Zagłuszanie i podszywanie się pod GNSS to codzienność

Od wybuchu wojny zagłuszanie (jamming) i manipulowanie sygnałami GNSS (spoofing) to niestety codzienność. To duży problem dla całego społeczeństwa, gdyż wiele usług i systemów korzysta z globalnych systemów nawigacji satelitarnej (GNSS). Używamy ich do niezliczonej liczby zastosowań, w transporcie, monitorowaniu obiektów, a nawet w prognozowaniu pogody.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Satelity GNSS zapewniają trzy kluczowe funkcje: pozycjonowanie, nawigację i sygnał czasu. Wojna na Ukrainie pokazała, jak bardzo sygnały te są podatne na zakłócenia.

Na czym polega zakłócanie sygnałów GNSS

Zagłuszanie może być krótkotrwałe lub uporczywe, niezamierzone lub celowe. To ostatnie jest oczywiście największym problemem. Celowe zagłuszanie może obejmować tanie nadajniki przyczepione do ciężarówek, zamontowane na dronach oraz specjalnie przeznaczony do tego sprzęt wojskowy. Polega to po prostu na nadawaniu silniejszego sygnału na tej samej częstotliwości co GPS. Ponieważ prawdziwe sygnały pochodzą z satelitów znajdujących się na wysokości ok. 20 tys. km nad powierzchnią Ziemi, są one bardzo słabe i mogą być łatwo zagłuszane przez znacznie bliższe transmisje naziemne.

Manipulowanie polega na podstawieniu złego sygnału w miejsce oryginalnego, który wprowadza odbiorniki GNSS w błąd, powodując nieprawidłowy odczyt pozycji lub czasu, a jego skutkiem jest np. dezorientacja i awaryjne lądowanie drona.

Liczba incydentów zakłócania sygnałów GNSS szybko się zwiększa, gdyż na rynku można za grosze kupić służące do tego nadajniki, bazujące na platformach sprzętowych SDR, oraz dostępne jest oprogramowanie typu open source do takich działań. Niestety, wiele osób nie zdaje sobie sprawy z ryzyka związanego z korzystaniem z tej technologii. Czasami te osoby nawet nie wiedzą, że używanie takich nadajników jest nielegalne, a więc samo bawienie się nimi w celu zagłuszenia własnego telefonu może wiązać się z poważnymi konsekwencjami dla otoczenia.

Co ciekawe, obecnie największa liczba użytkowników GNSS na świecie związana jest z pomiarem czasu. To zaskakujące, czego pewnie nikt by się nie spodziewał po systemie zbudowanym w celu nawigacyjnym, ale faktem jest, że to GNSS używa się do dostarczania dokładnego czasu i synchronizowania sieci komunikacyjnych, synchronizacji sektora finansowego i transakcji bankowych, balansowania sieci energetycznych itp. Co gorsza, anteny serwerów czasu znajdują się w stałej pozycji i zazwyczaj są widoczne, co ułatwia ich atakowanie za pomocą anten kierunkowych.

Jak można przeciwdziałać zakłóceniom sygnałów GNSS?

Z uwagi na krytyczną ważność sygnałów czasu GNSS wdraża się wiele metod wykrywania i przeciwdziałania zakłócaniu i manipulacji. Najpopularniejszą techniką jest filtrowanie, cyfrowe i analogowe, oraz wykorzystywanie wielu konstelacji jednocześnie. Nawigację satelitarną uzupełnia się bezwładnościową (inercyjną), bo im więcej sygnałów weźmie się pod uwagę, tym więcej błędów można wykryć i usunąć. Kolejny pomysł to uwierzytelnianie danych satelitarnych do identyfikacji fałszywych emisji, które zapewnia w standardzie Galileo. Takie możliwości daje też GPS w postaci protokołu Chimera. Dokonywane są próby łączenia odbiorników GNSS z Inmarsat, który pracuje na zbliżonej częstotliwości, jak również implementuje się algorytmy uczenia maszynowego w celu identyfikacji i klasyfikacji zjawisk wskazujących na atak.

Kolejne działanie to budowa systemów monitorowania sygnałów GNSS po to, aby wiedzieć, gdzie pojawiają się zakłócenia i ostrzegać przed nimi. Do tego wykorzystywane mogą być nadajniki ADS-B na samolotach cywilnych, które stają się ważnym źródłem informacji dotyczących czasu i skutków zakłóceń i pozwalają na tworzenie dostępnych online map.

Nie ma prostych możliwości przeciwdziałania takim praktykom, zwłaszcza gdy dotyczy to celowej emisji ze sprzętu wojskowego z zagranicy. Ale możemy bronić się, tworząc lepsze odbiorniki z funkcjami zabezpieczającymi i monitorującymi, budować wielosystemowe platformy, które poza konstelacją GNSS wykorzystywać będą inne systemy nawigacyjne, np. morskie lub radiolatarnie. Trzeba po prostu te praktyki uczynić nieskutecznymi.

Robert Magdziak

fot. ©EUSPA Image Gallery

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Polski odbiornik GNSS zsynchronizuje czas w europejskiej infrastrukturze krytycznej
GPS III jest już prawie gotowy - jakie zmiany lecą na orbitę?
Druga generacja satelitów GNSS Galileo jest rozwijana z pełną prędkością
Zagłuszanie i spoofing nawigacji satelitarnej
Wielu producentów komponentów liczy na zamówienia od sieci satelitarnych
Wyniesiono dwa nowe satelity GNSS Galileo
Satelitarna nawigacja i pozycjonowanie - pierwsza polska edycja konferencji ESA
Ze smartfona przez satelitę w USA już można
Qualcomm wycofuje się z umowy na chipy dla satelitarnego systemu komunikacji Iridium
SpaceX wyniesie na orbitę 4 satelity GNSS Galileo
Wynoszenie satelitów na orbitę jest ryzykowne
Zobacz więcej w kategorii: Opinie
Pomiary
Lokalizacja bez GPS-a coraz bardziej potrzebna
Pomiary
Instrument-as-a-Software - instrumenty pomiarowe definiowane programowo
Pomiary
Czujniki kwantowe – przyszłość metrologii
Produkcja elektroniki
Certyfikacja: ufność czy ograniczone zaufanie?
Zasilanie
Zasilanie pionowe lekarstwem na problemy z integralnością
Zasilanie
Zasilanie 0,3 V w układach cyfrowych
Zobacz więcej z tagiem: Komunikacja
Technika
Qualcomm Technologies rozszerza ofertę układów SoC Wi-Fi do zastosowań w IoT
Gospodarka
Polska technologia dla bezpieczeństwa publicznego - wsparcie Systemu Ostrzegania i Alarmowania PSP
Prezentacje firmowe
Bezpieczeństwo w magazynie bez ryzyka: Jak w praktyce przetestować system UWB przed pełnym wdrożeniem?

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów