Ubiegły rok był dla Automaticonu czasem roszad wśród wystawców. Widać to było szczególnie wśród firm niemieckich, których wiele w ramach oszczędności i na skutek dekoniunktury na europejskim rynku automatyki nie wystawiało się, m.in. ABB, Lenze oraz Omron Electronics. Na ich miejsca weszły inne, w tym wiele mniejszych. W ten sposób na ubiegłorocznym Automaticonie wystawiało się aż 60 nowych firm, w tym w większości małych i średnich polskich przedsiębiorstw.
Zeszły rok był też premierą nowej hali w Expo XXI, w której stoiska miało kilkudziesięciu wystawców, w tym wiele nowych firm. Czekaliśmy na to od lat, niemniej frekwencja odwiedzających w tym miejscu była przez całe targi niższa niż w przypadku dwóch starych hal, co zaskoczyło negatywnie zgromadzonych tam wystawców. Na targach nie było też tak ciasno jak w ubiegłych dwóch latach, kiedy czasem nie można było przejść między stoiskami.
Większy luz to zapewne wynik zwiększenia przestrzeni dostępnej w halach targowych i przetasowań w rozłożeniu stoisk, niemniej dla stałych bywalców targów, którzy przyzwyczaili się już do ścisku, zmiana ta czasem sprawiała wrażenie, że odwiedzających było mniej.
Hannover Messe - nieszczęśliwy zbieg okoliczności
Hanower to od lat jedno z głównych na świecie miejsc spotkań branży przemysłowej, a głównymi obszarami tematycznymi tamtejszych targów jest automatyka przemysłowa i napędy, energetyka, logistyka oraz usługi w przemyśle. Światowa renoma ściąga wystawców z wielu krajów, w Hanowerze wystawia się też coraz więcej firm z Polski, m.in. Zamel, Relpol, Lumel. Sporo osób z branży przemysłowej przyjeżdża tam, aby zobaczyć tę imprezę i spotkać się ze swoimi dostawcami.
Nieszczęśliwie w tym roku termin tych targów pokrywa się dokładnie z Automaticonem, co może prowadzić do perturbacji. Osoby planujące odwiedziny na obu imprezach będą musiały wybrać, a ponieważ polskie oddziały zagranicznych firm wspomagane są w Polsce przez swoje zagraniczne centrale chociażby ciekawymi ekspozycjami i nowościami, może to ograniczyć udział gości zagranicznych u nas.
|
Szkoda, że organizatorzy nie zdecydowali się przesunąć terminu Automaticonu chociaż o tydzień. Z informacji na stronie internetowej Expo XXI na temat rozkładu imprez wynika, że korekta o tydzień wcześniej byłaby zapewne wykonalna.
Czym jest Automaticon dla branży?
Przewodnik zapowiadający kolejne edycje Automaticonu publikujemy w "Elektroniku" od pięciu lat. Ponieważ jest to w naszym kraju najważniejsza impreza wystawiennicza, nasze opracowanie często przyjmowało formę analizy wad i zalet targów, przeglądu możliwych kierunków rozwoju oraz było podsumowaniem wielu rozmów przeprowadzonych na targach z wystawcami. To dlatego, że wystawcy dzielili się z redakcją swoimi spostrzeżeniami i uwagami lub też sugerowali, abyśmy jako prasa podejmowali tematykę niedogodności lub dyskutowali na szerszym forum konieczne zmiany i usprawnienia.
Taką misję podejmowaliśmy wielokrotnie, tym bardziej, że obecność na wielu zagranicznych imprezach jest dla nas dobrym polem do porównań. Niemniej ciągłe mówienie o minusach imprezy nie ma sensu, gdyż najważniejsza wada, czyli brak nowej hali, przestał istnieć, a szereg mniejszych niedogodności jest bardziej lub mniej dyskusyjnych. Poza tym powszechnie wiadome jest, że targi Automaticon zazwyczaj nie zwracają się, jeżeli chodzi o korzyści z nowych kontraktów w stosunku do poniesionych kosztów.
