Osoba odpowiedzialna cały czas jest potrzebna

Rys. 2. Dla 55% dostawców krajowych produkty EMI/ESD to drobne dopełnienie szerszych ofert przynoszące im maksymalnie 10% przychodów

Ochrona przed elektrycznością statyczną nie sprowadza się jedynie do instalacji odpowiedniej liczby zabezpieczeń i przeszkolenia kadry pracowników. Trzeba jeszcze dysponować narzędziami, które pozwolą ocenić skuteczność działania środków ochronnych, zwłaszcza po dłuższym czasie ich eksploatacji. Podstawowa aparatura pomiarowa nie jest specjalnie skomplikowana, gdyż w większości używa się mierników rezystancji współpracujących z odpowiednimi i zdefiniowanymi w normach elektrodami. Jednak oprócz niej liczy się sposób i warunki pomiaru, co zostało dokładnie określone w normach.

Oprócz bogatego arsenału materiałów i urządzeń właściwa ochrona przed elektrycznością statyczną obejmuje również szereg działań o charakterze organizacyjnym i szkoleniowym dla personelu. Pracownicy firmy muszą zdawać sobie sprawę z tego, co robią i w jaki sposób problematyka ochrony przed ESD dotyczy ich pracy i wykonywanych czynności. Bez takiej świadomości inwestowanie nawet w najbardziej wyrafinowane środki ochronne nie ma większego sensu, gdyż jak w wielu innych dziedzinach najsłabszym elementem całego połączonego ze sobą łańcucha zależności okazuje się zazwyczaj człowiek.

Dla wielu osób wiążące się z tym wymagania, procedury i postępowanie mogą wydawać się niekiedy przesadzone lub też zbyt rygorystyczne. Takie odczucie wynika z dużej liczby koniecznych środków ochrony, ich skomplikowania oraz, co jest chyba najważniejsze, z chęci zapewnienia skuteczności ich działania. Postawa taka prowadzi do omijania wymogów i lekceważenia kodeksu postępowania, przez co wyraźnie widać, że jest wielka potrzeba posiadania wśród kadry osoby odpowiedzialnej za zabezpieczenie antystatyczne i pilnującej innych, o czym wielu specjalistów mówi od lat. Lista obowiązków takiego koordynatora jest dość długa, ale m.in. zajmuje się on kontrolą i planowaniem zakupów środków ochronnych, prowadzeniem dokumentacji i audytami, czyli tymi najbardziej palącymi w branży problemami.

Szeroki asortyment, wielu dostawców

Rynek produktów ochronnych w zakresie EMI i ESD jest zróżnicowany i bogaty w zakresie dostępnego asortymentu oraz jednocześnie obejmuje wielu dostawców. To dlatego, że produkty te z jednej strony są dość proste technicznie i nie wymagają do produkcji zaawansowanych technologii, co pozwala wielu firmom zaistnieć na rynku. W efekcie wielu dostawców ma w ofertach wyroby podobne funkcjonalnie, spora grupa wręcz wyspecjalizowała się w wytwarzaniu zamienników produktów markowych, przez co czołowe firmy starają się wyróżnić m.in. bogactwem asortymentu.

Rynek produktów ochrony przed wyładowaniami elektrostatycznymi obejmuje głównie materiały i sprzęt do produkcji elektronicznej, przeznaczony do pracy w hali produkcyjnej i w magazynach komponentów. Do tej grupy zalicza się m.in. odzież, obuwie, opaski na nadgarstki, podkładki na stoły. Jest to także sprzęt do tworzenia stanowisk pracy, taki jak pojemniki, krzesła, meble, regały oraz cała szeroka gama materiałów eksploatacyjnych: od torebek, przez ściereczki po produkty chemiczne do utrzymania czystości.

Drugi nurt produktów zawiązanych z ESD stanowią podzespoły ochronne, głównie diody, warystory i elementy wyładowcze. Ich rynkowe znaczenie jest porównywalnie znacznie mniejsze, gdyż większość wrażliwych elementów elektronicznych, w tym praktycznie wszystkie układy scalone, ma obecnie wbudowane zabezpieczenia antystatyczne.

Podobny podział na dwie grupy produktowe widoczny jest w przypadku produktów przeznaczonych do zapewnienia kompatybilności elektromagnetycznej, gdzie oferta materiałów towarzyszy podzespołom dyskretnym. Niemniej ponieważ ochrona elektromagnetyczna opiera się na elementach indukcyjnych, ferrytach, metalowych ekranach, które nie dają się zintegrować wewnątrz krzemu i zwykle mają spore wymiary, w tym przypadku oba nurty są znacznie bardziej proporcjonalnie wyrównane. Ponadto podzespoły związane ochroną przed EMI zajmują wiele miejsca w ofertach dystrybucji, bo i sama tematyka jest dzisiaj na czasie.

