Poza nimi liczy się w tym obszarze także możliwość uzyskania wsparcia finansowego dla nowych technologii i produktów ekologicznych, które są zaliczane do strategicznych w naszym rejonie świata, do których oświetlenie LED z pewnością się zalicza. Oszczędności przy oświetleniu diodowym nie byłyby możliwe, gdyby nie charakteryzowało się ono wysoką trwałością, umiarkowaną ceną, łatwą dostępnością i wysoką sprawnością energetyczną. Każdy z tych czynników pojedynczo jest ważny, ale dopiero razem okazują się na tyle istotne, że są w stanie stworzyć przełom technologiczny.
Nowe aplikacje i rynki
Rys. 1. Wzrosty i spadki obrotów dla krajowych dostawców diod LED dużej mocy za ostatnie trzy lata, w podziale na pięć przedziałów procentowych
Nawet jeśli bilans kosztów związanych z oświetleniem diodowym nie jest korzystny, nie przesądza to z góry o możliwości aplikacji. Duża sprawność diod, małe wymiary emiterów, możliwość kształtowania barwy świecenia oraz wiele drobniejszych ich cech związanych np. z brakiem bezwładności emisji tego światła, możliwością daleko posuniętej integracji w aplikacji, brakiem konieczności serwisowania lamp i podobnymi aspektami, zapewnia dużą wartość dodaną.
Wiele aplikacji wnosi do branży oświetleniowej na tyle ważny pierwiastek innowacyjności, nowości, wzornictwa, że cena schodzi na drugi plan. Taki trend jest ważny zwłaszcza w dwóch najważniejszych obecnie sektorach rynku elektroniki: konsumenckim i przemysłowym. W tym pierwszym LED-y zapewniają nowoczesne wzornictwo, małe wymiary i nowe aplikacje, w drugim jakość, trwałość i niskie koszty serwisu. Za taką funkcjonalność rynek jest w stanie odpowiednio zapłacić.
W warunkach krajowych istotny jest przede wszystkim obszar przemysłowy, który na skutek specjalizacji jest w stanie wchłonąć innowacyjne produkty bez parcia na niską cenę. Ceny oświetlenia LED stale maleją, co nieustannie przesuwa w dół granicę opłacalności oświetlenia diodowego i sprawia, że stać na nie coraz liczniejszą grupę klientów.
Proces ten zachodzi równolegle do wzrostu wiedzy i świadomości klientów, co można osiągnąć, jaka jest oferta rynku i gdzie szukać odpowiednich produktów. Technologia związana z oświetleniem LED istnieje na rynku już blisko dekadę i przez ten czas zdążyła się już dość mocno zakorzenić w świadomości większości potencjalnych klientów.
Szybki postęp techniczny
Rys. 2. Ocena stopnia konkurencji na rynku, aktualnych tendencji w koniunkturze oraz podsumowanie sytuacji na rynku w pierwszych trzech miesiącach 2014 roku
W branży oświetlenia LED zmiany zawsze zachodziły bardzo szybko i na przestrzeni ostatnich lat nic się w tej sprawie nie zmienia. Najbardziej widowiskowe są oczywiście zmiany wydajności świetlnej diod, zwłaszcza tych jednowatowych, które szybko minęły granicę 100 lumenów z wata i co roku ustanawiają kolejne rekordy skuteczności emisji. Duża wydajność jest kluczowa dla rozwoju rynku, ponieważ zapewnia możliwość stworzenia wydajnych emiterów o małych wymiarach, a także pozwala na zapewnienie pracy w szerokim zakresie temperatur pracy, co jest kluczowe dla aplikacji w przemyśle, motoryzacji, medycynie i w podobnych branżach.
Poza wydajnością widać, że oferta rynku w zakresie diod, elementów optycznych, jednostek zasilających oraz komponentów bazujących na tych elementach, a więc głównie modułach oświetleniowych, bardzo się rozwinęła. W tematykę LED zaangażowało się wiele firm, przez co dzisiaj liczba producentów i dostawców takich produktów jest nierzadko imponująco duża od strony asortymentu.
Czasem można odnieść wrażenie, że liczba wariantów obudów i wykonań, typów sterowników, rozwiązań optycznych i chłodzących przekracza już możliwości percepcji inżyniera-konstruktora. Zjawisko to może być problemem dla sieci dystrybucji, bo utrudnia promocję, planowanie i rozwijanie projektów.
