Do tematyki M2M powracamy w ramach raportu "Elektronika" po blisko trzech latach przerwy. Okres ten w przypadku tytułowych produktów jest na tyle długi, że zmiany w ofertach i na liście dostawców są łatwe do zauważenia. Zapraszamy do lektury, gdyż warto być na bieżąco w tak ważnej dla rynku elektroniki tematyce.
Jednym z ważniejszych czynników prorozwojowych rynku M2M jest systematyczny i znaczący spadek cen modułów komunikacyjnych i poszerzająca się oferta od strony asortymentu i liczby dostawców. Czynniki te polepszają zdolność penetracji rynku przez aplikacje M2M i zapewniają otwarcie na nowe obszary zastosowań, które do tej pory były poza zasięgiem z przyczyn ekonomicznych.
Niewątpliwie techniki komunikacji M2M są w stanie zapewnić dużą funkcjonalność aplikacyjną i znakomite parametry, niemniej nie mogą one być oderwane od rzeczywistości pod względem cen. Przykład podobnego w znaczeniu i potencjale rynku, jakim jest RFID, wyraźnie pokazuje, że nie da się osiągnąć masowej skali zastosowań bez zapewnienia relatywnie niskiego kosztu inwestycji.
Pięć lat temu podstawowy i najprostszy moduł GSM, kupowany w ilościach 5-25 sztuk, wyceniany był na około 100 zł, dwa lata temu podobny dawało się kupić za około 60 zł. Obecnie suma ta wynosi mniej więcej 50 zł. Ceny maleją, może już nie tak szybko jak dawniej, ale z pewnością są one coraz słabszą barierą w wielu zastosowaniach. Szybszy procentowo spadek cen widać w przypadku rozwiązań ZigBee, modułów GSM 3G, Wi-fi.
Kolejne czynniki pozytywnie kształtujące rynek to coraz większa prostota konstrukcyjna modułów, lepsza dostępność oprogramowania, narzędzi projektowych i projektów referencyjnych, w tym także pozycji oferowanych za darmo. Producenci wkładają dużo wysiłku, aby aplikowanie było nieskomplikowane, bo wiedzą, że technologia M2M musi być dostępna nie tylko dla specjalistów. Podobnie dzieje się z zasilaczami, mikrokontrolerami i podobnymi grupami wyrobów, co przekonuje, że takie działania przynoszą efekty.
Poziom penetracji rynku przez aplikacje M2M cały czas jest jeszcze niski, co dobrze rokuje na przyszłość. Coraz więcej urządzeń musi być inteligentnych, a to głównie oznacza dzisiaj możliwość łączenia się z innymi urządzeniami. Świadomość tych procesów i wiedza potencjalnych inwestorów odnośnie do możliwości i potencjału dostępnych rozwiązań też się poprawia.
Szybki rozwój automatyki w zakresie produkcji, nierzadko wymuszany przez konieczność optymalizacji procesów, minimalizacji zużycia mediów i energii elektrycznej oraz rozwój branż pokrewnych takich jak utrzymanie ruchu, ochrona i kontrola dostępu, wymusza zainteresowanie łącznością i jest tu dobrym potwierdzeniem. Rosnącą potrzebę monitoringu i wizualizacji widać nawet wśród klientów indywidualnych.
Współczesna technika w wydaniu konsumenckim i profesjonalnym staje się dzisiaj coraz bardziej mobilna. Tablety, laptopy, smartfony pojawiają się w halach fabrycznych, są częścią coraz popularniejszych systemów automatycznego opomiarowania (AMR) i źródłem zapotrzebowania na komunikację bezprzewodową. Wiele produktów infrastruktury komunikacyjnej i maszyn ma wbudowany webserwer, do oprogramowania SCADA i ERP dodawane są aplikacje mobilne, co z pewnością przyczynia się do popularności M2M.
Na rozwój rynku M2M mają też korzystny wpływ nowe technologie o niskim poborze energii (Bluetooth Low Energy, ZigBee/mesh radio) czy też moduły GSM dużej przepustowości (HSPA+, LTE), a także standardy (Wireless-MBUS) i usługi (M2MAir) dla rynku telemetrycznego, które generują nowe innowacyjne aplikacje.