Firmy traktują je jako promocję wizerunkową oraz nadają targom funkcję prestiżową. Tym samym wystawiają się bez względu na warunki infrastrukturalne. Automaticon nie jest też imprezą schodzącą ze sceny, chętnych do wystawiania się nie brakuje, dlatego presja na organizatorów nie jest znacząca. Jedyny wyjątek należy zrobić dla strony internetowej Automaticonu, która w rozwoju zatrzymała się chyba wiele lat temu, jeszcze na ulicy Bokserskiej.
Zaskakująca negatywnie jest w niej częstotliwość aktualizacji sięgająca okresów pięciomiesięcznych, powiązanie w dalszym ciągu słów kluczowych z pompami i armaturą, po których nie ma już dawno na targach śladu oraz to, że poza logotypem nie ma tam wzmianki o elektronice, na którą Automaticon otwiera się już ponad trzy lata. Brakuje też wyraźnie aktualizowanej na bieżąco listy wystawców, która jest u innych organizatorów targów zawsze dostępna i redagowana na bieżąco.
|
Taka baza danych pozwala firmom obserwować konkurencję i świadomie podejmować lepiej decyzję na temat uczestnictwa. Na przykład na Automaticę 2012 lista wystawców jest już dostępna, warto zatem, aby w zakresie Internetu krajowy Automaticon dociągnął do międzynarodowych standardów. Ubiegły rok pokazał, że wiele imprez targowych w Polsce ma kłopoty z pozyskaniem masy krytycznej wystawców niezbędnej do postrzegania imprezy jako istotnej.
Firmy mają za mało pieniędzy, aby wystawiać się więcej niż na 1-2 imprezach, tym bardziej, że ogólnie jest coraz więcej możliwości promowania się, na przykład przez seminaria, reklamę bądź kontakty bezpośrednie z klientami. Innymi słowy firmy elektroniczne ograniczają się do uczestnictwa w Automaticonie i Energetabie i rezygnują z imprez takich jak MSPO lub Automa. Są one zbyt wąsko sprofilowane lub po prostu za małe.
Skoro Automaticon jest w największym stopniu miejscem, w którym promuje się własną markę oraz buduje relacje ze środowiskiem branżowym, nie powinno dziwić to, że z czasem firmy, które mają już zbudowaną pozycję na rynku, rezygnują z wystawiania się. Łatwiej im podjąć taką decyzję niż na przykład zmniejszyć stoisko po to, aby ograniczyć koszty. O ile kiedyś Automaticon miał żelazne grono wystawców, którzy patrzyli dokładnie na swoje ekspozycje, teraz nie ma już tak wielkiej presji i na liście firm wystawiających się widać ruch także w zakresie tych większych firm.
Zmiany wśród wystawców nie są też już tak bardzo komentowane, jak na przykład było dawniej z Eatonem lub Schneiderem. Trochę pomogło w tym oddanie trzeciej hali - póki były dwie i stoiska w tych samych miejscach, od razu było widać, że kogoś nie ma. Trzecia hala wraz z kryzysem przełomu 2009/2010 zburzyła ten układ.
Co z tymi firmami elektronicznymi?
Decyzję sprzed lat na temat zastąpienia w profilu targów "pomp i armatury" przez elektronikę dzisiaj można ocenić jako dalekowzrocznie słuszną, bo dzisiaj to głównie te firmy zapychają dziurę po odchodzących firmach z automatyki i powoli stają się istotną siłą w strukturze wystawców.
Widać to na tegorocznej liście, gdzie ponownie wiele firm pojawiających się po raz pierwszy kojarzonych jest właśnie z elektroniką - w tym roku to m.in. Discotech, RS Components, System, Essemtec, Brady, na targi wróciło też kilka przedsiębiorstw po kryzysowej przerwie, np. Merserwis i Biall.
Wzrost liczby firm elektronicznych nie jest jeszcze "zmianą warty", ale na pewno wyraźnym trendem. Firmy elektroniczne są także bardzo aktywne w zakresie seminariów, gdyż blisko połowa terminów została obsadzona właśnie przez nie. Ale analiza i porównanie obecnych list wystawców z tymi sprzed kilku lat niestety trochę psuje ten sielankowy nastrój. W tym roku nie będzie firmy Qwerty, która wystawiała się przez wiele lat.
