bezstykowe NFC, mimo że w warunkach krajowych jest to oderwana od "normalnego" rynku część biznesu.
Od wielu lat systemy RFID są też z powodzeniem wykorzystywane w Polsce w aplikacjach przemysłowych, szczególnie w przemyśle motoryzacyjnym. Wciąż spadające ceny jednorazowych znaczników RFID powodują, że coraz częściej rozwiązania te są wykorzystywane w aplikacjach logistycznych.
Trendem jest też to, że penetracja RFID następuje także poprzez czytniki wykorzystywane w systemach tradycyjnych, np. te związane z kodami kreskowymi coraz liczniej potrafią także czytać tagi radiowe. To samo dotyczy mobilnych terminali i innych podobnych urządzeń wykorzystywanych w magazynach, handlu i logistyce.
Najnowsze tendencje rozwojowe wskazują, że dużym bodźcem do upowszechnienia systemów RFID będzie wprowadzenie elektroniki drukowanej, która spowoduje obniżenie ceny jednostkowej etykiety. Umożliwi ona wydrukowanie kompletnego transpondera przy użyciu nanokompozytów lub polimerowych materiałów przewodzących.
RFID w przemyśle
Rys. 4. Struktura obrotów firm ze sprzedaży produktów RFID. Dla 30% z nich roczna sprzedaż nie przekracza 100 tys. zł
Kolejnym perspektywicznym obszarem jest optymalizacja procesów produkcyjnych w dużych zakładach przemysłowych. Systemy tego rodzaju stanowią często łącznik między środowiskiem produkcyjnym i systemami biznesowymi. Te ostatnie, śledząc przepływ oznakowanych materiałów, półproduktów i gotowych produktów między kolejnymi etapami ich przetwarzania, mogą na bieżąco monitorować przebieg poszczególnych procesów.
Ułatwia to synchronizację różnych etapów produkcji, realizowanych często w kilku halach oraz w obrębie wielu linii produkcyjnych. Pozwala to m.in. zachować ciągłość dopływu surowców do produkcji, a tym samym ograniczyć przestoje, które w skrajnych wypadkach mogą nawet wstrzymać pracę całego zakładu.
Wpływa to również na efektywność zarządzania powierzchnią magazynową oraz terminowość realizacji zleceń. Systemy RFID są też używane do monitorowania przepływu różnych zasobów zakładu, na przykład maszyn lub narzędzi wypożyczanych przez różne działy oraz poszczególnych pracowników.
Dzięki temu szybko można je zlokalizować, gdy są pilnie potrzebne w innej części fabryki lub uzupełnić braki w wypadku zgubienia lub uszkodzenia konkretnego narzędzia. Znaczniki RFID, zwykle wielokrotnego użytku, mogą również pełnić funkcję przenośnych baz danych. W takim wypadku zapisuje się w nich różne informacje, na przykład instrukcję montażu oznakowanej w ten sposób części.
Informacje te są później odczytywane na stanowisku produkcyjnym, gdzie na przykład pozwalają odpowiednio zaprogramować robota lub stanowią podpowiedź dla pracowników wykonujących dane zadanie. Obudowanie fabryki czytnikami i wbudowanie tagów do narzędzi i sprzętu wykorzystywanego podczas produkcji z pewnością jest kosztowne.
Jednak taki system jest w stanie dostarczyć cennych informacji, które następnie pozwalają, na poziomie analiz komputerowych, na wybranie miejsc przechowywania sprzętu, kolejności wykonywania czynności, ułożenia materiałów i surowców tak, aby całość była realizowana szybciej i mniejszymi środkami. Skoro takie systemy są wdrażane, to znaczy, że przynoszą one korzyści finansowe.
|
Własne rozwiązanie czy moduł OEM
W miarę upływu lat oferta rynku związana z czytnikami, w tym oczywiście tymi w postaci modułów OEM do zabudowy wewnątrz własnej aplikacji, jest coraz szersza od strony asortymentu. Dystrybutorzy proponują dziesiątki różnych wersji, specjalizowanych i ogólnego przeznaczenia, jedno- lub wielosystemowych i pasmowych.
Poza produktami znanych marek dostępne są ponadto tanie urządzenia chińskie. Z drugiej strony dostępne są specjalizowane układy scalone realizujące praktycznie wszystkie funkcje czytnika i to wielosystemowego. Wystarczy pojedynczy układ uzupełniony o antenę i kilkanaście elementów RLC zapewniających jej dopasowanie.