Co w największym stopniu ogranicza rozwój rynku
Największym problemem jest oczywiście kryzys, bo przekłada się on na małą liczbę realizowanych inwestycji, przesuwanie w czasie nowych projektów i trudności w finansowaniu. Spowolnienie gospodarcze w największym stopniu dotyczy dużych projektów, które są w stanie nadać odpowiednio duże tempo rozwoju, przez co oddziaływanie tego trendu jest niestety dostrzegalne.
Producenci i integratorzy systemów obawiają się technologii bezprzewodowych. Odczucia te mają podłoże ekonomiczne, a więc, że koszty wdrożenia przekroczą korzyści wynikające z nowoczesnych rozwiązań, a także techniczne związane z jakością komunikacji.
Komunikacja bezprzewodowa M2M w dużej mierze odbywa się za pomocą modułów GSM i stąd wymaga najczęściej pośrednictwa ze strony operatorów. Jakość infrastruktury, polityka taryfowa operatorów i ich wsparcie dla tej technologii mają duże znaczenie. Operatorzy, walcząc o niskie ceny, minimalizują kosztowne inwestycje w rozwój stacji bazowych, przez co jakość łączności nierzadko spada poniżej akceptowanego minimum na skutek przeciążenia sieci.
Duże systemy pomiarowe bazujące na obszarze całego kraju, związane z np. z transportem lub telemetrią, wykorzystują nadajniki GSM, czyli sieć starszej generacji o ograniczonej pojemności i nierozwijanym potencjale, bo wiadomo, że przekaźniki BTS sieci 3G zapewniające szybką transmisję danych powstają głównie w miastach. W przypadku Wi-fi, Bluetooth i ZigBee problemy co do pewności komunikacji sprawia pasmo ISM, które wszystkich użytkowników traktuje tak samo. Im więcej działa w nim urządzeń, tym niestety gorzej jest z parametrami.
O ile ceny modułów GSM są stosunkowo niskie, to niestety w przypadku ZigBee i Wi-fi już tak dobrze nie jest - te są relatywnie są zbyt drogie w stosunku do swojego potencjału komunikacyjnego. Szwankuje też wsparcie techniczne i dostęp do oprogramowania i bibliotek, co przy dużej złożoności tych urządzeń ma spore znaczenie.
W przypadku sprzętu GSM rynek psuty jest przez tanie azjatyckie produkty o niskiej jakości oraz przez podróbki rozwiązań markowych. Szczególnie groźny jest wpływ podróbek, bo ich złe działanie lub chociażby brak stabilności psują opinię całemu rynkowi komunikacji bezprzewodowej.
|
Nowości produktowe
Rys. 5. Struktura obrotów firm zajmujących się sprzedażą modułów M2M. W jednej trzeciej firm z tego zestawienia przekraczają one 5 mln zł rocznie
Na rynku modułów do komunikacji M2M pojawia się wiele nowości, ale wiele z nich z praktycznego punktu widzenia jest mało przydatnych. Rynek cały czas jest pod wpływem tego, co dzieje się w modułach GSM, ale o ile jeszcze dwa-trzy lata temu niepodzielnie królowały standardy GPRS/EDGE, czyli sieci 2G, o tyle obecnie coraz częściej są to sieci 3G i moduły obsługujące technologię 3G/HSDPA/HSUPA i HSPA+, a w ostatnich miesiącach także przemysłowe moduły LTE.
Powoli upowszechnia się technologia CDMA-EVDO - wersja standardu CDMA, która została zoptymalizowana wyłącznie do transmisji danych (Evolution Data Only) i Bluetooth Low Energy (BLE). Obie te bardzo dobre od strony technicznej technologie nie rozwijają się tak szybko, jak oczekiwano, co może być trochę skutkiem obecnej koniunktury. W Polsce sieć CDMA 450, która powstała na bazie analogowych stacji BTS Centertela i swoim zasięgiem obejmuje 97% powierzchni kraju, też w niewielkim stopniu jest wykorzystywana przez M2M.
Na razie nie ma biznesowej oferty LTE, co jest niezbędne do popularyzacji M2M, a w przypadku BLE problemy stwarza system operacyjny Android, który go nie wspiera. Za to BLE zyskuje trochę na tym, że pozwala na współpracę z produktami Apple bez dodatkowych kosztów.
Rynek słabo przyjmuje dość innowacyjny standard ZigBee. Jego mała popularność oraz wciąż wysokie ceny modułów zniechęcają klientów do inwestowania w tę technologię.