Nie będzie Acte, Sonelu, Rittala, Egmontu, Mery, Polwatu, z mniejszych firm zabraknie także SiGarden. Na Automaticon nie wrócił też Soyter. Lista tych, którzy na targach bywali, ale przestali, też zawiera wiele znanych marek w elektronice: Atel, Amicus, Elproma, Tomsad, AET, Andpol, WW Elektronik, NDN, Radiotechnika, Lafot i kilka innych. Trzeba przyznać, że rotacja jest duża. Wydaje się, że powodem jest to, że firmy elektroniczne podchodzą do działań marketingowych, reklamy oraz promocji w sposób silnie utylitarny.
|
Prestiż, wizerunek są na kolejnych miejscach przed nowymi kontraktami, większą sprzedażą, pozyskaniem nowych klientów. Firmy elektroniczne w porównaniu do tych z automatyki są też zwykle mniejsze, często ich struktura bazuje na tym, że właściciel jest jednocześnie dyrektorem zarządzającym. Sprzyja to dużej elastyczności i szybkości podejmowania decyzji. Brak planów rocznych, rozbudowanych działów marketingu, w połączeniu z tym, że kadra zarządzająca lub nierzadko sam prezes uczestniczy w targach, przekłada się na szybkie decyzje, które nie są poddawane obróbce statystycznej przez kilka lat.
Firmy elektroniczne pojawiają się więc na Automaticonie, licząc na bezpośrednie korzyści, takie jak na przykład pozyskanie nowych klientów. Niestety nierzadko się okazuje, że ich stoiska odwiedzają głównie ci znani, a nowych osób praktycznie nie ma. W efekcie targi sprowadzają się do roli wizerunkowointegracyjnej, a więc formuły utrwalonej wiele lat temu i nie spełniają ich oczekiwań.
Takie firmy wystawiają się jeden raz lub kilka i odchodzą. Elektronika jest w porównaniu do automatyki branżą "uboższą", opierającą działalność na niewielkich marżach, a w automatyce sprzedająca raczej tańsze produkty. Tutaj nie ma dużych budżetów reklamowych, co widać w wielkości stoisk oraz właśnie w dużej rotacji.
W aspekcie długofalowym
Z pewnością ewolucja targów wizerunkowo- integracyjnych w imprezę utylitarną i komercyjną nie jest łatwa, nie przez wszystkich oczekiwana ani też być może nawet możliwa. Niestety targi odbywają się tylko raz w roku, co powoduje, że wszystkie zmiany trzeba obliczać w perspektywie minimum 5- letniej.
|
Niemniej organizatorzy imprez zagranicznych dylemat ten rozwiązują doraźnie poprzez organizację grupowych stoisk tematycznych - małych boksów sprzedawanych po obniżonej cenie, gdzie pojawiają się firmy innowacyjne, małe i specjalistyczne, takie które oczekują od targów wsparcia w biznesie. U nas takich działań brakuje.
Tegoroczne targi
Automaticon 2011 zapowiada się interesująco, co w największym stopniu wynika z poprawiającej się sytuacji w biznesie. Na stronach internetowych wielu firm już kilka miesięcy temu pojawiły się w aktualnościach informacje na temat planowanego uczestnictwa. Nierzadko wpisy tam wyglądają na najważniejsze wydarzenia w rocznym kalendarzu, co przekonuje, że do obecności w hali Expo firmy podchodzą bardzo poważnie.
W ramach przewodnika targowego publikujemy podstawowe informacje o targach (lista wystawców, seminaria) oraz o innych imprezach targowych, które mogą zainteresować firmy elektroniczne. Uzupełnieniem tekstu redakcyjnego są prezentacje firmowe, w których zapowiadamy to, co będzie pokazywane na Automaticonie.
Dodatkiem do "Elektronika" jest także ulotka z mapą rozłożenia ekspozycji, która ułatwia poruszanie się po targach. Zapraszamy również do odwiedzin i kontaktu z pracownikami magazynów "Elektronik" i "APA" na stoisku wydawnictwa E-6, jak zawsze w holu razem z innymi mediami branżowymi.
Robert Magdziak