Za 4 lata niemal połowa elektroniki noszonej będzie ładowana bezprzewodowo

| Gospodarka

Rynek technologii elektroniki noszonej nie przestaje rozwijać się w szybkim tempie i według prognoz analityków z firmy IHS w 2020 r. będzie wart 40 mld dolarów. W roku ubiegłym sprzedano 23 miliony urządzeń wszytych w ubranie lub przeznaczonych do noszenia bezpośrednio na ciele, przystosowanych do ładowania bezprzewodowego. W 2020 r. 40% wszystkich urządzeń dostarczonych na rynek elektroniki noszonej będzie można ładować bezprzewodowo, prognozuje IHS.

Za 4 lata niemal połowa elektroniki noszonej będzie ładowana bezprzewodowo

Największą część galanterii elektronicznej ładowanej bezprzewodowo stanowić mają inteligentne zegarki. Zarówno zegarki Apple'a, jak i Gear S2 Samsunga wyposażone są w technologię do indukcyjnego ładowania bezprzewodowego, jest to w nich zresztą wyłączny sposób naładowania akumulatorka. Analitycy przewidują, że inteligentne zegarki obu firm do roku 2020 stanowić będą prawie połowę globalnej sprzedaży wszystkich inteligentnych zegarków.

Ładowanie bezprzewodowe jest funkcją pożądaną przez klientów w urządzeniach noszonych ze względu na wygodę w porównaniu do ładowania przez łącze USB lub tradycyjną ładowarkę. W przeciwieństwie do wielu smartfonów, które można ładować na oba sposoby, inteligentne zegarki, jak i wiele innych elektronicznych urządzeń noszonych, ładuje się wyłącznie bezprzewodowo. Poza zegarkami i smartfonami ładowanie bez użycia kabla stosowane jest w takich urządzeniach, jak tablety, opaski fitness czy sprzęt gospodarstwa domowego. Najczęściej stosowane metody ładowania bezprzewodowego opierają się na wykorzystaniu indukcji elektromagnetycznej bądź rezonansu magnetycznego.

Rynek ładowania bezprzewodowego w zakresie elektroniki noszonej w latach 2014-2020 w mln dolarów, źródło: IHS