Na rynku automatyki wciąż królują standardy GSM/GPRS i na tym obszarze widać największą konkurencję. Sporą popularnością w przemyśle cieszy się również Wi-fi, ale tutaj hamulcem są wciąż duże ceny urządzeń, zwłaszcza gdy się je porówna z rozwiązaniami konsumenckimi.
Cały czas ważnym zjawiskiem na rynku jest konwergencja produktów M2M z GPS. Moduły komunikacyjne z GPSem, to domena wielu aplikacji transportowych, ochrony mienia i podobnych. W tym obszarze nowością są produkty Glonass, do których rynek się już coraz bardziej przekonuje.
Na rysunku 1 pokazana została ocena potencjału nowości rynku M2M. Zdaniem specjalistów największe znaczenie mają moduły LTE i obsługujące transmisję danych w sieciach komórkowych 3G, na kolejnych miejscach uplasowały się szybkie moduły WLAN, a dalej energooszczędne standardy ZigBee i Bluetooth. Badanie ankietowe potwierdziło też wcześniejsze rozważania o tym, że CDMA-EVDO przebija się bardzo powoli.
Układy RF i rozwiązania SoC
Rys. 6. Obroty ze sprzedaży modułów komunikacyjnych jako procent całej sprzedaży firm. Dla 65% dostawców sprzedaż M2M przynosi do 10% obrotów całej firmy
Mimo że pojęcie komunikacji M2M jest bardzo szerokie i nie dotyczy wyłącznie komunikacji bezprzewodowej, w praktyce wiele osób utożsamia je z modułami komunikacyjnymi komunikującymi się drogą radiową. Moduły takie mogą pracować w różnych standardach, pasmach częstotliwości, z modulacjami i innymi właściwościami, ale cechą wspólną jest to, że stanową one złożony komponent, który wykorzystuje się we własnym układzie w całości.
To typowe i charakterystyczne dla naszego rynku podejście można podciągnąć też pod moduły RF, a więc rozwiązania niebazujące na standardach takich jak ZigBee czy Bluetooth, tylko ograniczające się do warstwy fizycznej komunikacji bez obsługi znanego protokołu. Moduły RF można też traktować jako produkt o funkcjonalności i złożoności lokującej się pomiędzy modułami działającymi w standardach opisanych w ISO, a rozwiązaniach scalonych, gdzie konstruktor nie dostaje gotowego komponentu, tylko musi sobie poskładać go z poszczególnych elementów, projektując np. obwód antenowy samodzielnie. Ta różnorodność dostępnych rozwiązań sprzyja rozwojowi rynku i przyczynia się do większej penetracji aplikacji M2M w technice.
Gotowe moduły komunikacyjne wydają się optymalnym rozwiązaniem w aplikacjach produkowanych w małych i średnich seriach, w układach, które muszą współpracować z urządzeniami innych producentów lub komunikować się w ramach ogólnoświatowych standardów. Gdy takiego wymagania nie ma, a łączność realizowana jest w ramach produktów wytwarzanych przez jedną firmę lub systemu zamkniętego, nierzadko rezygnuje się ze standardu na rzecz własnych protokołów, bo tak jest taniej. Czasem też aplikacje są zbyt proste, aby aplikować do nich złożoną i wydajną komunikację. Stąd popularność modułów RF na rynku wydaje się spora i są one w ofertach wielu dystrybutorów.
W miarę upływu lat coraz więcej firm wykorzystuje do komunikacji rozwiązania scalone Teksasa, Microchipa, STMicro, rezygnując z kupowania gotowych modułów. Dylemat: własne rozwiązanie, czy też gotowy moduł, pojawia się dzisiaj znacznie częściej niż kiedyś, bo wiedza i doświadczenie projektantów jest znacznie bogatsze niż pięć lat temu, a producenci półprzewodników znacznie lepiej wspierają tych, którzy się decydują na taki krok.
Przy wykorzystaniu projektów referencyjnych, narzędzi i oprogramowania dostarczanego przez producentów ryzyko niepowodzenia jest minimalne, dlatego gdy tylko skala projektu wchodzi w zakres średnich serii, a produkt ma charakter konstrukcji zamkniętej, rozwiązania scalone stają się silną konkurencją dla modułów komunikacyjnych, nie mówiąc o tych działających w standardach.