Komunikacja scalonego czytnika z mikroprocesorem realizowana jest za pomocą interfejsu szeregowego SPI lub linii GPIO, stąd trudno się oprzeć wrażeniu, że od strony układowej własny czytnik nie jest skomplikowany. Szeroka oferta produktów gotowych do zastosowań OEM wskazuje jednak, że prostota rozwiązania układowego nie jest czynnikiem przesądzającym o tym, że firmy wybierają własne konstrukcje.
RFID to urządzenia emitujące fale radiowe, przez co ich praca podlega regulacjom dość restrykcyjnych dyrektyw UE, m.in. z powodu konieczności zachowania kompatybilności elektromagnetycznej. Nic zatem dziwnego, że oferta produktów OEM jest tak bogata, bo badania i certyfikacja to drogie usługi, a w przypadku modułów są one zawarte już w cenie produktu. Wydaje się, że przy rosnącej konkurencji na rynku i powiększającym się asortymencie, tylko w przypadku wielkoseryjnych aplikacji będzie się opłacać tworzyć własne rozwiązania czytników.
Czytniki w obudowie
Rys. 6. Udział sprzedaży produktów RFID w obrotach dostawców. Dwóm trzecim firm produkty te przynoszą do 10% obrotów
Po stronie gotowych urządzeń w obudowie widoczny jest trend zapewnienia łatwości integracji tych urządzeń w ramach sieci informatycznej przedsiębiorstwa. Oznacza to na przykład obecność interfejsu ethernetowego, obsługi protokołu TCP/IP, a nawet obecność wbudowanego serwera pozwalającego na zdalne zarządzanie.
Są też czytniki wyposażone w interfejs bezprzewodowej sieci lokalnej ułatwiające budowę rozproszonego systemu zbierania danych, co ma duże znaczenie np. w systemach kontroli dostępu i rejestracji czasu pracy. Wersje o dużym zasięgu, wyposażone w system wieloantenowy, zapewniają wykrycie transpondera w każdej pozycji i połączone w sieć, stają się podstawą automatyki przemysłowej w systemach monitorowania osób pracujących w trudnych warunkach, aplikacjach zapewniających bezpieczeństwo obsługi maszyn i podobnych.
|
Anteny
Rys. 7. Zestawienie obrazujące, które czynniki oferty handlowej są w największym stopniu brane pod uwagę przez klientów przy wyborze dostawcy
Wzrost nacisku na profesjonalne zastosowania RFID widać także w antenach używanych w systemach radiowej identyfikacji. Skoro ważna stała się jakość i pewność odczytu, a producenci starają się powiększyć do maksimum zasięg wykrywania transponderów, to wiadomo, że używane anteny stają się podstawowym elementem decydującym o tych funkcjach.
Antena nie jest już prostą wielozwojową cewką z drutu zamontowaną na obrzeżu płytki drukowanej. Tak było w systemach pracujących w paśmie LF, czyli 125 kHz, wykorzystywanych w prostych aplikacjach keyless entry. Wraz ze wzrostem częstotliwości pracy liczba zwojów w cewce zaczęła maleć, co na pewno było korzystne dla niezawodności, z czasem tradycyjny drut zastąpiła spirala metalizacji na folii, a w zakresie jeszcze wyższych częstotliwości anteny mają dzisiaj formę paskową.
Antena przestała być nieodłączną częścią czytnika i często jest dołączana z zewnątrz, co pozwala na zmianę i dobór tego elementu w zależności od wymagań. W takim przypadku można zastosować grupę anten o charakterystyce kierunkowej, której wiązka jest ukształtowana pod kątem obserwacji wybranych obszarów przestrzeni (antena sektorowa).
To samo dotyczy wersji panelowych, a więc anten, które są płaskie i mogą być integrowane w elementach maszyn i urządzeń. Coraz liczniej wykorzystuje się w RFID anteny o polaryzacji kołowej lub zespoły dwuantenowe o przesuniętej polaryzacji wiązek, co ułatwia wykrywanie znaczników ułożonych pod różnymi kątami w stosunku do anteny.
Niewątpliwie im wyższa częstotliwość pracy systemu RFID, tym możliwości kreacji specjalizowanych anten rosną. Jest to zapewne kolejny czynnik wpływający na ewolucję radiowej identyfikacji w stronę górnych pasm widma częstotliwości.
