Niełatwy wybór

Wybór urządzenia, a więc także pośrednio metody nanoszenia informacji na wyroby, to z pewnością wielowymiarowy problem, w którego rozwiązaniu trzeba uwzględnić koszt inwestycji i późniejszej eksploatacji, wymagania co do jakości oznaczeń, ich wielkości, a więc pośrednio ilości niezbędnych informacji, jakie wymagane są do umieszczenia, a także szybkości działania urządzenia oraz tego, jakiej obsługi ze strony pracowników wymaga jego działanie.

W dalszej kolejności rozważyć trzeba trwałość oznaczeń w czasie i odporność na czynniki środowiskowe, niepodatność na manipulację, a nawet to, czy przygotowanie do pracy, połączenie w system z wykorzystywaną w firmie infrastrukturą informatyczną będzie możliwe i łatwe w przeprowadzeniu. Poza wymienionymi czynnikami jest jeszcze wiele innych mniej lub bardziej ważnych kryteriów, które jednak mogą znacząco wpłynąć na to, czy znakowanie będzie łatwe i bezproblemowe, czy dla pracowników stanie się udręką.

Duże skomplikowanie, wiele szczegółów i niuansów technicznych oraz to, że na rynku jest wiele typów takich urządzeń różniących się klasą, a więc wydajnością, przeznaczeniem, możliwościami technicznymi, stopniem zaawansowania i podobnymi parametrami, powoduje że niewiele osób na rynku ma przekrojową wiedzę na temat takich zagadnień, czyli taką, która wykracza poza ogólne rozeznanie bez wnikania w szczegóły.

Taka sytuacja zmusza dostawców do przekazywania wiedzy klientom poprzez spełnianie często funkji konsultantów technicznych oraz ekspertów oceniających koncepcje i pomysły klientów, ale także jest sporą przeszkodą w rozwoju rynku hamującą wzrosty sprzedaży. Niestety inżynierowie zaliczają się do takiej grupy zawodowej, która w działaniach jest często bardzo ostrożna.

Najważniejsze trendy pozytywne dla rozwoju rynku

Najbardziej istotny czynnik sprzyjający rozwojowi rynku znakowania i oznaczania to widoczny w branży trend poprawy jakości procesów, w tym także rosnące zaawansowanie techniczne produktów. Duże znaczenie pozycji drugiej i trzeciej, a więc tego, że w warunkach krajowych serie produkcyjne są raczej krótkie, urządzenia złożone, a także nierzadko tworzone na zamówienie na podstawie indywidualnej specyfikacji. To sygnał, że znakowanie staje się dzisiaj niezbędne do panowania nad asortymentem przez producenta, a dla użytkownika stanowi coraz bardziej użyteczną informację. Unikalny numer produktu, tabliczka znamionowa z pełną specyfikacją, data produkcji, kod serwisowy, głęboki link do strony z instrukcją i plikami pomocy technicznej, hasło do ustawień konfiguracyjnych to przykłady informacji, które coraz częściej pojawiają się na obudowach urządzeń i potwierdzają, że identyfikacja staje się niezbędną częścią procesów wytwórczych.

Specjaliści unikają rozwiązań, które w ich rozumieniu stanową potencjalne źródło problemów, takich co do których nie są całkowicie przekonani lub nie są w stanie wskazać przykładów, że inne (najlepiej konkurencyjne) firmy korzystają z takich rozwiązań.

W wielu firmach w proces zakupów urządzeń kadra inżynieryjna jest naturalnie włączona i podejmuje decyzje i ocenia to, co wybrać. Nierzadko ich zadaniem jest też prowadzenie rozmów z dostawcami i opiniowanie ofert dla zarządu. To zrozumiałe, gdyż wynika z posiadanych kompetencji i doświadczenia. Ale jednocześnie zły wybór oznacza obarczenie ich odpowiedzialnością, przez co niestety ostrożność w działaniach się zwiększa.

W biznesie nikt nie chce być testerem nowych technologii i mniej typowych rozwiązań, bo niestety ryzyko trafienia na nieperspektywiczną technologię istnieje i musi być kalkulowane. Historia techniki uczy, że wiele niezłych od strony technicznej rozwiązań i standardów trafiło na śmietnik, bo nie osiągnęły one wystarczającej skali penetracji rynku, ich twórcy nie przekonali do ich zalet klientów, zostali kupieni przez silniejszego gracza lub nawet zbankrutowali.

Z takich przyczyn akceptacja nowości wymaga czasu, zaufania do dostawcy oraz orientacji w technologii. Dla najnowszych rozwiązań urządzeń laserowych ważna jest też cena. Znakowarki laserowe przeznaczone do zastosowań w produkcji kosztują mniej więcej tyle, ile każde duże urządzenie procesowe, a więc kilkadziesiąt tysięcy euro.

Polecane

Nowe produkty

Zobacz również