Wyjątkiem od tej reguły jest GSM, co wynika z dużego zasięgu tej sieci. Trudno ocenić przy jakiej skali produkcji własne rozwiązanie się opłaca, bo poza samym układem elektronicznym konieczna jest jeszcze certyfikacja i badania toru radiowego. W zależności od potencjału, jakim dysponuje producent i zaplecza, może to być czynnik przesądzający.
Patrząc na rynek od strony dochodów, jakie mają dostawcy omawianych produktów z poszczególnych rozwiązań i standardów technicznych (rys. 2a), widać dominację technologii komunikacji za pomocą sieci komórkowych. Całkiem nieźle wypadły też rozwiązania bazujące na Bluetooth, ponaddwukrotnie lepiej niż te oparte na ZigBee.
Podobnie wygląda spojrzenie na rynek pod kątem sprzedaży ilościowo (rys. 2b) - tu moduły GSM jeszcze bardziej dominują, kosztem Bluetooth, co można odczytywać tak, że rozwiązania GSM są relatywnie tańsze od tych drugich. Niższe ceny rozwiązań komórkowych wynikają z większej skali, w jakiej są wytwarzane i dużej liczby dostawców tych modułów. Przekłada się to na silną konkurencję, w tym presję ze strony dostawców azjatyckich, celujących w prostych rozwiązaniach dla sieci 2G, ale cały czas poszukiwanych przez klientów (rys. 2c).
|
Produkty dla automatyki, przemysłu i zastosowań profesjonalnych
Odwrotne trendy widać w zakresie produktów M2M do zastosowań przemysłowych w systemach automatyki. W tym obszarze liczą się głównie rozwiązania komunikacyjne o dużym stopniu integracji, a więc zawierające moduł radiowy, zasilacz, sterownik i interfejs komunikacyjny odpowiedzialny za komunikację z siecią przemysłową w jednym lub kilku standardach sieci. Są też kontrolki i przełączniki i wyjście na antenę zewnętrzną.
Moduły kierowane w ten obszar zwykle mają bardzo rozbudowaną funkcjonalność w zakresie oprogramowania wewnętrznego, np. wbudowany webserwer, system operacyjny, wyświetlacz LCD i nierzadko obsługują kilka standardów radiowych i pasm częstotliwości. Takie urządzenia kupowane są głównie przez integratorów systemów i stanowią ważny i popularny sektor rynku M2M.
Moduły komunikacyjne dla przemysłu wytwarzają inne firmy niż te dostarczające komponenty dla systemów embedded i elektroniki, wiele z nich to znane firmy z obszaru automatyki, które na bazie modułów tworzą własne rozwiązania, o możliwościach, funkcjach, a nawet obudowach dopasowanych do aplikacji w instalacjach przemysłowych.
Często też funkcje związane z komunikacją bezprzewodową rozszerza się o porty cyfrowe i analogowe. Je też nazywa się modułami komunikacyjnymi stąd nierzadko powstają niejednoznaczności. Przykłady te pokazują, jak szeroki od strony asortymentu jest dzisiaj rynek M2M. Moduły przemysłowe można znaleźć zwykle w ofertach firm związanych z automatyką przemysłową.
Patrząc na odbiorców technologii M2M pod kątem tego, które branże w największym stopniu korzystają z M2M, a które nie, widać, że przez cały czas od lat klientami na omawiane rozwiązania jest branża przemysłowa, a w dalszej kolejności transport i logistyka oraz ochrona mienia, gdzie komunikacja jest wykorzystywana do monitoringu obiektów i komunikacji systemów alarmowych (rys. 3). Taka struktura odbiorców nie zmienia się od lat i jak widać oczekiwane przez dostawców upowszechnienie się technologii zdalnego odczytu zużycia mediów, aplikacji związanych z inteligentnym budynkiem, to nadal przyszłość.
Porażka kategorii "budownictwo" (podobnie było w poprzedniej edycji raportu, więc nie można mówić o przypadku) to znak, że technologie związane z inteligentnymi budynkami, zapewnieniem pełnych możliwości sterowania wszystkimi odbiornikami oraz integracja wszystkich systemów budynkowych, takich jak ogrzewanie i klimatyzacja, monitoring i kontrola dostępu, sterowanie oświetleniem itp. w jedną całość nie znajdują odbiorców na rynku i prawdopodobnie są za drogie, zbyt oparte na rozwiązaniach własnościowych i bazują na technologiach zamkniętych.