Duża rotacja, a więc częste wprowadzanie na rynek nowych rozwiązań, z jednoczesnym wycofywaniem starszych produktów jest sporą uciążliwością przy tworzeniu aplikacji, zwłaszcza tych bardziej specjalistycznych. W ich przypadku długi czas funkcjonowania na rynku może stać w sprzeczności z dostępnością komponentów, czyli innymi słowy konstruktor musi z góry zakładać zmiany konstrukcyjne.
Tworzy to też ryzyko nieoptymalnej konstrukcji, bo czas pracy nad wieloma projektami aplikacji specjalistycznych jest dość długi, często przekracza umowny rok, na skutek czego w czasie prac mogą na rynku zajść istotne zmiany. Nowa lepsza wersja komponentu zakwalifikowanego do projektu pojawiająca się na rynku tuż przed zakończeniem prac może negatywnie zaciążyć na jakości projektu i niestety w branży oświetlenia LED to ryzyko jest wyraźnie wyższe niż gdzie indziej.
Branża oświetlenia
Rys. 3. Rozkład obrotów ze sprzedaży LED-owych produktów oświetleniowych. 10% firm z tego zestawienia ma sprzedaż przekraczającą 10 mln zł rocznie
Pozytywnym czynnikiem wspierającym branżę oświetlenia LED jest to, że w Polsce funkcjonuje wielu producentów oświetlenia, o różnej wielkości zakładów i profilu rynkowym. Podobnie jak w wielu innych branżach tutaj też firmy te zmagają się z tanimi produktami dalekowschodnimi, uciekając w specjalizację, produkty o atrakcyjnym wzornictwie lub projekty dopasowane ściśle do obiektów lub urządzeń.
Wiele z zakładów interesuje się nowymi technologiami i z czasem angażuje się w LED-y, kupując na rynku pojedyncze elementy jak diody i sterowniki lub gotowe moduły. Największe szanse kryją się zapewne w specjalistycznych lampach przemysłowych, budynkowych, takich z certyfikatami: ATEX, DNV, górniczymi, GOST-R, z wbudowaną "inteligencją" sterowania i komunikacji w sieciach Mesh, lampach o wysokiej jakości światła (oddawanie kolorów, temperatura barwowa) i podobnych.
Takie procesy są w części efektem tego, że klienci kupujący oświetlenie LED do zastosowań pozakonsumencko-domowych stawiają na jakość i trwałość produktów i interesują się innowacyjnymi projektami. To zainteresowanie jakością i funkcjonalnością nie bierze się z przypadku, można ją traktować jako odpowiedź rynku na zalew tanich produktów z Azji.
Trwałe i tanie?
Rys. 4. Udział sprzedaży produktów związanych z oświetleniem LED w całkowitych obrotach firmy. 51% firm ma z tych produktów nie więcej niż 10% przychodów
Technologia oświetlenia LED zawsze reklamowana była jako zapewniająca bardzo dużą trwałość i jakość światła. Te zalety były równoważone tym, że w zamian za większą początkową inwestycję uzyskiwało się produkt działający przez długie lata. Niestety ten długi deklarowany czas działania jest źródłem wielu problemów w branży, bo niestety w zakresie oświetlenia diodowego nie ma na rynku prostych narzędzi ani metod pozwalających na charakteryzację takich źródeł.
Ocena jakości oddawania barw, temperatura barwowa, powtarzalność i wydajność świetlna wraz z dużą trwałością to parametry, które nie jest łatwo zmierzyć po stronie klienta. W praktyce pomiary wymagają posiadania kosztowych przyrządów pomiarowych, których nie kupuje się, o ile skala działania i stopień specjalizacji tego nie uzasadni.
W reszcie przypadków, a więc w zdecydowanej większości sytuacji rynkowych, klienci muszą wierzyć danym podawanym przez producentów w kartach katalogowych, ufając, że kupowane diody mają tyle lumenów i CRI, ile jest tam napisane. Jeszcze trudniej jest badać parametry związane z trwałością oświetlenia LED, a więc tego, co będzie działo się z emisją diody po kilkudziesięciu tysiącach godzin pracy. Nie tylko w zakresie spadku wydajności początkowej, ale także wielu innych czynników związanych z degradacją luminoforu lub tworzywa w układzie optycznym itp.