EPC Gen 2
Rys. 8. Ocena, które rozwiązania technologiczne w zakresie radiowej identyfikacji są najpopularniejsze
Od wielu lat jedną z ważniejszych przyczyn utrudniających penetrację rynków masowych, w tym przede wszystkim handlu, jest brak uniwersalnego, powszechnie akceptowanego standardu dla RFID. Niemniej wydaje się, że ta patowa sytuacja powoli zaczyna się zmieniać za sprawą działań organizacji non profit EPCglobal i promowanego przez nią standardu EPC Gen 2, który ujednolicił w zakresie UHF wymianę danych na linii czytnik-etykieta RFID.
Rozwiązania EPC bazują na połączeniu sieci RFID z Internetem umożliwiającym "widoczność" produktu zaopatrzonego w tag EPC pracujący w paśmie UHF w całym łańcuchu dostaw w czasie rzeczywistym, co w handlu jest z pewnością ogromną zaletą. Dodatkowo EPC Gen 2 to protokół globalny, zatwierdzony jako standard przez ISO i zaprojektowany do działania na całym świecie, w różnych środowiskach regulacji prawnych.
Ponadto z uwagi na dużą skalę jest wspierany przez dużą liczbę firm dostarczającą czytniki, tagi i oprogramowanie. Istotne jest też to, że wiele funkcjonalności związanych z EPC definiowanych jest za pomocą oprogramowania, co umożliwia zmiany i dodawanie nowych funkcji bez większych kosztów.
Do EPC przekonuje się coraz więcej firm, dlatego można mieć nadzieję, że niedługo potencjał tej technologii osiągnie masę krytyczną wymaganą do penetracji rynków, dla których kody kreskowe wciąż są najlepsze.
|
Rynek RFID w Polsce
Obecnie aplikacje związane z identyfikacją radiową w ogromnej większości wiążą się z nowymi inwestycjami w przemyśle, logistyce towarów i podobnymi dziedzinami o charakterze profesjonalnym i w mniejszym stopniu z rynkami masowymi, jak było kiedyś (bilety, elektroniczne płatności). Wzrost obrotów branży jest przez to mocno powiązany z bieżącą koniunkturą w przemyśle, a nie całej gospodarce liczonej jako średnia wielu branż.
Dla omawianego rynku jest to korzystne, bo w trudnych czasach przemysł zawsze notowany jest wyżej od średniej. Tezę tę potwierdzają zebrane w ankietach dane na temat wzrostów i spadków obrotów w latach 2009-2011 dla firm zajmujących się identyfikacją. Z wykresu na rysunku 2 wynika, że większość przedsiębiorstw może pochwalić się umiarkowaną skalą wzrostu tego biznesu, nieprzekraczającą 15% w skali roku, ale jest też grupa dostawców mających lepsze wskaźniki.
Ponadto widać, że sytuacja na rynku przez cały czas się poprawia. Rok 2009 był dla całej branży kiepski i radiowa identyfikacja nie wyróżnia się tutaj w żadną stronę, ale za to w 2011 roku było już znacznie lepiej - spadki zniknęły, a zamiast nich pojawiły się wzrosty sprzedaży przekraczające 25% w skali roku. To z pewnością dużo.
Opinie na temat bieżących warunków w biznesie, obejmujące okres do września 2012 roku, pokazane zostały na rysunku 3. Ponad dwie trzecie osób uznało je za dość dobre, dla mniej więcej co piątej firmy były one nawet bardzo dobre, co w okresie straszenia kryzysem, zwolnieniami i generalnie nadciągającą katastrofą, można traktować jako głos broniący normalności, taki, który po raz kolejny wskazuje, że przemysł, profesjonalne branże o charakterze specjalistycznym charakteryzują się w Polsce dużą odpornością na kryzys.
Obroty uzyskiwane przez poszczególnych dostawców uczestniczących w tym zestawieniu silnie się wahają, prawdopodobnie w zależności od wielkości firmy i stopnia jej zaangażowania w tytułowej tematyce. Zgodnie z danymi pokazanymi na rysunku 4, albo sprzedaż jest niewielka i mało znacząca dla całego biznesu firmy, albo raczej jest duża z obrotami przekraczającymi 5 mln zł rocznie.
Jak na rynek specjalistyczny, bo takie firmy kryją się w naszym opracowaniu, nie wygląda to źle. W porównaniu do analogicznego wykresu, jaki sporządziliśmy ponad trzy lata temu, można z satysfakcją stwierdzić, że tym razem są one wyraźnie większe. Poprzednio firm, które zadeklarowały sprzedaż większą od 1 mln zł, było dosłownie kilka.