Natomiast słabe oceny dla potencjału rynkowego technologii zdalnego odczytu liczników, które niewiele się zmieniły w ostatnich trzech latach, mogą być wywołane ograniczeniem tempa inwestycji przez zakłady energetyczne, dostawców ciepła, wody i innych mediów komunalnych.
|
Co się dzieje na rynku
Krajowy rynek M2M rozwija się w dobrym tempie, w porównaniu do innych sektorów i biorąc pod uwagę to, co dzieje się w gospodarce. Dostawcom produktów i technologii związanych z komunikacją radiową przybywa klientów, jeśli chodzi o asortyment, oferta nieustannie poszerza się we wszystkich kategoriach i "półkach cenowych", po to, aby pokryć całe spektrum potrzeb rynkowych.
W skali świata rynek M2M jest już dzisiaj ogromny i z tego powodu liczba producentów i dystrybutorów tych produktów jest na tyle duża, że zauważalne staje się rozdrobnienie i silna konkurencja. Dotyczy to zwłaszcza tanich i typowych modułów GSM, gdzie dostawcy mniej znanych marek i ich dystrybutorzy agresywnie walczą o klienta ceną. Często takie firmy produkują odpowiedniki renomowanych wyrobów i znanych marek po to, aby ułatwić sobie penetrację rynku oraz wystawić na pokusę cenową klientów.
Wiadomo, że za niską ceną niekoniecznie idzie wysoką jakość, ale ponieważ w podstawowym kształcie sieć GSM/GPRS jest już produktem bardzo dojrzałym, markowi producenci uciekają w stronę sieci 3G i LTE. Widać to po tym, że powstaje coraz więcej aplikacji, dla których bazą są modemy z szybką transmisją danych. Silna konkurencja pomiędzy dystrybutorami zmusza do tego, aby w jak największym stopniu uzależnić klienta od swoich produktów i wsparcia technicznego, bo sama oferta handlowa jest niewystarczająca.
Rozważania o relacjach rynkowych potwierdzają wyniki badania ankietowego. Zgodnie z wykresem pokazanym na rysunku 4, aż 70% specjalistów ocenia konkurencję na rynku M2M jako silną, a dalsze 17% nawet jako bardzo silną. Jest to znacznie więcej w porównaniu do innych grup produktów omawianych przez nas w ramach raportów "Elektronika".
Z kolei rozdrobnienie rynku i dużą liczbę dostawców produktów M2M widać w strukturze obrotów, jakie osiągają z ich sprzedaży krajowi dostawcy (rys. 5). Aż 37% z firm wymienionych w tabeli 2 nie wychodzi ze sprzedażą roczną powyżej 100 tys. złotych, co znaczy, że produkty te sprzedają przy okazji, nie w pełnym asortymencie i bez większego, ponadstandardowego zaangażowania. Liczba tych, dla których M2M jest biznesem znaczącym i ważnym (sprzedaż powyżej 5 mln zł), wynosi 31%.
To wcale niemało, zatem jako podsumowanie można napisać, że krajowy rynek produktów M2M ma widoczną polaryzację na duże i wyspecjalizowane w tej tematyce firmy, które silnie się angażują w sprzedaż, mają kompleksowe oferty i współpracują z wieloma dostawcami oraz takie, które sprzedają relatywnie niewiele, np. moduły radiowe jednego producenta lub tanie GSM.
Ilościowo dostawców specjalizowanych, dla których biznes ten jest jedyną lub najważniejszą częścią biznesu, jest tylko 8% (rys. 6). To niewiele, zwłaszcza gdy zestawi się tę liczbę z grupą na przeciwnym końcu. Firm, dla których sprzedaż produktów M2M nie wykracza poza 10%, jest 65%, a więc dwie trzecie. Przy tak rozłożonych proporcjach, silna konkurencja cenowa jest naturalną konsekwencją.
Na rysunku 7 pokazano zestawienie kryteriów, które w największym stopniu wpływają na sukces w sprzedaży produktów M2M. Na pierwszym miejscu znalazła się cena, co nie jest zaskoczeniem przy silnej konkurencji na rynku, ale fakt, że wskazało na nią aż 92% respondentów, należy uznać za znacząco wysoki i dowodzący, że cały czas jest to parametr decydujący o możliwościach i tempie rozwoju omawianej branży.