Oczywiście papier jest cierpliwy i zniesie wszystko, dlatego część mniej renomowanych producentów w walce o rynek nagina opisane parametry na swoją korzyść, wychodząc z założenia, że między sprzedażą a ewentualną reklamacją minie wiele czasu. Presja odbiorców na niskie ceny w ten sposób nie tylko promuje produkty o niskiej jakości, ale też prowadzi do zamieszania z oceną techniczną komponentów.
Kupowanie diod przez to przypomina trochę loterię, zwłaszcza gdy cena jest istotna i nie da się od razu postawić na najlepsze rynkowe marki. Słaba jakość produktów z Dalekiego Wschodu zniechęca wielu klientów, którzy się z nimi zetkną, do technologii LED generalnie. Po takich negatywnych przejściach nierzadko można dojść do wniosku, że inwestycja w zakup i instalację oświetlenia LED zwraca się po zbyt długim czasie.
Zalew tanich gotowych produktów oświetleniowych na bazie LED z Azji też w tym nie pomaga, bo uwypukla jeszcze bardziej negatywne zjawiska. Żarówki, świetlówki i reflektory bazujące na LED, a także cały szereg latarek, lampek od rowerowych po choinkowe boryka się nie tylko z jakością długoterminową, ale nierzadko jakością krótkoterminową, gdzie usterki widać po chwili.
O ile nie budzi to zdziwienia w przypadku produktów o nazwach bardzo egzotycznych, ale za to tanich, o tyle nawet duzi i markowi producenci oświetlenia nie dają jasnych komunikatów, np. zapewniając o trwałości rzędu 10 lat, ale udzielając tylko 12 miesięcy gwarancji i dopisując drobnym drukiem szereg warunków i ograniczeń. Takie kruczki na pewno nie budują zaufania klientów do technologii LED.
To zaufanie jest ważne, bo oszczędność energii elektrycznej przy wykorzystaniu LED wcale nie jest tak duża, jak było to pomiędzy klasycznymi żarówkami wolframowymi a świetlówkami kompaktowymi. Więc bez dodatkowego atutu, jakim jest trwałość, trudno w sposób trwały przekonać klientów do inwestycji w to oświetlenie.
Odpowiednikiem tradycyjnej żarówki 40 W o wydajności około 400 lm jest świetlówka kompaktowa o mocy 8 W kosztująca około 12 zł. Tej samej wydajności żarówka LED kosztuje około 20 zł i ma moc 5 W. Jak widać, różnica w poborze prądu nie jest duża i trzeba aż 5 tys. godzin pracy, aby pokryć różnicę 8 zł w cenie zakupu. Analogiczne porównanie dla lamp o wydajności 600-800 lumenów wypada jeszcze mniej korzystnie dla LED, które w tym zakresie są znacznie droższe.
Natalia KleistElhurt
Główny trend to coraz nowsze rozwiązania dla diod średniej mocy, dzięki którym znacznie spada stosunek ceny do osiąganej wydajności świetlnej. Najlepszym tego przykładem jest nowa seria Primax Plus proponowana przez firmę Dominant Opto Technologies, która przy prądzie 175 mA oraz napięciu 6,6 V osiąga typową jasność 121.4 lm dla koloru białego i CRI 84. Diody tej serii są znacząco tańsze od typowych rozwiązań dla diod 1 W i dzięki temu znajdują wielu klientów szczególnie w aplikacjach oświetleniowych.
Klienci w pierwszej kolejności pytają o jak najlepszą cenę. W tym przypadku zwracają uwagę nie tyle na koszt poszczególnych diod, ale na stosunek możliwej do uzyskania jasności do ceny. Jednak bardzo istotnym czynnikiem jest również jakość oferowanych rozwiązań oraz zaufanie pomiędzy dostawcą a klientem. Z tego powodu firma Elhurt skupia się na rozwiązaniach wysokiej jakości, które w końcowym rozrachunku przynoszą klientom najlepsze korzyści biznesowe. Istotnymi czynnikami są również pomoc techniczna oraz pewność dostaw.