Teraz jest mniej więcej dwukrotnie więcej. Identyfikacja radiowa nie stała się zatem w Polsce rynkiem masowym, ale aplikacji niszowych jest coraz więcej. Do takich wniosków można też dojść, przyglądając się wynikom głosowania na to, które aplikacje związane z RFID są najpopularniejsze w Polsce (rys. 5).
Kontrola dostępu i ochrona mienia, która trzy lata temu była na pozycji numer jeden, dzisiaj zdecydowanie ustąpiła zastosowaniom RFID w przemyśle i logistyce towarów. To bardzo znacząca różnica, potwierdzająca wcześniejsze tezy, że rynek RFID ostatnio się zmienił. Tym samym różnice pomiędzy rynkiem światowym a tym, co dzieje się u nas w kraju, jeszcze bardziej się pogłębiły.
W warunkach gospodarki światowej rynek RFID koncentruje się na elektronicznych środkach płatniczych bazujących na technologii NFC, dokumentach, systemów biletowych i aplikacji będących składnikami dużych systemów. U nas one też się rozwijają, ale raczej jako technologie przywożone z zagranicy przez międzynarodowe koncerny.
Udział sprzedaży produktów zdalnej identyfikacji w obrotach dostawców wymienionych w tabeli 2 pokazany został na rysunku numer 6. Dwie trzecie firm uzyskuje ze sprzedaży tych produktów co najwyżej 10% swoich obrotów, ale dla 14% wartość ta przekracza 75%.
Innymi słowy, zdecydowana większość omawianych w zestawieniu firm to albo dostawcy specjalizowani, którzy zajmują się tylko tą dziedziną, albo tacy, dla których RFID jest jednym z wielu obszarów aktywności.
Struktura ofert i produktów
Wykres z rysunku 7 zawiera zestawienie wartościujące poszczególne cechy ofert handlowych dostawców technologii RFID. Powstał on w wyniku głosowania w redakcyjnych ankietach na temat tego, które elementy działalności dystrybucyjnej są brane przez klientów pod uwagę przy wyborze w większym stopniu, a które w mniejszym.
Na szczycie zestawienia, zgodnie z wcześniejszymi rozważaniami, z wyraźnie zarysowaną przewagą znalazła się cena, która jest głównym czynnikiem determinującym możliwość powstania wielu aplikacji wykorzystujących identyfikację radiową. Kolejne miejsca przypadły parametrom technicznym i jakości wykonania, a więc żelaznej trójce kryteriów, powtarzającej się w wielu podobnych zestawieniach związanych z aplikacjami profesjonalnymi.
W porównaniu do podobnej oceny sprzed lat wyżej oceniono znaczenie oprogramowania, a niżej wagę zgodności ze standardami. Oznacza to, że nabywcy technologii RFID są świadomi, że wykorzystanie pełnych możliwości i funkcji identyfikacji wiąże się coraz bardziej z możliwością integracji identyfikacji z systemem informatycznym przedsiębiorstwa, możliwością połączenia czytników w sieć i podobnymi aspektami.
I wiadomo, że środkiem do tych działań jest oprogramowanie. Co więcej, wiele z nowych konstrukcji czytników bazuje na oprogramowaniu, które odpowiada za dekodowanie protokołu. Wymieniając firmware, można dostosować czytnik do innych zadań. Na rysunku 8 pokazano ocenę, które rozwiązanie firmowe w zakresie produktów RFID jest w Polsce najpopularniejsze.
Zdecydowanym liderem jest tutaj system Mifare, a zaraz po nim Unique. Zestawienie to w zdecydowany sposób potwierdza rynkowy trend, że produkty Mifare mają coraz większe znaczenie oraz to, że rynek krajowy cały czas ma dwa silne bieguny. Jeden leży w aplikacjach prostych bazujących na tagach Unique, związanych z kontrolą dostępu i prostymi czytnikami w aplikacjach zastępujących klucze, a drugi w bardziej złożonych opartych na Mifare.
Następną znaczącą wiadomością jest to, że na trzecim miejscu znalazł się standard EPC. Być może jest to zapowiedź nadchodzącego porządku standaryzacyjnego na tym rynku, przekonamy się o tym zapewne za trzy lata przy kolejnej edycji raportu. Warto zauważyć, że po raz kolejny za marginalne dla rynku uznano znaczenie systemu Tiris firmy Texas Instruments.