W porównaniu do innych komponentów elektronicznych w przypadku modułów M2M dość wysoko uplasowała się marka producenta i kompletna oferta u dostawcy, zwykle niepostrzegane jako aż tak istotne, a usługi powiązane z omawianymi produktami oceniono wręcz jako nieistotne dla handlu. Innymi słowy dostawcy produktów M2M nie są postrzegani przez klientów jako integratorzy systemów zdolni do dostarczania rozwiązań (komponentów, oprogramowania, całych systemów). Klienci oczekują od nich bycia kompetentnymi firmami handlowymi, zdolnymi do zapewniania wsparcia technicznego, ale już nic ponad to.
Czy M2M to dochodowy i szybko rozwijający się biznes?
Na rysunku 8 pokazujemy zmiany w sprzedaży zanotowane przez dostawców produktów M2M w ostatnich czterech latach. Wykres pozwala ocenić, jak kształtowały się warunki biznesowe, jakie jest tempo rozwoju tego sektora i porównać osiągane wskaźniki z innymi grupami towarowymi. Jak widać, najgorszy dla biznesu było rok 2009, kiedy to sprzedaż niektórym firmą w skali rocznej spadała, a ogromna większość firm nie wyszła ze wzrostem sprzedaży poza umiarkowanie niski dla branży elektroniki przedział 0-15%.
W praktyce większość firm miała minimalny wzrost jednocyfrowy. W kolejnych dwóch latach sytuacja systematycznie się poprawiała. Coraz mniej firm notowało spadki sprzedaży, a liczba tych, którzy mieli wzrosty większe niż minimalne 15%, w skali roku zauważalnie rosła. W 2011 roku już jedna trzecia firm miała wzrost sprzedaży powyżej 15%.
Jeszcze lepszy był rok 2012, a więc okres, kiedy w kraju realizowanych było wiele projektów infrastrukturalnych i transportowych, trwały mistrzostwa Euro 2012. Zgodnie z kolejnym zestawieniem pokazanym na rysunku 9, gdzie pokazano zestawienie ocen na temat tego, co działo się na rynku w pierwszym kwartale 2013 roku, sytuacja na początku roku była nieco gorsza.
Co trzecia firma uznała ten okres za słaby i należy przypuszczać że taka ocena dotyczy też ostatnich miesięcy 2012 roku, a więc okresu, kiedy w kraju widoczne były symptomy osłabienia gospodarki. Aktualna sytuacja (maj) zilustrowana na wykresie z rysunku 10 wydaje się mieć wymiar uspokajający. Zdaniem dwóch trzecich specjalistów z firm dystrybucyjnych aktualna sytuacja jest dobra, 29% uznało ją nawet za bardzo dobrą.
Takie dane wskazują, że rynek M2M należy do grupy branż o wysokim poziomie innowacji oraz do technologii, które nierzadko przyczyniają się do oszczędności (np. energii elektrycznej). Stąd w czasach spowolnienia gospodarczego i redukcji wydatków, paradoksalnie inwestycje w M2M mogą rosnąć. Nawet jeśli ten trend nie ma charakteru dominującego, to na podstawie przedstawionych opinii specjalistów można po raz kolejny potwierdzić, że krajowa elektronika dobrze sobie radzi w kryzysie, znacznie lepiej niż wiele innych branż.
Dostawcy produktów M2M
Rys. 12. Chmurka najbardziej rozpoznawalnych marek zagranicznych. Warto zwrócić uwagę, że marka Cinterion została zastąpiona przez Gemalto. Niemniej nikt w ankietach nie posłużył się nową nazwą i aby nie wprowadzać zamieszania, pozostawiliśmy podaną wersję
Wśród firm zajmujących się sprzedażą tytułowych produktów można wyróżnić kilka kategorii przedsiębiorstw. Pierwszą tworzą dostawcy komponentów elektronicznych o szerokiej ofercie, dla których moduły komunikacyjne są jedną z wielu pozycji w katalogu. Należą do nich dostawcy katalogowi (Farnell, Elfa, RS Components, Conrad, TME) oraz duże hurtownie jak np. Micros i Maritex.