Najważniejszą branżą jest oczywiście wszelkiego typu oświetlenie LED, rozpoczynając od oświetlenia wewnątrz pomieszczeń i kończąc na lampach ulicznych oraz oświetleniu zewnętrznym budynków. Diody wyższej mocy znajdują również zastosowanie m.in. w przemyśle samochodowym, sygnalizacji świetlnej i medycynie. |
Układ sił na rynku się zmienia
Rys. 5. Kryteria oferty handlowej w największym stopniu wpływające na wybór diod mocy. Blisko 90% głosujących potwierdziło, że najważniejsza jest cena
Duży potencjał drzemiący w rysunku oświetlenia LED oraz potencjalne duże zyski spowodowały, że tematyką tą zainteresowało się i zajęło wiele firm w Polsce. Dotyczy to dystrybutorów diod i układów zasilających, które stały się normalnym rozszerzeniem ofert dla dostawców komponentów, ale nie tylko, bo LED-y to temat atrakcyjny dla producentów złączy, płytek drukowanych, firm kontraktowych, urządzeń technologicznych.
Na rzecz oświetlenia LED oferty przygotowują dostawcy zasilaczy, aparatury pomiarowej, a także wiele firm, które postanowiły wejść na nowy i otwierający się rynek i zająć produkcją lamp, modułów oświetleniowych lub innych podobnych i powiązanych produktów. Oprócz dostawców powiązanych ze znanymi i wiodącymi markami, którzy nastawili się na długofalową współpracę, pojawiło się wiele firm, które można nazwać importerami okazjonalnymi, którzy organizują import jednorazowy skuszeni przypadkową ofertą lub możliwościami.
W takich działaniach celują głównie mniejsze firmy krajowe, którym ze względu na obecność międzynarodowych firm na polskim rynku trudno jest się przebić. Efekt jest taki, że klienci coraz bardziej zrażają się do tanich produktów azjatyckich, co uprzywilejowuje pozycję znanych marek i dużych silnych dostawców. Słabsi dostawcy i producenci zaczynają coraz bardziej odstawać od czołówki, co może spowodować, że na polskim rynku za kilka lat będą tylko liczyły się 3-4 marki. Gdy taki scenariusz okaże się prawdopodobny, to będzie znaczyło, że rynek jest w przededniu procesu konsolidacji.
Marek GalasDacpol
Do niedawna na rynku dostępne były tylko produkty firm azjatyckich. Ze względu na problemy z jakością, terminami dostaw oraz dostępnością firmy polskie rozpoczęły produkcję oświetlenia na bazie LED. Działania te przyczyniły się do poprawy jakości produktów i dostępności przy jednoczesnym ustabilizowaniu cen na pewnym poziomie. Niestety nadal dostępne są na rynku bardzo tanie produkty dalekowschodnie, niestety kiepskiej jakości. Znane nam są firmy w Polsce, które importują stamtąd oświetlenie i gwarantują jakość produktów, ale wiąże się to z koniecznością kontroli jakościowej u producenta wschodniego przed wysyłką towaru.
Przy doborze zamienników tradycyjnego oświetlenia na oświetlenie na bazie LED należy zwrócić uwagę przede wszystkim na barwę światła, bo najbardziej zbliżoną do tradycyjnego oświetlenia jest barwa 3000-4000 K, w dalszej kolejności na wydajność i temperaturę pracy, bo LED-y nie powinny pracować w temperaturze powyżej 50°C, gdyż szybko tracą swoje parametry świetlne. Bardzo istotnym parametrem jest także współczynnik oddawania barw tzw. CIR RA (CRI). Im jest wyższy, tym kolory są lepiej oddawane, a przedmioty wyglądają naturalniej. |
Nowości
Na rynku zawsze nowością są diody o rekordowo dużej wydajności świetlnej, która przekroczyła już 150 lm/W. Ale o ile dawniej chodziło o sam rekord, o tyle dzisiaj duża wydajność często jest uzupełniana dodatkowymi parametrami: temperaturą barwową, współczynnikiem oddawania barw lub niestandardowym wykonaniem. Diody LED są coraz jaśniejsze przy mniejszym bądź takim samym prądzie zasilającym, ale często także są mniejsze pod względem wymiarów, mają CRI powyżej 90 i to nawet przy wysokiej temperaturze barwowej.
Trend ten widać w tym, jak szybko rozwija się dzisiaj technologia diod typu COB (chip on board), pozwalająca na realizację płaskich emiterów o szerokim kącie rozsyłu światła i o bardzo dużej gęstości (do 70 chipów/cm²). Dioda COB to element wielostrukturowy, w którym chipy umieszczone są bezpośrednio na laminacie aluminiowym.