Dostawcy technologii RFID
Rynek produktów zdalnej identyfikacji ma złożoną i rozproszoną strukturę, z której ciężko wyłonić liderów. Skomplikowanie sytuacji można zrozumieć, przyglądając się produkcji transponderów, gdzie swoje udziały mają producenci półprzewodników wytwarzający układy scalone będące sercem znaczników oraz czytników, np. NXP, TI, STMicro.
Takie produkty są dostępne w sprzedaży u dystrybutorów podzespołów elektronicznych, niemniej są one raczej przeznaczone dla klientów, którzy budują od początku do końca aplikacje związane z identyfikacją. Scalone struktury tagów pozwalają na integrację tych elementów głęboko wewnątrz urządzeń elektronicznych w celu np. wykrywania fałszerstw lub w zastosowaniach specjalnych.
Układy scalone RFID kupują jednak głównie firmy produkujące czytniki i tagi. Po uzupełnieniu o antenę i obudowę produkt ten staje się gotową kartą lub brelokiem i można znaleźć go w ofertach wielu dostawców. Można kupić też "czyste" transpondery, nanieść na nie swoje znaki i sprzedawać dalej jako produkt firmowy.
W taki sposób działają znane m.in. firmy z obszaru automatyki przemysłowej, które "lubią" mieć wszystkie produkty ometkowane własną marką. W efekcie każda większa firma, mniej lub bardziej powiązana z rynkiem RFID, oferuje produkty ze swoim logo. To zagmatwanie widać na wykresach chmurkowych na rysunkach 9 i 10 zawierających firmy wskazywane w ankietach jako te, które mają najsilniejszą pozycję na rynku po stronie dostawców krajowych i producentów zagranicznych.
Taki typ zobrazowania charakteryzuje się tym, że im częściej dana nazwa pojawia się w ankietach, tym pisana jest większą czcionką. Jak widać, na wykresach pojawiło się dużo nazw, zwłaszcza na tym związanym z dostawcami krajowymi, ale nie ma jednej-dwóch, które zdominowałyby to zestawienie.
W przypadku marek zagranicznych widać, że specjaliści znają tylko kilka wybranych marek, w tym niekoniecznie te, dla których RFID jest najważniejszą częścią biznesu. Ponieważ analogiczna sytuacja była przy przygotowywaniu naszego wcześniejszego opracowania kilka lat temu, należy uznać ją po prostu za znamienną cechę tego rynku.
Patrząc na nasze opracowanie od strony firm, można wyróżnić dostawców układów scalonych czytników RFID oraz modułów OEM: Contrans TI, Elhurt, JM Elektronik, Masters, Gamma, Acte oraz SE Spezial Electronic i Elatec. Nie zabrakło także dostawców katalogowych o szerokiej ofercie, jak Farnell lub RS Components i Elfa.
Drugą grupę tworzą dostawcy kompletnych systemów związanych z automatyką i przemysłem, jak na przykład Balluff, RAControls, Sick, Siemens, Turck, Impol-1 i HARTING. Do omawianego grona zaliczają się też dostawcy sprzętu do kontroli dostępu i rejestracji czasu pracy - MicroMade, Aska, Mikrokontrola, Eltronika.
Są też firmy, które skupiają się na zagadnieniach związanych z logistyką towarów: Softex Data, Koncept-L, Sato, Motorola Solutions. Ostatnia grupa firm to dystrybutorzy i integratorzy zajmujący się wdrożeniami aplikacji związanymi z RFID. Takimi przedsiębiorstwami w raporcie są m.in. ax RFID, Jantar.
Na specjalne wyróżnienie zasługuje firma Neotech z Białegostoku, która chyba jako jedyna w kraju produkuje miniaturowe transpondery RFID. Nasze standardowe zbiorcze zestawienie ofert dostawców produktów RFID pokazane zostało w tabelach 1 i 2.
W tabeli 3 zamieściliśmy dane kontaktowe wraz z listą dystrybuowanych marek tagów i czytników. Pierwsze dwie tabele zostały podzielone na części charakteryzujące transpondery, czytniki w obudowie i wersje OEM.
Robert Magdziak
Źródłem wszystkich danych przedstawionych w tabelach oraz na wykresach są wyniki uzyskane w badaniu ankietowym
przeprowadzonym wśród krajowych dostawców podzespołów i systemów do RFID.



Dariusz Błoński

Bartłomiej Besz
Piotr Żukowski
Tomasz Dzideczek