Zwykle oferują one popularne wersje tych urządzeń, GSM-owe plus często Bluetooth, ZigBee i zwykłe transceivery radiowe, pochodzące od kilku producentów, nierzadko znane i renomowane marki przeplatają się z tanimi, aby spełnić oczekiwania wszystkich klientów. Drugą grupę stanowią firmy dystrybucyjne o bardziej wyspecjalizowanej ofercie, dla których M2M jest jednym z ważniejszych obszarów aktywności, np. Elproma, Acte, Eltronika, Microdis, Elhurt, Masters, Gamma, JM Elektronik, Soyter i SE Spezial Electronic.
Reprezentują najbardziej znane marki jak Gemalto (Cinterion), SimCom, Sierra-Wireless, Motorola i uBlox i wkładają sporo wysiłku w to, aby poza handlem zapewnić klientom nowości, narzędzia i pełną pomoc techniczną. Dostawcy modułów komunikacyjnych zwracają uwagę na to, że osiągnięcie sukcesu w sprzedaży wymaga także sporych kompetencji technicznych.
W ogromnej części są to produkty skomplikowane technicznie i wymagające wparcia po stronie oprogramowania projektowego. Dotyczy to zwłaszcza najbardziej złożonych wersji, takich, które mają wbudowany procesor aplikacyjny, a także modeli obsługujących coś więcej ponad podstawową transmisję danych. Specjalizacja niewątpliwie daje lepszy dostęp do doradztwa technicznego i postrzeganie dostawcy jako partnera w projekcie.
Trzecia grupa dostawców to firmy z obszaru automatyki przemysłowej sprzedające gotowe modułowe urządzenia komunikacyjne w obudowach i osprzęt, umożliwiające wymianę danych w sieciach przemysłowych, łączenie rozproszonych instalacji, obiektów i zakładów - to np. Antaira, Automatech, Elmark Automatyka, Inventia, Murrelektronik i Tekniska. Dla niektórych firm M2M w przemyśle jest nierzadko podstawą biznesu, co w świetle przedstawionych wcześniej analiz na temat znaczenia branży przemysłowej w omawianej tematyce nie jest w ogóle zaskoczeniem.
Wiodące marki na rynku M2M i czołowi dostawcy
W ramach towarzyszącego raportowi badania ankietowego za każdym razem pytamy specjalistów o to, które firmy krajowe ich zdaniem zasługują na miano liderów rynku, które marki najlepiej kojarzą się im z omawianą tematyką. Na podstawie tych wskazań przygotowujemy wykresy chmurkowe (takie, w których często powtarzające się nazwy są pisane proporcjonalnie większą czcionką) pokazane na rysunkach 11 i 12 ilustrujące odpowiednio wiodące marki krajowe i zagraniczne. Zestawienia te można traktować jako subiektywny ranking i wypadkową odczuć wielu osób.
Niemniej trzeba uczciwie powiedzieć, że taki ranking nie ma związku z potencjałem biznesowym firm, obrotami i liczbą klientów. Oczywiście lepiej byłoby podać takie dane liczbowe, a nie opierać się na statystyce, niemniej zasadniczą przeszkodą jest to, że dla część firm obroty, liczba klientów, a czasem nawet liczba zatrudnionych osób to dane tajne.
Zgodnie z opiniami pokazanymi w ankietach za czołowych dostawców rynku M2M w Polsce uznano Acte, Elpromę, Maritex i TME, niemniej sporo wskazań dotyczyło też firm Masters, Gamma, Microdis, JM elektronik.
Tabele z przeglądem ofert
Przegląd ofert dostawców modułów do zastosowań w komunikacji M2M zamieszczony został w tabeli 1. Składa się ona z sześciu poziomych części poświęconych poszczególnym grupom produktów: GSM, WLAN, Bluetooth, ZigBee oraz modułom RF.
Ostatnia pozycja obejmuje usługi wspierające sprzedaż i dodatki powiązane tematycznie. W tabeli 2 podajemy dane kontaktowe do firm, które nadesłały wypełnione ankiety, wraz ze wskazaniem głównych marek produktów znajdujących się w ich ofertach.
Robert Magdziak
Źródłem wszystkich danych przedstawionych w tabelach oraz na wykresach są wyniki uzyskane w badaniu ankietowym przeprowadzonym wśród dostawców modułów M2M w Polsce.







Janusz Użycki
Robert Panufnik

Dariusz Nowakowski