Sposób ten pozwala na niewielkiej powierzchni jednego modułu otrzymać strumień światła o dużej gęstości, zwłaszcza w porównaniu z diodą z wyprowadzeniami, w której maksymalna gęstość upakowania wynosi 4 diody/cm². Największą zaletą diody COB jest generowanie strumienia światła o bardzo dużej mocy. Źródła światła LED COB cechuje: najwyższa niezawodność, duża odporność na wahania napięcia i prąd udarowy, jednolita temperatura barwowa i w pełni płynne światło. Na rynku można spotkać oświetlacze LED zbudowane na bazie diod COB, które mają moc nawet powyżej 100 W, co pozwala budować za ich pomocą lampy dotąd zarezerwowane dla halogenów i żarówek rtęciowych.
Szybko poszerza się oferta dostępnych gotowych modułów oświetleniowych, gdzie na laminacie aluminiowym zamontowane są emitery i system zasilania. Kiedyś większość z nich była wykonywana na zamówienie, obecnie wiele podstawowych typów można kupić z półki. Zmiany dotyczą też zawartego na modułach zasilacza, który nie tylko zasila i reguluje jasność, ale coraz częściej ma opcję komunikacji bezprzewodowej lub pracuje w sieci.
W wielu wypadkach nowości w technologii oświetlenia LED to de facto nowoczesne wzornictwo i unikalne rozwiązania w zakresie integracji emiterów w urządzeniu lub produkcie. Takie nowości są dla wytwórców nawet atrakcyjniejsze od zwykłych zamienników żarówek, bo nie ma w nich tak silnej presji na współczynnik wydajność/cena.
Zasilanie dla diod LED dużej mocy
Rys. 7. Zestawienie pozytywnych czynników kształtujących rynek oświetlenia LED wraz z ich siłą oddziaływania na rynek
O ile kilka lat temu specjalizowanych produktów do zasilania diod na rynku było niewiele, o tyle teraz bez trudu można wybierać spośród ofert wielu producentów i typów jednostek zasilających. Rośnie też stopień zaawansowania technicznego zasilaczy do diod, co ma korzystny wpływ na parametry oświetlenia i trwałość.
Oferta rynku komponentów i jednostek zasilających jest z pewnością bardzo szeroka i obejmuje gotowe jednostki zasilające w obudowie, moduły OEM i układy scalone specjalizowanych konwerterów impulsowych. Większość z scalonych zasilaczy dla LED to przetwornice obniżające lub rzadziej podwyższające wejściowe napięcie stałe.
Ich układ sterujący zapewnia ograniczenie prądu wyjściowego na poziomie wymaganym przez LED, stabilizację i regulację tego prądu oraz kompensację temperaturową. Do ich wyjścia można dołączyć zwykle od jednej do kilku diod połączonych szeregowo. Ich parametry pracy są stale monitorowane. Standardem wielu rozwiązań jest układ pomiaru prądu płynącego przez diody oraz obwody detekcji błędów. Kolejne obwody umożliwiają regulację jasności, generowania efektów i podobne funkcje.
Sprawność zasilaczy nierzadko przekracza 90%, napięcie wejściowe zmienia się od wartości charakterystycznych do zasilania bezpośrednio z baterii po współpracę bezpośrednio z siecią energetyczną. Zasilacze w obudowach lub wykonane jako tzw. open-frame, obejmują zwykle jednostki o mocy od kilku do kilkudziesięciu watów, maksymalnym napięciu na tyle wysokim, że możliwe jest zasilanie kilku diod połączonych szeregowo i dodatkowymi funkcjami jak regulacja jasności. W sumie to nic zaskakującego, ale w tym przypadku liczy się głównie trwałość, spełnianie certyfikatów i ogólna bezproblemowość.
Zasilacze dla diod LED są w ofertach wielu producentów systemów zasilania. Niemniej z upływem czasu widać, że rynek zdecydowanie przejmują producenci dalekowschodni, celujący w tworzeniu szerokiego asortymentu standardowych konstrukcji o dobrym poziomie jakości.
Rynek dystrybucji
Przez wiele lat rynek produktów związanych z oświetleniem LED w powszechnej opinii był atrakcyjną nowością, a sprzedaż diod była dla firm dystrybucyjnych silnym magnesem. Wiele z nich rozbudowało oferty w tym obszarze, nawiązując kontakty z producentami i promując diody wśród swoich klientów. Niemniej firmy handlowe szybko podzieliły się już wszystkimi znanymi i najważniejszymi markami tych produktów i obecnie proces rozszerzania sieci sprzedaży o kolejne firmy, które "wchodzą w LED-y" i już praktycznie się skończył.