Rynek produktów ochronnych

Rys. 3. Wzrosty i spadki sprzedaży w latach 2011-2013 dla firm związanych z produktami EMI/ESD w podziale na pięć zakresów

Materiały i sprzęt związane z ochroną przed elektrycznością statyczną dla wszystkich dostawców są dodatkiem do innych produktów zaopatrzenia produkcji. Są to wyroby trwałe, o niewielkim stopniu skomplikowania technicznego i oferowane przez wielu producentów. Dlatego prawie zawsze odgrywają one rolę dodatku, na którym się zarabia niewiele, ale który dobrze uzupełnia ofertę firm zorientowanych na obsługę firm elektronicznych. Część firm, a zwłaszcza te o szerszej ofercie, akceptuje tę zależność i nawet niewielka sprzedaż jest dla nich satysfakcjonująca.

Zależności te widać po stronie obrotów, jakie osiągają dostawcy ze sprzedaży. Zgodnie z rysunkiem 1 dla co trzeciej firmy nie wykraczają one poza próg 100 tys. zł rocznie, co należy uznać za minimalne zaangażowanie. Patrząc na przeciwległy biegun, widzimy jednocześnie, że wprawdzie tylko co 12 firma ma sprzedaż powyżej 5 mln zł, ale już co piąta powyżej 1 mln.

Jest to sporo więcej, ale bezsprzecznie dochody firm z tej działalności zależą od stopnia specjalizacji w tematyce ESD i zaangażowania dostawcy. Jak pokazane zostało na rysunku 2, 55% firm uzyskuje ze sprzedaży materiałów antystatycznych i komponentów ochronnych maksymalnie 10% przychodów i tylko jedną na dziesięć firm można nazwać wyspecjalizowaną w tej tematyce.

Stąd na rynku materiałów ochronnych obecnych jest wielu dostawców i brakuje lidera, który skupiałby w sobie większą część udziałów, a niestety takie rozbicie rynku na wiele firm sprzyja tarciom i przepychankom cenowym. Porównując to z innymi grupami towarowymi omawianymi w ramach raportów "Elektronika", można też stwierdzić, że ten sektor rynku nie odstaje, ani na minus, ani na plus, od innych.

Ocenę potencjału biznesowego branży można wyrobić sobie na podstawie danych pokazanych na rysunku 3, gdzie pokazano, jak zmieniała się sprzedaż w latach 2011-2013. Na wykresie dominuje zakres 0-10%, co oznacza, że największa część firm osiąga właśnie takie wyniki w zakresie rocznego wzrostu biznesu. Niemniej na wykresie widać też spadki sprzedaży oraz wzrosty w większej skali niż 10%. O ile rok 2011 był dla tytułowego biznesu niezbyt udany, o tyle każdy kolejny okres był już wyraźnie lepszy.

Zapewne jest to wynik tego, że sprzedaż materiałów i podzespołów ochronnych jest silnie powiązana z bieżącą koniunkturą na rynku i klimatem panującym w gospodarce, a wzrosty i spadki obrotów w tej branży są po prostu wypadkową tego, co dzieje się w innych sektorach rynku elektroniki. Zależność ta wynika z szerokiego frontu aplikacyjnego i ogólnego przeznaczenia omawianych wyrobów oraz charakteru rynku, na którym nie ma wyjątkowych okazji i wielu szans na spore wzrosty, ale z drugiej strony w ciężkich czasach spadki też nie są bardzo dotkliwe. Bezsprzecznie rok 2013 był w krajowej gospodarce lepszy, co dobrze widać na rysunku 3.

Rys. 4. Ocena, jak silna jest konkurencja na rynku produktów EMI/ESD oraz jaka była sytuacja w branży na początku roku

Na rysunku 4 pokazano wykres ilustrujący stopnień konkurencji panującej na rynku, tego jaka okazała się dla branży pierwsza połowa roku oraz bieżącej koniunktury. Ponad połowa głosujących potwierdziła, że konkurencja na rynku materiałów i podzespołów do ochrony przed EMI/ESD jest bardzo silna, równocześnie prawie nikt nie wskazał, że jest to sektor o dużej swobodzie konkurencyjnej, co pokrywa się ze wcześniejszymi rozważaniami. Tak jednoznaczne opinie podkreślają dobitnie, że konkurencja ze strony licznych tanich dostawców azjatyckich determinuje rynkowy krajobraz w Polsce, podobnie zresztą jak jest dzisiaj w branży obwodów drukowanych.

Jeśli chodzi o ocenę sytuacji w pierwszej połowie 2014 roku, to wyniki ankiety nie przyniosły żadnego rozstrzygnięcia, bo głosy rozłożyły się dokładnie symetrycznie. Należy zatem przyjąć, że jest tak jak było wcześniej. Podobnie jest z oceną aktualnej sytuacji na rynku, gdzie większość ankietowanych była zdania, że nic się nie zmienia.

Pytanie o to, kiedy krajowa gospodarka zacznie się rozpędzać z pewnością zalicza się do grona aktualnych tematów wielu dyskusji, ale mimo, że już od blisko 6 lat zmagamy się ze spowolnieniem, trudno podać jakąś wiarygodną prognozę. Szczęśliwie sytuacja, jaką mamy w omawianym sektorze rynku nie odbiega z grubsza od tego, co dzieje się w innych segmentach rynku elektroniki, przez co można uznać ją za odpowiadającą aktualnym uwarunkowaniom.

Prezentacje firmowe

Polecane

Nowe produkty

Zobacz również