Rynek tym samym wszedł w fazę zrównoważonego rozwoju, co doskonale widać z danych zebranych w ankietach i pokazanych na rysunku 1, gdzie zilustrowane zostały wzrosty i spadki obrotów w zakresie oświetlenia LED w ostatnich trzech latach. Wzrosty są nieco mniejsze niż obserwowane trzy lata temu, kiedy pracowaliśmy nad poprzednią edycją raportu - znacznie więcej firm mieści się teraz w przedziale 0-15% w zakresie przyrostu sprzedaży w skali roku, wcześniej więcej przedsiębiorstw miało te wskaźniki lepsze. Jednocześnie wyniki są stabilniejsze a różnice pomiędzy poszczególnymi latami wydają się znacznie mniejsze niż trzy-pięć lat temu.
Zdaniem połowy specjalistów liczba firm zajmujących się sprzedażą komponentów związanych z omawianą tematyką w ostatnich dwóch latach wzrosła, ale porównując listy z obecnego opracowania z danymi z poprzednich edycji raportu z 2012 i 2009 roku, można wysnuć wniosek, że ten rozwój siatki sprzedaży dotyczy niszowych (np. przemysłowych) i mniej popularnych marek.
Tanie marki LED-owe, nieznani szerzej dostawcy azjatyccy skupiający się na najtańszych produktach zaostrzają coraz bardziej konkurencję na rynku. Trzy lata temu stopień konkurencji jako bardzo silny określiło 20% ankietowanych, obecnie już blisko dwa razy więcej (rys. 2). Oceniając warunki biznesowe w omawianej grupie produktów, warto jeszcze zerknąć na wyniki ankiety, w której pytaliśmy o to, co działo się na rynku krajowym przez pierwszy kwartał 2013 roku (ponownie rys. 2). Ponad połowa osób oceniła warunki biznesowe w tym okresie jako takie same jak wcześniej lub nawet lepsze (27%). To z pewnością niezła wiadomość, tak samo jak to, że zdaniem aż 73% ankietowanych, a więc blisko trzech-czwartych ogółu, koniunktura na rynku się poprawia.
Obroty dostawców ze sprzedaży oświetlenia ledowego wahają się w zależności od stopnia zaangażowania w tej tematyce (rys. 3 i 4). Dla firm, dla których jest to tylko jedna z wielu pozycji w ofercie, sięgają one około 100 tys. zł rocznie. Taką sprzedaż ma co czwarta firma wymieniona w tabeli 3. Ale patrząc na drugi koniec zestawienia, widzimy, że co dziesiąta firma wykracza ze sprzedażą powyżej 10 mln zł rocznie, a firm, które przekraczają 1 mln obrotów, jest też prawie połowa.
Zgodnie z rysunkiem 4 dla połowy przedsiębiorstw oświetlenie LED wynosi nie więcej niż 10% sprzedaży. Liczba wyspecjalizowanych dostawców, dla których jest to główna część biznesu, jest znacznie mniejsza i nie przekracza 10% w sumie. Wnioski są takie, że przy dużej liczbie firm aktywnych w omawianym obszarze, dla większości są to produkty uzupełniające ofertę, ale jednocześnie zapewniające coraz większe wpływy.
Sprzedaż jest zauważalnie większa niż trzy lata temu, co przy małym udziale ledów w obrotach wskazuje najprawdopodobniej na to, że główny nurt rozwoju rynku oświetlenia diodowego kieruje się w stronę aplikacji profesjonalnych, zastosowań specjalistycznych i niekoniecznie tych, które można by nazwać konsumenckimi.
Struktura rynku
Na rysunku 5 pokazujemy typowe zestawienie dla raportów "Elektronika" wartościujące poszczególne czynniki składające się na kompleksową ofertę handlową w zakresie oświetlenia LED. Zgodnie z wcześniejszymi rozważaniami na pierwszym miejscu znalazła się cena, która jest tym samym najważniejszym składnikiem oferty. Drugie miejsce dla jakości i parametrów też nie jest zaskoczeniem, a także to, że bardzo wysoko ocenione zostało znaczenie marki wytwórcy.
Jest to zapewne konsekwencja omówionych procesów, gdzie istotna jest jakość produktów, ale jednocześnie kupujący nie mają tanich i prostych w korzystaniu narzędzi umożliwiających weryfikację jakości, kontrolę deklarowanych przez producentów parametrów. Oparcie wyboru na dobrej marce w takiej sytuacji wydaje się jedną z sensownych możliwości.
Bogactwo typów diod, wykonań, obudów, kolorów, a nawet metod generowania światła białego powoduje, że liczba diod będących w ofertach dostawców jest bardzo duża. Na rysunku 6 pokazujemy wyniki badania ankietowego, którego celem była ocena, jakie parametry diod są brane pod uwagę przez projektantów w pierwszej mierze.
Wyniki w sposób wyraźny dzielą się na dwie grupy, do tej ważnej można zaliczyć wydajność świetlną, dobre odwzorowanie barw, powtarzalność i żywotność postrzegane przez długi czas pracy, do mniej istotnych zaliczone zostały kwestie związane z zasilaniem i dostępnymi obudowami i akcesoriami optycznymi. Innymi słowy dla wydajnych i trwałych diod konstruktorzy poświęcą wiele innych zagadnień. Co ciekawe, identyczne wyniki i relacje uzyskaliśmy w poprzedniej ankiecie sprzed trzech lat, co dowodzi, że w tym obszarze rynek się absolutnie nie zmienia.
Rysunek 7 to z kolei próba oceny, jakie pozytywne trendy rynku LED można uznać za najbardziej istotne. Za najważniejsze specjaliści uznali wysokie walory techniczne i użytkowe pozwalające zbudować systemy oświetleniowe o parametrach innych niż dotychczas. Zaskakujące, że dyrektywy unijne i wymagania prawne powiązane z oszczędnością energii, jak chociażby zakaz sprzedaży zwykłych żarówek oraz zachowania proekologiczne konsumentów nie są zdaniem ankietowanych czynnikami ważnymi.
Innymi słowy, na rynku oświetlenia LED liczy wartość dodana po stronie funkcjonalnej i ekonomicznej, jaką wnosi ta technologia, a nie to, że oszczędzimy ileś tam kilowatogodzin. Taki pogląd jest dość powszechny w Polsce, gdzie otwarcie mówi się o spisku żarówkowym producentów. Efekt jest taki, że na razie diodowe źródła światła pojawiają się najszybciej w takich obszarach rynku, gdzie zalety i wartość dodana, jaką niosą te elementy, przeważają znacznie nad kosztami.
Kolejny rysunek 8 to zestawienie siły oddziaływania na rynek czynników negatywnych. Najwięcej szkód przynosi zła jakość - takiego zdania było blisko dwie trzecie pytanych specjalistów. Drugie miejsce przypadło szeroko omawianej wcześniej trudności w porównywaniu między sobą poszczególnych komponentów związanych z oświetleniem diodowym. Kolejne czynniki okazały się już znacznie słabsze, nawet ponad dwukrotnie, co przekonuje, że w praktyce dla rynku liczą się tylko te dwa.
Ostatnie w tej sekcji zestawienie pokazane na rysunku 9 ilustruje główne branże będące odbiorcami technologii oświetlenia diodowego. Poza zastosowaniami typowo oświetleniowymi, naturalnymi dla tych produktów wymienionymi na samej górze, silną pozycję zajmują zastosowania profesjonalne i przemysłowe oraz wyświetlacze reklamowe.
Wprawdzie wydajne diody świecące są podstawowym budulcem wyświetlaczy wielkoformatowych, które mogą pracować w świetle dziennym i do niedawna w skali naszego kraju sektor ten był istotnym nabywcą LED, niemniej wielu krajowych producentów tych produktów nie wytrzymało konkurencji ze strony firm chińskich i dzisiaj zdecydowana większość takich wyświetlaczy jest importowana z Azji.
Podobnie jest z motoryzacją, która diody LED dużej jasności wykorzystuje coraz powszechniej, ale nie kupuje ich z sieci dystrybucji, tylko bezpośrednio od producentów. Z kolei bardzo słabe znaczenie elektroniki konsumenckiej, medycyny i AGD wynika najprawdopodobniej z braku nośnych aplikacji dla omawianych produktów, takich, które byłyby w stanie wygenerować dużą sprzedaż. Warto zauważyć, że trzy lata temu ocena rynku związana z rysunkiem 9 była praktycznie identyczna. Jest to z pewnością pośredni dowód na to, że rynek dojrzewa.
Mariusz CiesielskiMicrodis
Zarówno LED-y, zasilacze i akcesoria optyczne są dla rynku dystrybucji towarem bardzo atrakcyjnym. Rynek w tym obszarze stale rośnie, powstają nowe firmy wykorzystujące technologię LED, a obecni producenci opraw coraz chętniej rezygnują z tradycyjnych źródeł światła na rzecz diod.
Konkurencja jest dość duża na naszym rynku, ale jest to również związane z tym, że nadal jest on dość wąski. Porównując nasz rynek do np. niemieckiego - gdzie jest wielu producentów opraw przemysłowych, lub włoskiego - z producentami bardzo nastawionymi na wizualną atrakcyjność projektów, nadal jesteśmy na początku długiej drogi. Korelacja między liczbą klientów a konkurencją jest bardzo silna.
Na świecie jest około dziesięciu liczących się producentów białych diod dużej mocy. Tani dostawcy diod z Azji nie mają na rynku europejskim dużego przebicia - nie są w stanie dorównać lub zbliżyć się parametrami do światowej czołówki, a różnice cenowe, w przypadku diod mocy, nie są na tyle atrakcyjne, aby usprawiedliwić korzystanie z produktów o mniejszej jasności i sprawności. Większy wpływ na rynek mają azjatyccy producenci gotowych wyrobów, jak np. "żarówek" LED. Cenom takich produktów trudno dorównać, a niestety one również często kształtują percepcję odbiorcy końcowego - mogą zrazić do LED, jeśli nie są wykonane z wysokich jakościowo komponentów - a takiego klienta już trudniej ponownie przekonać do diod świecących, pomimo dużo lepszych parametrów. |
Krajowi dostawcy oświetlenia LED
Dystrybutorzy koncentrują się na tym, aby być powiązanym autoryzacją z renomowanym producentem, niemniej w zakresie diod LED takich czołowych firm wcale nie ma na świecie wiele. Stąd wielu dostawców nie zajmuje się samymi diodami i sprzedaje raczej komponenty oświetlenia jak moduły, taśmy, zamienniki żarówek lub nawet gotowe lampy.
W tym zakresie wybór jest już znacznie szerszy. Dostawcami diod są duże światowe firmy dystrybucyjne jak Arrow, EBV lub Future, a spośród firm krajowych wymienić należy: JM elektronik, Elhurt, Masters, Maritex, Soyter oraz Gamma i Microdis. Produktami oświetleniowymi LED zajmuje się także Dacpol, Semicon, Unisystem, Ledex oraz oczywiście wszyscy dystrybutorzy katalogowi, jak Micros, TME, Farnell, Conrad i RS. Częścią rynku oświetlenia są też firmy EMS, które produkują moduły ledowe i lampy i oświetlacze bazujące na dużych płytkach drukowanych.
Lista ta od paru lat jest w zasadzie stała, co jest kolejnym dowodem na dojrzewanie rynku. Na skutek zainteresowania jakością i pośrednio także przez zalew azjatyckiej tandety widać powoli symptomy konsolidacji. Liczba dystrybutorów specjalnie się nie zwiększa, a parę firm, które jeszcze dwa-trzy lata temu starało się zaistnieć na rynku, chyba odpuściło sobie wysiłki. Istotne pozycje na rynku dystrybucyjnym LED, przynajmniej w obecnym potencjale technologicznym, są już chyba zajęte i czas masowego wchodzenia w LED-y to już przeszłość.
Przegląd ofert
W tabelach 1 i 2 przedstawiamy przegląd ofert dostawców produktów związanych z oświetleniem LED. W tabeli 3 podajemy dane kontaktowe do wymienionych dostawców wraz z głównymi markami oświetlenia i zasilaczy, które reprezentują. Lista ta powinna ułatwić pierwszą selekcję dostawców i zachęcić do dalszych, bardziej szczegółowych kontaktów.
Robert Magdziak
Źródłem wszystkich danych przedstawionych w tabelach oraz na wykresach są wyniki uzyskane w badaniu ankietowym przeprowadzonym wśród dostawców diod LED dużej mocy, oświetlenia LED i zasilaczy w Polsce.